#C5Wov
Kiedy się wyprowadziłam i zaczęłam żyć swoim życiem, a problem nadal mi dokuczał, postanowiłam coś z tym zrobić. Poszłam do lekarza, a potem do dietetyka i zaczęłam nowe życie – zmiana diety i stylu życia. Od tej pory moje jelita pracują prawidłowo i skutkiem ubocznym była utrata wagi i zdrowa cera. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie zazdrość mojej matki.
Kiedy przyjeżdżam w odwiedziny, zawsze słyszę głupie teksty w stylu „w dupach się poprzewracało od tego fit foodu, już nawet obiadem u mamy gardzi”... a ja tłumaczę, że nie jestem na diecie, aby schudnąć, ale dlatego, że mam problemy z trawieniem itd.
Mam wrażenie, że ona jest tak cięta, bo jestem szczupła, a ona nie. Nie rozumiem, jak własna matka może być zazdrosna o wygląd córki??? Mój problem zdrowotny jest jej znany od zawsze, więc powinna mnie wspierać, a nie mi docinać.
Co to za matka, która olewa problemy zdrowotne dziecka?
Madka