Jestem 21-letnim mężczyzną, mam przyjaciółkę która jest lesbijką, dobrą przyjaciółkę. I mam duży problem, a dokładniej podkochuję się w niej. Zanam ją ponad dwa lata, ale nigdy nie próbowałem i próbować nie będę by było to coś więcej niż przyjaźń. Ba nawet myślę nad jej zerwaniem bo coraz bardziej przeszkadza mi fakt, że się w niej podkochuję. W dodatku jej dziewczyna mnie nie znosi, więc to kolejny powód by odejść. Co mnie powstrzymuje: ostatnio powiedziała, że jestem jedyną osobą poza jej dziewczyną, która w nią wierzy i pomaga jej w życiu wyjść na prostą (bo jest w akurat w trudnej sytuacji życiowej) oraz fakt że poza mną i jej dziewczyną nie ma nikogo bliskiego.
Ps. Żeby nie było nie jestem zazdrosny o jej dziewczynę.
Dodaj anonimowe wyznanie
No i dobra, no i fajnie. Ale ja jestem zazdrosny o jej dziewczyne