#BZfvR

Kilka dni temu poszłam do osiedlowego sklepiku po drobne zakupy. Wzięłam co chciałam i udałam się do kasy.
Przede mną w kolejce stał chłopiec, około siedmioletni. Kiedy zbliżała się jego kolej, ten zdjął buta i wysypał z niego garść monet. Następnie w jednym bucie podszedł do lady, zapłacił, a resztę wsypał z powrotem do buta. Założył go i jak gdyby nigdy nic wyszedł ze sklepu.
Postac Odpowiedz

Akurat ktoś by w tych czasach siedmiolatka do sklepu samego wysłał.

Ktos2137

Jest napisane że do osiedlowego sklepiki, pewnie dwa kroki od domu. Nie można dziecka trzymać pod kloszem, bo kiedyś dorośnie i sobie nie poradzi. Nie rozumiem o co chodzi z "w tych czasach" teraz to każdy ma możliwość wezwania policji z praktycznie każdego miejsca i za 5-10 minut będą. Po prostu dziennikarze odkryli że nagłówek o morderstwie, katowaniu czy innym znęcaniu jest bardziej chwytliwy niż inny problem. Parę razy do roku słyszymy że w Polsce ktoś jest brutalnie zamordowany, ale popatrz że Polska ma 37 milionów mieszkańców i prędzej zginiesz w wypadku niż z powodu zabójstwa. A jeszcze dodam że ilość zabójstw w Polsce maleje :)

Postac

Zgodnie z prawem dziecko od lat 8 czy 12 może chodzić samo. Nie pamiętam.
A właśnie w drodze do osiedlowego sklepiku znajdzie się najwięcej "osiedlowego monitoringu" i zaraz ktoś zgłosi zaniedbanie, że dziecko samo chodzi.
I mi nie chodzi o realne zagrożenia, tylko o to, jak dzieci są teraz wychowywane i na co jest społeczne przyzwolenie.

NieChceLoginu

Mogę dziecko chodzi tak samo, jak reszta dzieciaków z okolicy. Zgodnie z prawem dziecko może poruszać się po drodze publicznej od 7 roku życia. Do osiedlowego sklepiku nawet nie trzeba przez taką drogę przejść.

Postac

Chodnik jest częścią drogi zgodnie z prawem.
W fajnym otoczeniu żyjesz. Poważnie.

NieChceLoginu

Owszem, w fajnym. Nie robi się z dzieci kalek. A chodnik drogi wewnętrznej dalej nie jest droga publiczną, którą -wciąż- dzieci mogą się prawnie poruszać.

Dodaj anonimowe wyznanie