#BYKEc

Rzecz miała swoje miejsce w trzeciej klasie liceum. Odbywała się lekcja języka polskiego, ja jako uczeń klasy o profilu matematyczno-fizycznym, nie byłem bezgranicznie oddany zajęciom i prowadziłem dyskusję z kolegami z ostatniej ławki. Wtem, niespodziewanie dobiegł mnie głos nauczycielki i wywiązał się między nami taki oto dialog:

- Stanisławie, przesiądź się do pierwszej ławki.
- Ale ja nie chcę proszę Pani.
- A ja bym chciała.
- To proszę, śmiało.

Śmiechom nie było końca, oczywiście wszystko zostało odebrane jako żart.
GanjaMafiaZiom Odpowiedz

Śmiechu było co nie miara. XD

xdirectionerx Odpowiedz

A ławka wstała i dokazywała razem z wami :'D

Hasztag

I tak lepsze jest: You made my day XD

Dzolitka

Za ten komentarz powinieneś dostać nagrodę! Haha ;) poZdrawiam

xdirectionerx

@dzolitka haha dzięki 😁

Ps. Powinnaś* :)

Assimilatte Odpowiedz

Za Stanisława i "śmiechom nie było końca" masz u mnie plus :D

ktlz83h Odpowiedz

mistrz ciętej riposty :D

Agrafka6

@maminka
Skoro nie riposta to jak to nazwiesz?

Goddaughter Odpowiedz

Mój syn będzie miał na imię Stanisław :))
Piękne imię!

julciorek Odpowiedz

Haha dobre wyznanie Stanisławie ;D ;)

ZjadlabymMaslo Odpowiedz

I nagle do klasy weszła woźna i zaczęła klaskać

Lukaszzz97 Odpowiedz

historyjki z chwili dla ciebie

AndiaLo Odpowiedz

Ale się przesiadła? No nie? xD

Kaczucha Odpowiedz

Ta Chwila dla Ciebie :D

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie