Ten moment, gdy w środku nocy budzi cię dźwięk ciągniętego łańcucha i przypominają ci się wszystkie horrory, jakie do tej pory obejrzałeś. Normalnie zawał na miejscu.
A tu okazuje się, że pies sąsiada zerwał się z łańcucha i wraz ze swoim trzymetrowym żelastwem postanowił urządzić sobie spacer po okolicy, włączając w to twoje podwórko.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nic dziwnego że zawał :D
Jakie to szczęście, że ja horrorów nie oglądam.
Ja oglądałam tylko jedem "The Ring"
Nie wiesz, co tracisz :D
Prędzej zesrałabym się 3 razy niż obejrzała horror
Ja nienawidzę horrorów. Nigdy się potem nie boję, ale nie lubię tych wszystkich wyskakujących pierdół. Przez cały film się tylko wkurzam :D
Ja też nie ale i tak bym się zesrał
@komiksomaniak i byłoby kolejne Anonimowe Wyznanie jak to ja zesrałem się podczas horroru obok swojej dziewczyny i zapadłem się ppd ziemie 😊
To na taki chyba jeszcze nie trafiłam. Albo nie wiedziałam, że to ma być horror :D Ale w sumie ja to za filmami nie przepadam, a już w ogóle jeśli chodzi o horror, to tylko książki :)
Polecam blayer witch project, ale tylko pierwszą część ;)
Biedna psina.
Jak ja nie lubię przypisania psów na łańcuch...
*przypinania... #autokorekta
Parę dni temu w środku nocy, kiedy jeszcze nie spałam z siostrą usłyszałyśmy, że coś spadło. Chwila ciszy i nasłuchujemy co to mogło być, w końcu wszyscy inny powinni spać. Trochę przestraszone jednak wracamy do rozmowy, ignorując upadek czegoś. Sekundę później coś się przesunęło, a mój pies zaczął szczekać jak opętany. Jako osoby, które łatwo przestraszyć, szybko zapalamy światło i sprawdzamy co się dzieje. Okazało się, że to tylko książka upadła, przez co przesunęła skarbonkę stojącą obok, a my postanowiliśmy ograniczyć horrory.
Em, mnie tam często budzi stukanie w okno, bądź obijanie się czegoś o blachę z drugiej strony okna.
To trochę straszne, bo po tych dźwiękach nie widzę niczego za oknem (ani deszczu, ani gradu, ani śniegu, kota, niczego).
biedny pies.. 3 metry to sie nawet nie wysra w spokoju..
Trzymanie psa na łańcuchu powinno być karane bardzo surowo. Zawsze mnie to oburzało
Zostanę zminusowana ale kij
Pies oczywiście może być na łańcuchu o Ile będzie puszczany z niego w ciągu dnia i o Ile ten łańcuch nie jest za krótki
meee2 jak sie nie ma warunkow to nie powinno sie miec psa, przywiwzany do budy cierpi
Ogólnie nie mogłabym trzymać psa na łańcuchu. Ale jak widzę psa w boksie w którym co najwyżej może się obkręcić wokół siebie to nie wiem co gorsze.
Jest karane zbyt długie trzymanie psów na łańcuchu, są wytyczne jak długi musi być ten łańcuch, pewnie minimalne wymiary boksu też gdzieś są.
Lecz co z tego, skoro nawet za brutalne zabicie psa nie ląduje się w więzieniu?
Ja z dystansem patrze na trzymanie w klatkach. Znam przypadek psa, teraz będzie miał ok. 11 lat, w typie husky, trzymany w klacie z desek ok. 1,5mx1,5mx 1,5m. W klatce dodatkowo ma budę, na którą wskakuje, jak chce zobaczyć co się dzieje w okolicy i stojąc na niej nie jest w stanie wyprostować nóg. Jest gruby, bo nie wychodzi od czasu, kiedy syn właścicieli wyjechał, a nawet wtedy nie wychodził za dużo. Zgłaszanie nic nie daje, bo to wieś totalna, jak kiedyś po zgłoszeniu do nich przyjechali, to pies poszedł na łańcuch, a od jakiegoś czasu znowu jest w klatce "bo dziecko się urodziło"
Wiadomo - pies w dużej, regularnie sprzątanej klatce, który może wyjść na spacer jest spoko, tak jak pies na długim łańcuchu, który jest puszczany. Czasami myślę, że powinny być jakieś ograniczenia w posiadaniu zwierząt, żeby trafiały do takich osób, które zapewnią im odpowiednie warunki...
Prawdziwe anonimowe wyznanie, emocje jak na grzybach.
.