#9EzMK
Jeszcze żebym była przy tym hamska, wyzywała ją albo powiedziała coś dużo gorszego. Ale ja tego nie zrobiłam. Grzecznie jej wytłumaczyłam ze nie chce już z nią być, podałam powody (było ich kilka) choć ominęłam sporą część wrednych rzeczy dlaczego zrywam z nią akurat teraz. Nie jestem jakąś złą osobą, nie wykorzystywałam jej, nie manipulowałam. A ona zaraz po tym zaczęła sie zachowywać jakbym ją okradła, zdradziła, wykorzystała, zmanipulowała, w ogóle pełny hejt na mnie. Poszła mnie obgadać do mojej znajomej, która pokazała mi pierwsze okropne rzeczy które o mnie rozpowiadała. Nie mogę powtórzyć co dokładnie zostało powiedziane o mnie, ale ona dalej oczernia mnie w internecie.
Takie zachowanie jest moim zdaniem po prostu żenujące i taka osoba nie powinna w ogóle mieć prawa do wypisywania głupot w internecie.
Jak "normalna" osoba zrobi coś co się nie spodoba LPG, to jest że to homofob i faszysta. Czy osoba LPG mówiąca albo robiącą coś niefajnego innej osobie LPG tez działa z pobudek homofobicznych? Pytam żeby ujednolicić narrację, tak na przyszłość.
Standard u lesbijek, homofobowie niestety zgodnie z prawdą podskórnie czują, że te mają nierówno pod kopułą ;)
gang stalking to jest dopiero równo pod kopułą 😂
@KukySeVraci
to jakaś gra wstępna w gang bangu?
A na Grochowie, Sebastian odłożył Gombrowicza na półkę i z szelmowskim uśmiechem powstrzymał się od uderzenia swojej Karyny, bo przypomniał sobie, że tylko homo to robią. Można walczyć z efektem potwierdzenia, rozwija to umysł.
.....Nie rozumiem nic z tego wyznania
"Oczernianie w internecie:
Internet jest dziś najczęstszym miejscem oczerniania. Komentarze na Facebooku, opinie w Google, posty na forach, wiadomości w Messengerze czy nagrania na TikToku mogą szybko rozprzestrzenić się i wyrządzić dużą szkodę reputacyjną.
Typowe formy oczerniania w sieci to:
- fałszywe opinie o usługach danej osoby lub firmy,
- publiczne zarzucanie komuś oszustwa, kradzieży, przemocy albo uzależnienia,
- udostępnianie prywatnych informacji lub plotek,
- przerabianie screenów i manipulowanie kontekstem rozmowy,
- publikowanie rzekomych „dowodów” bez możliwości ich weryfikacji,
- podszywanie się pod inną osobę.
Anonimowość w internecie często jest pozorna. W toku sprawy można dążyć do ustalenia danych autora wpisu, adresów IP, danych logowania albo informacji od administratorów portali. Nie zawsze jest to proste, ale nie warto zakładać, że anonimowy komentarz zamyka drogę do działania.
Jeżeli problem dotyczy typowo wpisów internetowych, pomocny może być także artykuł: zniesławienie w internecie".
https://lukaszoles.pl/co-grozi-za-oczernianie-drugiej-osoby/#oczernianie-w-internecie
I te całe farmy fejkowych kont...