#BtoL7
Wchodzę do sklepów z zabawkami sprawiając pozory i zatracam się w rozmaitościach ofert. Ponadto lubię czasami włączyć sobie w domu MiniMini+, czekając aż rybka zaśnie, aby zasnąć razem z nią i poczuć, że wcale nie leży w moich rękach czyjeś życie.
Pozdrawiam. Nigdy nikomu nie powiem.
No i dobrze, ja nadal śpię z misiem. Każdy potrzebuje czasem pobyć dzieckiem
Może jakaś inna jestem, ale nie wiem co w tym dziwnego. Każdy z nas jest trochę dziecinny, bo to fajne, błogie i relaksujące. Ja przed snem czytam sobie bajki dla dzieci. Braci Lwie Serce to chyba z 10 razy czytałam. Mój facet (2 metrowy paker) kupił sobie ostatnio złotego, bardzo dziewczęcego jednorożca z różowym rogiem i kopytkami i sobie z nim śpi i go przytula ogladając filmy. Ja czasami kupuję sobie nową Barbie, a ubranka dla nich mam jeszcze z dzieciństwa. Bez takich bzdetów to byśmy powariowali.
Liczę, że urodzi mi się córka, żebym mogła pobawić się prawdziwą Barbie, której nigdy nie miałam :'(
nabogato A co stoi na przeszkodzie, żebyś pobawiła się nią teraz? Przecież nie grozi za to kara śmierci.😉
Dla mnie to dziwne ze dorosly facet kupuje jednorozca zeby z nim spac.. albo kupowanie sobie barbie i ubranek dla nie, po co? Po co w ogole wydawac na to kase? Nie rozumiem.
Dlaczego poznikały strzalki w dol wszedzie?
WielkirGie2 jeśli czegoś nie rozumiesz to nie pisz że to głupie. Ktoś ma nie kupić sobie czegoś, co sprawia mu przyjemność, bo to niektórym wydaje się że to głupie? To dopiero by było głupie!
A Gdzie widzisz mój tekst ze to głupie? Napisalam ze dla mnie to dziwne i tego nie rozumiem
papieroweskrzydła ale nikt nie pisze, że to głupie. Ja lubię wydawać kasę na bzdety, WielkieGie2 widocznie nie lubi, nie widzę potrzeby wylatywania z mordą do kogoś, bo ma inne zdanie. :P
Ja nie mam takich bzdetow i nie powariowalam;) ale lubię czasami obejrzec bajkę z dzieckiem 😀
Poważny doktor z całkiem uroczą tajemnicą :)
Doktor proktolog pozdrawia.
Lubisz wracać do niewinnego dziecięcego świata bez trosk i odpowiedzialności. Nic dziwnego zważywszy na twoją pracę. Dobrze że tak nauczyłeś się odreagowywać stres.
I chwala ci za to, ze znalazles sposob na odeagowanie stresu i uwolnienie sie od odpowiedzialnosci!
Moj chlopak zaczyna dzien od kreskowek (ja wlasciwie tez bym mogla, tylko nie ma moich ulubionych wczesnie rano) i oboje mamy calkiem konkretne kolekcje Lego do zabawy. Takze nie jestes sam!
Pozdrawiam, Doktorku! :-)
Mi robi się trochę przykro, że gdy ja miałem kilka lat nie było takich zabawek, albo były bardzo drogie i rodziców nie było na nie stać. A teraz pomimo takiego wyboru dzieci i tak wolą siedzieć przed ekranem.
Ojej, już myślałam, że tylko ja tak mam :) jak widzę piękną lalkę barbie albo fajną zabawkę edukacyjną to odczuwam żal
Jak mnie się coś podoba, to sobie kupuję, nawet jeśli to zabawki.
Pod choinkę św. Mikołaj przyniósł mi kigurumi i gdybym mogła, to bym w nim chodziła ciągle, codziennie i w ogóle bym go nie zdejmowała.
Po co taka głupia generalizacja? Znam mnóstwo dzieciaków, które uwielbiają grać w planszówki, korzystać z "fizycznych" zabawek. To nie kwestia czasów, lecz tego, czy opiekunowie zaszczepią w nich chęć brania udziału w takich przedsięwzięciach.
Tez jakiś czas wlaczalam sobie rybkę MINI MINI i słuchałam jak sobie chrapie. Bardzo mnie to uspokajalo 😁😁
Rybka jest boska. Mnie też się zdarzył etap rybki, kiedy trzeba mi było ukojenia.
Bardzo się przy niej odprężałam.
To Twoja forma odreagowania. Lepsze to niż picie. Dla mnie super, że znalazłeś coś co Ciebie uspokaja, wycisza a przy okazji nie robi papki z mózgu. Trzymaj się Doktorze
To załóż rodzinę i miej dzieci, będziesz się bawił razem z nimi