#B4YqR
Przez pół miasta wracałam jakieś 3 km z buta. Oglądam się za siebie i zauważyłam czarną postać w kapturze. Zaczęłam iść szybciej, ten ktoś też przyspieszył kroku. Strasznie się przestraszyłam. Myślałam, że umrę że strachu. Był bardzo blisko mnie. Zaczęłam biec, a ten ktoś też zaczął biec i krzyczy coś za mną. Uciekałam, ale on był coraz bliżej.
Niestety dogonił mnie i wywiązał się między nami dialog:
- Zgubiłaś bransoletkę.
- Dddziękuję.
Myślałam, że umrę że strachu.
Ale oddał mi ją i odprowadził kawałek.
Chwilę gadaliśmy, wymieniliśmy się numerami.
Tak, przyjaźnimy się :)
Spodziewałam się innego zakończenia. Za dużo anonimowych
W sensie, że będą parą? Czy, że jej coś zrobi? :p Zgaduję, że jednak opcja nr 1
"Jesteśmy małżeństwem od 4 lat. Mamy 2 letniego synka i spodziewamy się córeczki" Jakoś z grubsza tak 😏
Może friendzone :<
Ah nie tylko ty :'D
Anonimoholicy łączmy się :D
@Effie0609 narazie jesteśmy razem :) zobaczymy co z tego wyjdzie :)
Może wyniknie z tego coś więcej :) Powodzenia :)
@ZagrajmyWGre Dokładnie :'D
Dementor? :o
Kto w friendzonie? Ty czy on?
Czekamy na wyznanie jak to jesteście małżeństwem 😀
Kolejny super dres? ;))
Szczęściara :) czemu mnie takie rzeczy nie spotykają?! 😀
Moj Tata kiedys zrobił tak mojej Mamie.
Opowiadala, ze wraca do domu, cimno.
Slyszy, ze zatrzymuje sie za nia samochód i ktos z niego wysiada. Slyszy za soba kroki. Mysli, nie no zgwalca, zabija mnie pod domem.
Ale nie odwraca sie, idzie twardo dalej.
Nagle ktos ja lapie za ramie. Odwraca się, a tam moj tata :-D
A myślałam że będziecie już dawno po ślubie i będziecie mieć dziecko w drodze.. :) Eh :/
Ostatnio się przekonałam, że jednak niektóre dresy trzeba oceniać po dresie... Może niedługo wstawię wyznanie