#C5Wov
Kiedy się wyprowadziłam i zaczęłam żyć swoim życiem, a problem nadal mi dokuczał, postanowiłam coś z tym zrobić. Poszłam do lekarza, a potem do dietetyka i zaczęłam nowe życie – zmiana diety i stylu życia. Od tej pory moje jelita pracują prawidłowo i skutkiem ubocznym była utrata wagi i zdrowa cera. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie zazdrość mojej matki.
Kiedy przyjeżdżam w odwiedziny, zawsze słyszę głupie teksty w stylu „w dupach się poprzewracało od tego fit foodu, już nawet obiadem u mamy gardzi”... a ja tłumaczę, że nie jestem na diecie, aby schudnąć, ale dlatego, że mam problemy z trawieniem itd.
Mam wrażenie, że ona jest tak cięta, bo jestem szczupła, a ona nie. Nie rozumiem, jak własna matka może być zazdrosna o wygląd córki??? Mój problem zdrowotny jest jej znany od zawsze, więc powinna mnie wspierać, a nie mi docinać.
Co to za matka, która olewa problemy zdrowotne dziecka?
Madka
matki często zazdroszczą córkom wyglądu i potrafią nawet posunąć się do tego, aby odebrać im urodę. albo wmówić córkom, że są nieatrakcyjne. najwidoczniej jesteś dojrzalsza i bardziej świadoma siebie niż twoja mama - zrobiłaś dla siebie wspaniałą rzecz i ewidentnie możesz dla siebie zrobić jeszcze dużo dobrego. oby tak dalej!
OMG… ja rozumiem, że nie jest łatwo zmienić złe nawyki żywieniowe, ale żeby krytykować własne dziecko, które wybrało zdrowszy tryb życia i jeszcze na tym skorzystało to naprawdę trzeba być bezrefleksyjnym.