Szanowałem przekonania mojej dziewczyny (seks po ślubie itd). Po 2 latach związku pokłóciliśmy się i spędziliśmy oddzielnie sylwestra. Ona z przyjaciółkami, ja z rodziną i wódeczką. Wróciliśmy do siebie, ale po paru miesiącach znajomy wysłał mi na maila filmik. Z sylwestra. Z moją dziewczyną. I 5 kolesiami ze szkolnej drużyny siatkarskiej. Film nadaje się na YouPorn, ale nie jestem chamem... wysłałem go tylko jej rodzicom. Kiedy dowiedziała się, że wiem, wpadła w szał i wyrzuciła mi, że jestem jakiś nienormalny i że to w ogóle nie moja sprawa, co ona robiła w sylwestra, a w ogóle to się już z tego wyspowiadała, więc się skasowało.
Dodaj anonimowe wyznanie
no to elegancko - śmieci wyniosły się same.
Wiem, że boli - ale lepiej tak jak być uwikłanym w jakieś związki małżeńskie, kredyty i dzieci.
Chyba masz o sobie lepsze mniemanie niż jest w rzeczywistości. Zdradziła Cię i to było podle, sposób też, ale wysyłanie tego jej rodzicom? Dorośnij
fajne, że widać jak stawiasz zdradę. Czy to dla Ciebie jak wyjscie do sklepu po bulki?
Kolejna odsłona miejskiej legendy o dziewczynie, która swojemu chłopakowi każe czekać z seksem do ślubu i podczas gdy on pokornie czeka, ona go zdradza z czarnoskórym chadem, Enrique z Erasmusa, bądź tak jak tutaj: całą drużyną siatkarzy ;)
No i był na sylwestrze znajomy operator, ona i siatkarze wyrazili zgodę na nagrywanie akcji gang-bang.
Nie ogarniam jak anonimowi na poważnie i z przejęciem komentują i doradzają do takich wysrywów.
To nie jest powód do zerwania, prawdziwy mężczyzna by to zaakceptował. Tym bardziej że po kłótni widocznie potrzebowała się odstresować
Czyli jak on zobaczył jak ona się zabawia, to z taką logika, on mógł się zestresować i mógł pójść w tany skoro tak
Nie, dlaczego miałby się stresować z takiego powodu? Dla mężczyzny bycie zdradzonym to raptem drobna nieprzyjemność, ale kobieta postrzega to jak koniec świata. Niestety biologia nie jest sprawiedliwa
Zaskoczę cię, to też dla nas koniec świata, z wielu powodów.
Nie, dlatego że facetowi dużo łatwiej jest znaleźć sobie kolejną i zacząć wszystko od nowa
No i też nie bardzo, na jedne) jedną kobietę przypada z 3 facetów, nie ma tu porównania o łatwość wejścia w związek