Skończyłam 7 lat, gdy w kraju zaczęło się robić głośno o dołączaniu Polski do Unii Europejskiej. Wiadomo, na każdym programie w TV mówiło się tylko o tym, był to też ulubiony temat do rozmowy dorosłych powtarzających dumnie "Idziemy do Unii!". Dla siedmioletniego dziecka o wybujałej wyobraźni brzmiało to tak, jakbyśmy wstępowali do jakiegoś raju na ziemi. Już wyobrażałam sobie krainę, do jakiej całą rodziną się przeniesiemy, miejsce gdzie mała paczka czipsów miała w moim wyobrażeniu kosztować 30 gr zamiast 60, gumy kulki sprzedawane byłyby w całych opakowaniach po 10 gr i wszyscy byliby szczęśliwi, radośni i uśmiechnięci.
Jakież było moje zdziwienie, gdy obudziłam się pierwszego maja, dzień w którym mieliśmy przenieść się do mojej wyimaginowanej krainy dobrobytu i wspaniałości, w którym Polska miała dołączyć do Unii Europejskiej, i zauważyłam moją mamę najspokojniej w świecie pijącą kawę w swoim łóżku.
– Który dzisiaj jest? – spytałam w nadziei, że może jednak pomyliłam daty.
– Pierwszy maja – odpowiedziała.
– No ładnie! – jęknęłam rozczarowana i spojrzałam na nią z wyrzutem. – Wszyscy poszli do Unii, a my siedzimy w domu!
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja jak się dowiedziałam o Unii i wgl, że inna waluta itp to się załamałam bo 'dopiero co nauczyłam się liczyć pieniądze w złotówkach". ;D
O to widzę, że nie tylko ja tak miałam xd
Ja chcialam zbierac wszystkie polskie nominaly, bo chcialam miec kolekcje starych pieniedzy, w razie jak juz zmienia walute. Oczywiscie troche sie stresowalam, ze nie zdaze uzbierac tych pieniedzy. 😂
@Sherlocked najlepszy nick na świecie! <3<3<3
Nam pani w szkole mówiła żebyśmy schowali gdzieś sobie złotówkę na pamiątkę,bo już jej niedługo nie będzie.
Ja bałam się, że nie zdążę wydać oszczędności i przepadną
Jak wstępowaliśmy do UE miałam 8-9 lat. W radiu leciało, że będą z niej pieniądze. Myślałam, że to dobrze. O, ja naiwna!
A nie ma? :)
Ha ha :-) chociaz jeden wierzyl w zmiany. Dzis ciężko dogodzić kazdemu
przypomniał mi się odcinek Świata Według Kiepskich, w którym Polacy mieli wejść do unii, ale żeby tak się stało, musieli najpierw przejść przez kontrolę, pojedynczo, czy się nadają :D Kiepskiemu się chyba nie udało
Pamiętam ten odcinek ale kiepskiemu się udało,Halinka go przebrała za jakieś zwierzę z tego co pamiętam :D
Ja, gdy wchodziliśmy do Unii, ryczałam, bo myślałam, że będziemy musieli przeprowadzić się do Brukseli, a ja nie chciałam się wyprowadzać xd
Czy tylko ja nie myslałam że to było coś fajnego?
Nie, nie tylko Ty :)
Nie tylko Wy ;) Ja miałam 14 lat i jak wcześniej było referendum czy Polacy chcą wstąpić do Unii, to namawiałam rodziców, żeby zagłosowali na "nie". Nie posłuchali mnie :(
Dziecieca wyobraznia. Ah.
Propsy za myślniki! :)
A ja się bałam,ze jak wejdziemy do Unii to będziemy musieli po angielsku rozmawiać xd
Pamiętam, że kiedy wchodziliśmy do Unii, słuchałam na ten temat zabawnej audycji w radiu. Pytali małe dzieci co to jest Unia Europejska. Jeden chłopczyk powiedział, że to taki święty Mikołaj,który mu przyniesie braciszka i dużo pieniędzy na nowe zabawki :)