#BlYt2
Jako że przygody na jedną noc i spotykanie się z facetami tylko na raz nie są w moim stylu, skazana jestem i dosłownie i w przenośni zaspokajać te potrzeby "na własną rękę". Lubię sobie przy tym obejrzeć jakiś fajny, krótki film w internecie. Tak... Dla pobudzenia zmysłów.
Jako że trzymam cały ten precedens w sekrecie, filmy te oglądam sobie zawsze używając zakładki Incognito. Myślę, że wszyscy wiedzą, jak ona działa, a jeśli nie, krótko wyjaśniam - po prostu nie zapisuje ona adresów przeglądanych stron w historii wyszukiwarki, wiec nikt nie zobaczy, co wcześniej oglądałam, jeśli zdarzy mu się użyć mojego laptopa.
Poza oglądaniem filmów dla dorosłych w internecie nie używam tej zakładki praktycznie nigdy. Nic więcej nie mam raczej do ukrycia.
Mój mózg skojarzył więc otwieranie zakładki Incognito z oglądaniem filmów tak bardzo, że moje palce automatycznie po jej otwarciu wpisują adres ulubionej strony z tymi to filmami. Dosłownie z automatu.
Zrobiły tak też i dzisiaj w pracy, kiedy mój szef przyszedł do mnie i poprosił mnie, żebym sprawdziła prywatnego maila, bo coś na niego wysłał.
A ja nie chcąc zostawić śladów swojego prywatnego adresu e-mail w historii wyszukiwarki, by niepotrzebnie ją zaśmiecać, otworzyłam zakładkę Incognito. I tak jak za każdym razem - automatycznie wpisałam adres ulubionej strony i wcisnęłam enter...
Tak. Szef stał wtedy za mną.
Nie wiem, kto był bardziej zmieszany, kiedy na ekranie zamiast strony Gmaila pojawił się wielki czarny... atakujący młodą szczupłą blondynkę.
Chyba muszę zmienić pracę.
Ja mieszkając jeszcze z rodzicami (miałam ok. 19 lat) przeglądałam asortyment internetowego sklepu erotycznego w poszukiwaniu odpowiedniego wibratora. W pewnym momencie trafiłam na model XXL, największe dildo jakie widziałam, po prostu monstrum. I tak się na to patrzyłam na wpół zafascynowana, na wpół z niedowierzaniem zastanawiając się, kto jest na tyle pojemny, by zainstalować w sobie coś takiego. Tak się zamyśliłam, że gdy weszła do mojego pokoju matka o coś się zapytać, nawet nie przełączyłam zakładki, tępo wgapiając się w wielkiego penisa. Matka jakoś szybko się ulotniła.
I kupiłaś tego giganta? :P
Hahahahahahaha rozbawił mnie szczególnie fragment: "kto jest na tyle pojemny, by zainstalować w sobie coś takiego" 😁 Iiii, powiem szczerze... też się nad tym zastanawiam! 😂😂😂
@CzarnoToWidze nieee, chyba by mnie rozerwał na pół :P Nie mówiąc już o tym, że dużą miał też cenę z tego co pamiętam :P
Miałam tak samo, ale wszystko przeszło w żart- w pewnym momencie weszła mama, ja na stronce z ogromnym dildosem, a mama "chcesz kupić taki?" Ja "no tak mamuś, wybieram prezent dla Ciebie.. a tak serio to JAK TAKIE COŚ MOŻNA KUPOWAĆ?(hehe)" mama - oj jeszcze mało wiesz o życiu.. hehe...
Codziennie są śmieszki z moją mamcią <3
Sexmasterka zmieściłaby to w sobie bez problemu :D
Co to strona www.naprzypale.pl czy jak?!😂
Tak trochę przypał 😀
Musisz być nieźle wprawiona jak już taki nawyk wyrobiony :D
Ciekawe co na to szef :D
Pewnie zgapił adres strony :DD
@okno wygrałeś 😂😂
Ciekawe, jakie byłyby końcówki maili na takim portalu...? @bierzmnie.pl, @odtylu.pl, @ogier.pl, @duzecyce.pl ? xD
Haha xD współczuję... No ale przynajmniej szef miał jakieś urozmaicenie...choćby dwusekundowe.
A szef nagle: Wie Pani co dobre
Wpadka.....
Czy tylko ja wpisuję w google po prostu to co dokładnie chcę oglądać, a wybieram ze stron dosyć rzadko ? ;)
Hahahah, niezłe przyzwyczajenie :D