#9z0jH

Wstydzę się przyznać ojcu, że zaczęłam czytać Pismo Święte. Boję się, że mnie wyśmieje i znowu nazwie moją wiarę "kłamstwami i gusłami". Rozumiem, że nie każdy musi wierzyć w Boga lub w jakąś inną religię, lecz powinniśmy uszanować fakt, że ktoś inny może wierzyć.
nibylung Odpowiedz

sama jestem ateistką, ale gdyby moje dziecko chciało czytać biblię, to sama bym mu ją kupiła. jeśli twój ojciec cię wyśmieje, to spójrz mu prosto w oczy i powiedz, że nie interesuje cię jego opinia na temat twojej wiary. pewność siebie najlepiej działa na osoby, które próbują podciąć ci skrzydła lub hejtować.

Vito857 Odpowiedz

A czytaj sobie ile chcesz. Lepiej, żebyś przeczytała i zrozumiała w co wierzysz niż jak większość wyznawców katolicyzmu nie rozumiała swojej wiary.

Cystof

A to źle?

Cystof

Czekaj czekaj, czyli żeby porzucić katolicyzm wystarczy przeczytać Biblię? :D

Vito857

@Cystof a dlaczego Autorka ma porzucać katolicyzm? Przeciwnie - niech zgłębia swoją wiarę, uczy się jej i stara się ją zrozumieć.

Cystof

@Vito
To nie było do autorki tylko do komenta w którym ktoś odradzał czytanie Biblii samodzielnie bo skończy jak protestant. Stąd mój śmiech. Przed każdym moim komentem w tym wątku był jeszcze jeden do którego się odnosiłem. Coś sporo ostatnio komentów zniknęło

jakosbedzie Odpowiedz

"Powinniśmy uszanować to, że ktoś wierzy". Ładnie to brzmi, ale wszystko niestety jest do czasu. Jeśli ktoś zaczyna na poważnie traktować religię, to zaczyna to być problemem. W najlepszym przypadku wierzący zamknie się na świat i ludzi w poszukiwaniu bóg-wie-czego, a w najgorszym zacznie przekuwać swoje poglądy w praktykę i wymagać tego od innych, a to jest już bardzo nieprzyjemnie dla otoczenia, albo wręcz niebezpieczne.
Ja tak bym chciał, żeby wszyscy, który sobie wierzą, "sobie wierzyli", a wszystkim innym dali spokój.

Dragomir

Przy judaizmie to nawet normalne. Są oni tak hermetyczni, ponieważ wierzą że są szczególni, a reszta to goje więc im to na rękę.

Nicniepowiedziala

Garrett a ja uważam, że każda religia została wymyślona, służy tylko po to, by układać innym życie. Za to w Boga wierzę. Nie takiego/ takich jak w religiach. To jakaś niewiadoma Siła, Absolut, który zapoczątkował świat, przede wszystkim fizykę, matematykę, biologię, chemię, a potem dał tej nauce wolnośc by tworzyć wszechświat. Dzięki temu żyjemy, bo powstała nauka. Nie ma czegoś takiego jak zakazy, nakazy, grzechy, Bóg nam pozwala być po prostu ułomnymi, niedoskonałymi ludźmi. Najbliżej mi Go sobie wyobrazić jako ten Jah z reagge, dobry, ciepły. Nie jak ten katolicki: zabij w ofierze syna, a za byle kłamstwo smaż się w piekle. Bądź astetą, bo szczęście jest przeszkodą dla zbawienia, a mądrość potęguje jedynie zło. No nie, Absolut stworzył naukę, a potem w swej dobroci akceptuje wszystko. Poniewaz ja jako bardzo empatyczna osoba, która wszystkich tłumaczy (no pedofilów i dzieciobojcow, krzywdzicieli dzieci absolutnie nie) i która każdego człowieka kocha nie mogę być lepsza od samego Boga, a wychodzi na to, że według założeń katolicyzmu jestem. Gdyż ja każdemu bym dała milion drugich szans na poprawę, a katolicki Bóg zaraz posyła do piekła. Sorry za przydługi tekst i taką prywatę, ale w sumie nigdy nie miałam komu się z tego zwierzyć, a zostając w treści wyznania: to właśnie tata nauczył mnie takiego spojrzenia i rozdzielenia wiary od religii.

Dragomir

Za dużo Comy ;)
Dobro i zło mają jak najbardziej osobową formę. Nie porownuj się z Bogiem, bo blado wypadniesz w tym porównaniu, gdyż żadne stworzenie nie jest doskonalsze od Stwórcy. Ktoś kiedyś chciał Mu dorównać i nazywa się to grzechem pierworodnym.

MiauMiauNigga

Pedomir ten twój dziadek na chmurce jest niczym w porównaniu z prawdziwymi bogami takimi jak Zeus, Odyn czy inni.

Dragomir

Masz ryj jak pedomił.

Cystof

Nieeee... Grzech pierworodny jest związany z nieposłuszeństwem... Chęć dorównania bohu to historia wieży Babel.

jakosbedzie

Grzech pierworodny polegał na tym, że człowiek "zjadł z drzewa" wiadomości, czyli tłumacząc z biblijnego na ludziki, poznał co jest dobre, a co złe. Tyle.
Biblijny bóg ukarał ludzi za to, że nabyli umiejętność rozróżniania dobra od zła. Uznać wiedzę za złą jest już głupotą samą w sobie. Ale ludzie nie mogli wiedzieć, że niby jest to zło, przed pozyskaniem tej wiedzy. Już tutaj widać absurd tej religii, ale i daje pewien wgląd w umysły ludzi, którzy to wymyślili.

Dragomir

Szatan skusił Ewę, mówiąc jej, że Bóg celowo nie pozwala na skosztowanie owocu z tego jednego drzewa, bo wie On, że jeśli to uczynią, będą mieli moc odróżniania dobra od zła, i tym samym staną się również Jemu niejako równi. Ona w to uwierzyła, a więc niejako skusiła ją myśl o dorównaniu Bogu.

jakosbedzie

W ogrodzie Eden był wąż (a nie szatan, misiu, drobna uwaga)
Zauważ jeszcze, że bóg mówił, że jeśli zjedzą z drzewa, umrą. A wąż powiedział, że poznają dobro i zło

"Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli» 4 Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! 5 Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło»."

Adam i Ewa nie umarli od spożycia owocu, więc bóg kłamał, a wąż utożsamiany przez niektórych, nie wiadomo dlaczego, z szatanem (którego koncepcji wtedy jeszcze nawet nie było), mówił prawdę na temat konsekwencji.
Wąż nie mówił, że będą równi bogu, ale tak jak on będą znali dobro i zło. Co więcej, być może nie napisałem wcześniej wyraźnie, skoro nie mieli wiedzy co jest dobre, a co złe, to skąd niby mieliby wiedzieć, że słuchanie węża może być złe (głównie dlatego, że się Jahwe wkurzy).

Dalej nic nie ma napisane o motywacji, jaką kierowała się Ewa.

"6 Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł."

Polecam poczytać tą książkę, zanim się weźmiesz za jej analizę.

maIasarenka Odpowiedz

Nie ma się czego wstydzić.

livanir Odpowiedz

Większość ludzi uszanuje, ale w każdej znajdą się idioci, jak Twój ojciec.

MiauMiauNigga

Nie uszanują, bo idioci co chwila próbują wciskać te religijny bełkot w każdej możliwej chwili.

Fergal Odpowiedz

Zastanów się jak silna jest tak naprawdę twoja wiara jeśli jeden głupi komentarz sprawia że ją ukrywasz.

Pers Odpowiedz

Po prostu zajmij się czymś pożytecznym, zamiast wypisywać tutaj swoje żale...anonimowe nie są od tego -.-

Dragomir Odpowiedz

Ludzie którzy wierzą, że pochodzą od małpy czują dziwną wyższość nad tymi, którzy wierzą, że pochodzą od Boga. Nie wiem skąd się to bierze, to tak jakby chcieli umocnić samych siebie w przekonaniu, że ich wiara jest lepsza niż wiara w Boga.

Simonini

Co ty pieprzysz xd ewolucja jest udowodniona naukowo, a nie kwestią wiary, w przeciwieństwie do wiary w jakiegoś niewidzialnego boga. Ale to że jesteś zacofanym dinozaurem to wiemy, nie musisz się dłużej kompromitować ;)

Dragomir

Nie byłeś ani przy stworzeniu zwierząt, ani przy tym, jak dinozaur zamieniał się w kurę. Rozumiem że wybrałeś w co.chcesz wierzyć, ale wiedziales tego więc nadal wierzysz. A że czujesz się z tego powodu lepszy, napisałem w moim komentarzu oraz o tym, że jest to niezrozumiałe przyczynowo.

Cystof

Może być to spowodowane tym że nauka nie ma nic wspólnego z wiarą... Poza tym nie wiem skąd to przekonanie że wszyscy ateiści uważają się za lepszych od wierzących. Ba wieku naukowców było głęboko wierzących więc wiara i nauka się wcale nie wykluczają i nawet Watykan to zauważył...

Tymczasem Drago ewoluuje w teleewangeliste...

Dragomir

Hahaha :) dobre, ale coś mi nie idzie. Muszę się przebranżowić :)

ZjadaczCzasu

@Simonini Serio ewolucja została udowodniona naukowo? Chyba coś mnie ominęło :)
Zgadzam się, że kreacjonizm wymaga wiary, ale "niestety" podobnie jest z teorią ewolucji.
Co więcej: odkrycia i założenia fizyczne, (a fizyka jest dużo bardziej "naukowa" niż teoria ewolucji) okazuje się, że jest w swoich podstawach - przez kierunek kwantowy - coraz mniej pewna. Tu polecam posłuchać wykładów chociażby dra Dragana (młody, polski naukowiec).

Dragomir

Naukowcy, żeby coś powiedzieć, rzucają hipotezami niemożliwymi do sprawdzenia ani potwierdzenia (stąd teoria ewolucji to jedynie teoria, hipoteza a nie nauka; co więcej, powiedziałbym, że jako coś niesprawdzalnego jest to wiara, a więc dogmat religii ateistycznej mający wyjaśnić powstanie wszystkiego bez udziału Boga, przez kosmiczne beknięcie). Tak więc jest to przypuszczenie, hipoteza, w której szuka się na ślepo już ponad 150 lat gatunków pośrednich i wciąż się ich nie znajduje. Co zdaje się korelować z teorią Stworzenia, zgodnie z którą zwierzęta po prostu się pojawiły. Jak, to już tajemnica tego, kto to zrobił.

MiauMiauNigga

Pedomir jak zwykle odpłynął, le czego się spodziewać po kimś, kto ma obsesję na punkcie umbriaka, jego dzieci i wierzy w teorie pisane przez szurów? XD

Cystof

Gratulacje nie odróżniasz czym jest "teza" i "teoria"...

W świecie naukowym twierdzenie nad którego udowodnieniem się pracuje to "TEZA" (względnie "hipoteza" google, czym się różnią sam se znajdź) po UDOWODNIENIU staje się obowiązującą "TEORIĄ" do czasu aż w miarę postępu nauki nie pojawią się dowody przeczące.

Więc nie, myślisz się i mieszasz pojęcia.

To że coś jest teorią znaczy właśnie że zostało to udowodnione. Teoria względności, teoria heliocentryczna, także teoria ewolucji. To że część osób nie zna tych dowodów, nie rozumie tych dowodów albo woli się kierować tą czy tamtą "świętą" księgą faktów nie zmienia.

Dragomir

Umbriak, wracaj już cuckoldowcze.

Cystof

@Trzy
Za to jest idealna dla zwolenników porzucenia moralności na rzecz wychowania metodą kija (piekła) i marchewki (nieba)

Zobacz więcej odpowiedzi (4)
JMoriarty Odpowiedz

Nawet ateiści czytają biblię, wierzysz czy nie to interesujące dzieło literackie.

Kolorowy33 Odpowiedz

I bardzo dobrze, że cię wyśmieje

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie