#Bj6g6
Poznałam tam chłopaka, który był cztery lata starszy i należał do mojej grupy. Przystojny blondyn, umięśniony, miał niesamowitą charyzmę i był po prostu strasznie ciekawą osobą. Na pierwszej próbie, gdy każdy miał powiedzieć coś o sobie i przyszła kolej na mnie zaczęłam mówić coś po cichu i wtedy on powiedział:
- Piękne dziewczyny nie powinny się wstydzić.
Może i to niewiele, ale od tego czasu poprawiła się moja samoocena. Zaczęłam dojrzewać i dbać o siebie, a co za tym idzie bardzo zmienił się mój wygląd. Chłopak po jakimś czasie przestał chodzić na te zajęcia, ponieważ zajął się zdaniem matury, a zaraz po niej wyjechał z kraju. Co jakiś czas przemykał mi na Facebooku lub Snapchacie i czasami myślałam o nim, ponieważ był moim zauroczeniem. Poznanie go bliżej było jednym z moich skrytych marzeń.
Jak duże było moje zdziwienie, gdy w ostatnie święta, będąc w Polsce, napisał do mnie i wyznał, że od zawsze mu się podobałam. Na drugi dzień poszliśmy na randkę i wtedy tak naprawdę poznałam go bliżej. Być może on nawet nie wie, jak dużo mu zawdzięczam, ale teraz z dumą mogę nazwać się jego dziewczyną.
Wniosek jest taki, że czasami jedyne, czego nam potrzeba to ktoś, kto w nas uwierzy.
Ktoś, kto w nas uwierzy albo ktoś, przez kogo chcielibyśmy być lepszymi ludźmi, więc pracujemy nad sobą :)
Dobra, dobra już wam nie wierzę mam psa i chodzę na zajęcia teatralne, a chłopaka nadal brak xdd
No właśnie co my takie pechowe
@maminka, aaa no tak zapomniałam xd
i prosić o pomoc w projektach biologicznych ;D
I zapisać swój numer na ziemniaku :D
I jeszcze kupić cb radio i czytać Małego Księcia :D
W rzeczywistosci to Ty wykonalas pierwszy krok do wyjscia z niesmialosci- podjelas decyzje o zapisaniu sie na te warsztaty :) Pamietaj, ze nawet, jak ktos Cie do czegos zacheca, to ostatecznie to Ty podejmujesz jakis wysilek ku temu, wiec nie umniejszaj swoich zaslug :) Mysle, ze jeszcze nieraz sama siebie pozytywnie zaskoczysz, jesli dasz sobie szanse :)
kiedy ja spotkam swojego idealnego chłopaka ;/
nie doczytałem jeszcze ale piękny fuck logic w pierwszym akapicie: "nie przywiązywałam dużej wagi do swojego wyglądu, oraz miałam kompleksy związane z moją wagą"
Ja swojego męża poznałam na necie i też byłam mega nieśmiała, ale się przełamałam i się z nim spotkałam :)
Bomba byla gotowa. Tylko tego zapalnika brakowalo:) powodzonka!
Fajne wyznanie 😊
Czy tylko mnie omijają takie sytuacje szerokim, na 100 km, łukiem? :'(
:'j