#9doCx

Ostatnio przeczytałam wyznanie kobiety, która przez swoich rodziców musiała w wieku 25 lat zapisać się do psychiatry itp. (Może ktoś wie o co mi chodzi?)

Dzisiaj mam 16 lat. Mam ojca alkoholika, mamę, która nie radzi sobie z dziećmi, tłumacząc się, że nie ma siły i 3 rodzeństwa. Jestem najmłodsza. Odkąd pamiętam w domu zawsze były awantury, tak naprawdę do dziś nie wiem co to znaczy "rodzinna atmosfera".

Gdy byłam mała, zaprzyjaźniłam się z Anią. Jak to zawsze robią dziewczynki, postanowiłyśmy nocować. Pamiętam, że gdy weszłam do jej domu, od razu czułam, że jest tu inaczej, bardziej przyjaźnie, zresztą do dzisiaj chodzę do niej, bo nie mogę znieść własnej rodziny.

Przyjaźniłyśmy się, a ja zobaczyłam co to jest prawdziwa rodzina. Moje rodzeństwo nigdy mnie nie rozumiało. "Po co idziesz do tej s*ki?", mama wyzywała ich, że są bogaci, że się do nich nie mogę zaliczać itp. A tata oczywiście w tle darł się na matkę, że zepsuła mu życie i nie ma na paliwo, żeby później wydać wszystko na wódkę.

Nigdy niczego mi nie brakowało, dlatego każdy myśli do dziś, że jesteśmy świetną rodziną. Z Anią pilnie się uczyłyśmy, chociaż w domu się ze mnie śmiali, że nic z tego nie będę mieć. Dziś co roku mam stypendium.

Jestem bardzo wdzięczna mojej przyjaciółce, bo gdyby nie ona, stałabym się jak moje rodzeństwo. Nienawistne, zazdroszczące wszystkim dookoła i wyzywające od bogaczy itp.

Zawsze byłam inna w rodzinie. Nikt mnie tam nie rozumiał i wyśmiewał. Zostało mi jeszcze 4 miesiące, a później wyjeżdżam dalej do szkoły, internatu. Zapisuję się do psychologa. I cieszę się, że w końcu opuszczę to piekło. Paradoks. Rodzice nie dają życia, tylko decydują, czy ten proces się rozpocznie, czy nie. Nie mogę być im wdzięczna za to co mi zrobili. Ale dam radę. Nikt za mnie życia nie przeżyje.
cmsjvpx Odpowiedz

Mniej więcej wiem co przechodzisz, u mnie nie ma tylko alkoholu no i ja się powoli poddaję😥 trzymaj się 💘

blantyiseks

nie możesz się poddawać,w końcu się od tego wyrwiesz,założysz swoją rodzinę,gdzie będziesz się czuła bezpieczna i szczęśliwa. Wiem,że teraz jest ciężko, i że takie gadanie niewiele Ci pomaga,ale naprawdę nie warto tracić nadziei,to że teraz jest źle nie znaczy że `za chwilę`wszystko się nie obróci o 180 stopni,u jednych ta chwila trwa kilka miesięcy,u innych kilka lat,ale uwierz mi że ta chwila w końcu nadejdzie,więc nie możesz się poddawać,trzymam za Ciebie kciuki! :) Powodzenia! :)

polnyzapierdalacz

Trzymaj sie,badz silna!

LubieZielen

Nie możesz się poddać! Nie rób tego. Pomyśl o SWOJEJ przyszłości. Wierzę, że wyrwiesz się z tego piekła i obronisz swoje życie. Trzymaj się ciepło.

Hyssicara

nie możesz się poddać. Mi też nie było łatwo w życiu i nadal nie wierzę, że wyrwałam się z domu ale udało się. Musisz być cierpliwa i staraj się myśleć tylko o pozytywach.

Aparatka

Pamiętaj, że życie masz tylko jedno, walcz o nie :)

zberezna Odpowiedz

Autorko i @cmsjvpx życzę wam jak najlepiej :)

tojatoja Odpowiedz

Rozumiem Cię. Ja też czułam się dobrze dopiero wtedy gdy wychodziłam z domu. Teraz marze o stworzeniu własnej kochajacej rodziny i domu.

drinkapijonc Odpowiedz

Niektórzy ludzie nie powinni decydować się na dzieci...

rogaliczek Odpowiedz

Może to trochę dziwny komentarz, ale bądź ostrożna. Mówisz, że twoje rodzeństwo jest bardzo zawistne i ci zazdrości. Prawdopodobnie tak zostanie, szczególnie gdy ty osiągniesz wszystko i będziesz miała wszystko, a oni nie, więc mogą próbować ciebie wykorzystać. Niestety prawo polskie jest skomplikowane, a ludzka natura zawodna :-)

prysznic Odpowiedz

Nie wiedzą co to jest prawdziwe szczęście. Gratuluję odwagi i trzymaj się cieplutko!

PannaM Odpowiedz

Ciesze sie ze poznalas Anie i ze nie popelniasz tych samych bledow co Twoja rodzina, zycze Ci duzo powodzenia i szcescia w zyciu :)

polnyzapierdalacz Odpowiedz

Pieknie to ujelas - rodzice nie daja zycia tylko decyduja czy ten proces sie rozpocznie:) Musisz byc bardzo madrą..mysle ze smialo mozna powiedziec kobietą ;)trzymaj sie i przepychaj sie na sam szczyt :-)

nkp6 Odpowiedz

z serca życzę Ci żebyś ułożyła sobie życie po swojemu, wśród wartościowych osób i Twoich prawdziwych przyjaciół. Powodzenia :)

blantyiseks Odpowiedz

Jesteś mega silna,jeśli mimo tylu przeszkód i braku wsparcia osiągnęłaś tak wiele,wytrzymasz jeszcze kilka miesięcy,a później będziesz żyła tak jak będziesz chciała i będziesz mogła budować swoje życie na zdrowych fundamentach :D Powodzenia :)

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie