Udało mi się w życiu. Mam bardzo dobrą pracę, własne mieszkanie, mogę pozwolić sobie na fajne wakacje. Problem w tym, że spędzam tam bardzo długie godziny i jestem chronicznie zmęczona. Pewnego ranka byłam tak nieprzytomna, że skompletowałam garderobę, zrobiłam makijaż i pojechałam do pracy w kapciach. Kiedy weszłam do biura, koleżanki natychmiast zwróciły uwagę na moje nowe buty. Z miejsca zaczęły się komplementy, pytania o to jaki to projektant i wchodzenie mi w tyłek.
Wiedziałam, że kłamią i robią to z uprzejmości, chociaż kapcie nie były dość drogie. I wiecie co? Przez resztę dnia wspominałam swoje koleżanki z liceum. Niektóre wyszły za mąż, niektóre mają dzieci, nie wszystkie zaszły tak daleko jak ja, ale to były najszczersze super babki z poczuciem humoru. Brakuje mi tych spotkań i śmiechu aż do łez. Żałuję, że kontakt się urwał, ale nic straconego. Dziś już rozumiem, że prawdziwa, szczera przyjaźń to największy skarb.
Dodaj anonimowe wyznanie
Przy obecnej modzie na pokazach śmiem twierdzić, że serio myślały, że to od projektanta.
Widziałam niedawno spodnie, które są specjalnie brudne i kosztują kupę forsy, także nic mnie już nie zdziwi.
@emocjejaknagrzybach Ja też xD Kurde, moim zdaniem takie ,,modne" spodnie są dla platfusów, którzy nie potrafią się ubrudzić i mają coś nie tak w głowach.
@GacieNaWacie obejrzycie*. :)
Istnieje moda "do chodzenia", ale też moda "artytyczna", jako forma sztuki. To właśnie ta druga jest przedstawiana na znacznej większości pokazów.
Nie wiem czemu dostanę minusy, skoro powiedziałam prawdę :)
Wyczuwam samotność.. smutne.
to zależy jak na to patrzeć mam 29lat własne mieszkanie dobra robotę itp i jestem sam ale nie przez pracy (co prawda siedzę tam po 10-14 godzin) ale z wyboru ..jak teraz sięgnę pamięcią do szkolnych lat to każdy mój kolega ma dzieciaki itp tylko raczej perspektyw do życia to już nie maja :D .. wiec walić związki tylko praca :D
w sumie nie rozumiem o czym jest to wyznanie? o tym, że dobrze ci się wiedzie? o zmęczeniu przez pracę? czy o przyjaźni?
O samotności i braku czasu przez pracę
Autorka musiąla soboe ponarzekać na droge, którą sobie sama wybrała.
Mam bardzo podobnie. Świetna, dobrze płatna praca, własne mieszkanie. Tylko że mam 30 lat i jestem rozwódką. Moje wszystkie koleżanki zostały w rodzinnych stronach i mimo, że nie zarabiają tyle co ja i mieszkają u rodziców bądź w wynajętych mieszkaniach to są szczęśliwe. Dobrze, że mam chociaż fajnego psa.
Powiedz jakie kapcie, też chce:(
A co to za praca, jeśli można wiedzieć?