#9n0Vx
Pewnego dnia w szkole źle się poczułem. Powiedziałem to Ani, która odparła na to, żebym poszedł na przerwie do szkolnej pielęgniarki, a ona pójdzie ze mną. Po chwili dzwonek zadzwonił, a ja wraz z Ania poszliśmy do pielęgniarki (oczywiście Ania stała na zewnątrz). Pielęgniarkę mamy bardzo sympatyczną, więc nie obyło się bez rozmowy. Rozmowa była na tyle przyjemna, że nie zorientowałem się, że przerwa minęła. Pielęgniarka zmierzyła mi ciśnienie i okazało się, że było wysokie. Dała mi jakąś tabletkę i kazała wracać na lekcje. Ania cały czas na mnie czekała.
Gdy wróciliśmy na lekcję, pani profesor zapytała dlaczego nas tak długo nie było. Nie zastanawiając się długo powiedziałem:
- No Ania była ze mną, bo miałem duże ciśnienie.
Wszyscy zaczęli się śmiać, a ja dopiero po paru sekundach ogarnąłem z czego się śmieją.
Ach... Wszędzie jakieś skojarzenia 😁 już nic nie można powiedzieć 😪
u mnie kiedys kolega przyczepil gumke do skakania do nóżek od krzesla i biurka i zaczal skakaci. Pani wiec pyta troche poirytowana: Co Ty robisz?! a on na to: "A co Pani nigdy nie skakala na gumce?" Powiem, ze buraka szczelila :D
Strzeliła* :*
Skakaci? Ku*wa, ludzie, słownik!
Nie wiem jak Wy, ale ja często celowo popełniam takie błedy XD troszkę śmiesznie wyglądają ^^
Troche niezręcznie😂
Znajoma historia 😁😁😁😁😁
Trochę za dużo powtórzeń jak na jedno wyznanie
styl pisania jak w podstawówce
Wolę taki niż wciskame na siłę dziwne porównania i zamienniki.
Ciekawe co na to @ObyNiePeklaGumka?
lubię dwuznaczności