#ASRO8
Logika BAAARDZOOO wielu zwolenniczek tej akcji wygląda tak: "Oddałaś włosy? Jesteś taka uczynna, dobra, altruistyczna, jesteś bohaterką!". "Nie chcesz oddać włosów?! Ty egoistyczna szmato!".
Jestem tym drugim typem. I tak, spotkałam się z podobnymi komentarzami. Mam bardzo długie brąz włosy i wiele osób mi mówi, że powinnam je oddać na te peruki, a jak mówię, że je lubię i w jak najbardziej grzeczny sposób oświadczam, że wolałabym ich nie ścinać od razu jestem postrzegana jako egoistka.
Czy ludzie na prawdę nie rozumieją, że niektórzy po prostu lubią swoje włosy, zapuszczali je przez długie lata i jest to po prostu trudne od tak się ich pozbyć?
Jak już w rozmowie druga strona mówi coś w stylu "No ale przecież to są tylko włosy, po co Ci one, niektórzy ich bardziej potrzebują a ty nie chcesz ich oddać", to mnie już naprawdę krew zalewa. Wtedy zazwyczaj pytam dlaczego ty nie zetniesz to naprawdę nigdy nie usłyszałam odpowiedzi: "Ja już ścięłam" tylko zawsze "Bo ja zapuszczam, a Ty już masz i tak długie".
I teraz apel do tych wszystkich ludzi:
Jeśli będę chciała ściąć, zetnę i oddam na peruki ale póki co lubię moje włosy i nie mam w planach ich ściąć.
A ja sprzedałam. I co? Nic.
A ile teraz płacą? Jeśli to nie tajemnica. Bo ja słyszałam, że 200 złotych za kilo dają.
@IWannaMore to zależy od długości i wagi. w niektórych miejscach przyjmują dopiero od 30 czy 35cm długości
Jak kiedyś patrzyłam to większość chciała dopiero od 40 cm.
XDDDDD wybaczcie
Około 60 cm to 4,5 tys. za kilogram
@MrsGinny ILE ?! :o
MrsGinny ma racje, pare tysiecy
Bo to jest biznes. Peruki z naturalnych włosów kosztują krocie. Krótkie włosy (fryzura na pazia) to 2000+, dłuższe i ładniejsze to 4000-10000 zł. Kobiece włosy do pasa ważą ok. 0,5 kg. Czyli "dawca" dostanie ok. 2000, ale peruka pójdzie za 6000+. I dlatego nie chce mi się wierzyć w te akcje "peruki dla dzieci". Sądzę, że to raczej wyłudzanie włosów, żeby za nie nie płacić.
A gdzie skupują?
A ja zapuszczam włosy, mam już do tyłka, uwielbiam miny ludzi, którzy pytają "Oddasz na fundację?", a ja odpowiadam "Nie, sprzedam. Za darmo nie oddam." 😂
no nie wiem skorp, ja mialam prawie do kolan, a ważyły mniej niż 200 gram, wiec nie wiem skad wziąłeś 0.5 kg wtf
Dodam, że cieniutkie nie byly, nie najgrubsze, ale nie mysie ogonki, tylko warkocze prawdziwe...
To twoje włosy i kij w oko tym hipokrytom. Sama zapuszczam teraz włosy, a jak moja koleżanka kiedy podcięła kilka centymetrów, to było mi smutno, bo ma takie piękne i długie włosy.
Niemiłosiernie zajeżdża Karyną zarówno od Ciebie jak i od autorki, WŁOSY to nie jest NAJWAŻNIEJSZA rzecz w życiu ogarnijcie sie....
@EloMortadelo oddałeś/aś już swoją nerkę?
"No ale przecież to są tylko włosy, po co Ci one" to taki miecz obusieczny. Skoro Tobie są niepotrzebne to dlaczego komuś są?
Taki tam pomysł na dogadanie tym ludziom.
I to jest hipokryzja. One zadają głupie pytania np. "dlaczego nie oddasz włosów, po co Ci one"? Ja tego nie pojmuję. Skoro te włosy są niepotrzebne, to w ogóle po co ta akcja? "Ktoś może mieć kompleksy z braku włosów przez chorobę i potrzebuje ich". A ja mam kompleksy z powodu krótkich włosów, więc zapuszczam.
Logika osób z wyznania jest dla mnie niepojęta.
Dokładnie. No i to tak jakby prawo do posiadania długich włosów miały tylko osoby chore na raka, bo pozostali muszą je dla nich ściąć. Poza tym, gdyby przytrafiło mi się to nieszczęście, byłoby mi zwyczajnie głupio widząc, że ludzie ścinają dla mnie włosy, a co dopiero kupować te peruki. Było już podobne wyznanie, gdzie dziewczyna pisała, że można znaleźć syntetyczne peruki bardzo dobrej jakości, a dużo tańsze.
No właśnie, skoro to tylko włosy, to czemu im tak zależy na takich perukach? Przecież to tylko włosy.
Ludzie przede wszystkim nie rozumieją, że każdy ma prawo decydować, czy w ogóle komukolwiek pomaga, to raz, dwa - komu pomaga, trzy - jak pomaga. I to jest prawdziwy problem.
Było już takie wyznanie, chyba.
Albo mam deja vu. Nie wiem.
Bylo, było.
Najwyraźniej problem ciągle jest nierozwiązany :)
Ktoś z was spotkal sie z takim "problemem"? Ja nie, a znam duzo osób, które oddały włosy. Mam wrażenie, że albo ktoś wyolbrzymia, albo calkowicie zmyśla.
Znowu minusy, nosz... Kawałeczek ironii tylko...
@Mammalia, ale to może być w środowisku, gdzie nikt tych włosów nie oddaje.
Ja w te wyznania wierzę, bo ciągle spotykam podobne typy ludzi, którzy ode mnie wymagają, a od siebie nie.
Ja ścięłam włosy i oddałam na peruki, ale do głowy mi nie przyszło,żeby przymuszać innych do tego samego. Dziwnych ludzi spotykasz.
Ja włosy oddałam, bo chciałam i jestem z tego zadowolona, ale nie chodzę i nie namawiam wszystkich znajomych do tego. Myślę, że ci ludzie, którzy wyzywają osoby, które odmawiają wcale nie są tak " uczynne, dobre, altruistyczne", tylko po prostu chcą móc powiedzieć, że takie są.
Sama oddałam włosy i czy to czyni mnie w czymkolwiek lepszą? Nie sądzę. Chciałam coś zmienić, stwierdziłam że mogę zrobić przy okazji coś dobrego i tyle. Oddanie włosów już z definicji jest po prostu chęcią zrobienia czegoś dobrego, nie cholernym obowiązkiem. A pomagać można w jakikolwiek inny sposób. Polska ostatnio jakby oszalała na tym punkcie, no i dobrze, ludzie chcą pomagać, ale kurde niech to zrobią sami, zamiast molestować wszystkich dookoła
A ja mam właśnie na odwrót, mam zamiar ściąć włosy i oddać, a dużo osób mówi, żebym nie obcinała