#BZfvR
Przede mną w kolejce stał chłopiec, około siedmioletni. Kiedy zbliżała się jego kolej, ten zdjął buta i wysypał z niego garść monet. Następnie w jednym bucie podszedł do lady, zapłacił, a resztę wsypał z powrotem do buta. Założył go i jak gdyby nigdy nic wyszedł ze sklepu.
Też kiedyś trzymałam pieniądze w bucie :D ale nie wysypywałam ich bezpośrednio z buta na ladę :D
Przynajmniej nikt go nie okradm, bo Jaki złodziej będzie szukać pieniędzy w bucie?
Okradnie**
Taki, który przegląda anonimowe xD
Brudne pieniądze jak nic. A jak się jeszcze zapomni i da buty do prania z ich zawartością, to już w ogóle podpada pod paragraf :D
Jako dzieciak nosiłam pieniądze w skarpetach (jeśli nie miałam przy sobie żadnego plecaka) :) Tyle, że wyjmowałam je przed wejściem do sklepu, aby kasjerki nie widziały, skąd wyciągam wręczane im kwoty.
Heh... Też tak robiłam jak byłam mała :D
Ja chowam często w staniku :D
Czasem dużo miejsca się przydaje :D
latem, jak mam tylko sukienkę, to w biustonoszu mam kasę, klucze i telefon xD
I to... nie wystaje? Jak spróbowałam sobie teraz włożyć telefon do stanika, to odbijał się na bluzce i wystawał.
Kiedyś potrafiłam zmieścić telefon, klucze, jakieś drobne , paczkę fajek i zapalniczkę. Nic nie było widać, a mi było wygodnie. Nie wiem jak to robiłam, ale chyba utraciłam ten dar.
Może go kiedyś jeszcze posiądę. :p
Ja już od jakiegoś czasu płace tylko telefonem, od razu nie trzeba się martwić gdzie wsadzę pieniądze i pilnować by nie zgubić 😃
Ja nie potrafię upchać wszystkiego w staniku, zawsze wszystko wystaje, widać, no i niewygodnie. Kiedyś wsadziłam klucze, bo nie miałam wolnej ręki, kieszeni, ani torebki, całą drogę mnie kuły po cyckach. Za to moja przyjaciółka potrafi zmieścić masę rzeczy. Nic nie widać, ja orientuje się, że coś ma w staniku dopiero, jak to wyjmuje xD Chciałabym mieć taką umiejętność
Może to talent, spory biust albo modele biustonoszy, plus telefon rozmiarem mocno mniejszy od tabletu, ale nic nie widać ani nic nie czuję :D
To też mocno zależy od miękkich cycków. Jak się ma twarde i zbite to się nie da swobodnie ich przelewać w staniku i wszystko gniecie. A jak się mam miękkie i luźne to cycek oblewa schowaną rzecz i się dostosowuje kształtem do niej. Też nie mam tej umiejętności - tak małe cycki że stanika nie noszę xD
Mi też za dzieciaka zdarzało się zabrać do sklepu pieniądze w bucie, bo torebki nie miałam, a jak założyłam spodnie bez kieszeni to też nic, a nie chciałam zgubić pieniędzy :D Ale zawsze wysypywałam pieniądze przed sklepem do ręki, stwierdzając, że w sklepie już przecież nie zgubię, a przy kasie nie będę butów zdejmować
Chowam czasem latem kase w staniku z powodu braku kieszeni. Raz zapomniałam wyjąć przed sklepem. Zorientowałam się jak kasjerka podała sume do zapłaty. Jakoś głupio było mi wyciągnąć przy niej
Już rozumiem, czemu nie brać pieniędzy do buzi
Jakieś 20 lat temu moi rodzice prowadzili wiejski sklepik. Przychodził do niego jeden dzieciak, który pieniądze (drobne, nie papierkowe) przynosił w ustach :x
Też tak robiłam jak byłam mała. Jak się nie ma kieszeni to trzeba sobie radzić ;)
Też tak robiłem jak byłem mały, tak to jest jak sie ma spodenki bez kieszeni :D Na szczęście oszczędzałem tego wszystkim i wyciągałem monety przed sklepem. :D