Dzisiaj zmarła moja prababcia, niedługo skończyłaby 99 lat. I nadal nie mogę w to uwierzyć, wydaje mi się, że wszyscy byliśmy pewni, że będzie żyć wiecznie. Mój świat się załamał, gdy dwa lata temu zmarł mój dziadek, też w kwietniu. Mój wuja, też w kwietniu. Czuję się tak bezsilny, patrząc, jak mój ojciec płacze, przytulając go, chcę mu pomóc, ale to nie jest ból, który mogę odebrać.
Dodaj anonimowe wyznanie
Tak mi przykro. Niestety na każdego kiedyś przychodzi pora.
Ooo to jednak masz serce bystry 🤔
Przykro mi z powodu Twojej straty. Przez całe życie tracimy ludzi, chyba że nie mamy nikogo. Wtedy nie ma kogo utracić. Uważam, że masz szczęście, że mogłaś poznać swoją prababcię. Wielu ludzi nie zna nawet swoich dziadków. Przechodzisz żałobę. Za jakiś czas, pewnie nie tak szybko, Twój ból będzie trochę mniejszy. Pozostaje zachować prababcię we wspomnieniach, a jeśli jesteś wierząca- pomodlić się za nią. Na pewno by chciała, żebyś nadal cieszyła się życiem.
Królowa Anglii też by się wydawało, że była nieśmiertelna. I w końcu odeszła dalej
Kondolencje.
A ile lat ma twój ojciec? 15?