#k6R9X
Otóż kupiłam sobie tą czarną maseczkę. Wiecie o czym mowa. Nakładasz to na lico, a potem za cholerę nie możesz tego odkleić, modląc się o swoje brwi, a czasami nawet o nos i resztę twarzy... No więc zamówiłam. Myślę sobie będzie kupa śmiechu jak to nie zejdzie. No i była, bo ten czarny smar najpierw nie chciał zastygnąć, a przy ściąganiu przypomniałam sobie modlitwę do św Rity od spraw beznadziejnych, a rzadko się modlę. Najgorszy był nos (gdyby zabieg wykonywał Michael Jackson, obawiam się że oderwałby z nią całą głowę). Usunięcie jednego wągra (tak jednego), uznałam za minimalny sukces, wiadomo trzeba dostrzegać pozytywy. W sumie cała moja twarz była gładka, więc po tygodniu powtórzyłam zabieg (swoją drogą kobiety to straszne masochistki urodowe).
I tutaj mogłabym już zakończyć swój wywód, ale wczoraj robiłam sobie makijaż. Promienie słońca delikatnie muskały moją twarz i wtedy zauważyłam że mam zarost. Wąsy i brodę żeby uściślić. Wiecie taki jasny meszek jak u nastolatka tylko długi! Dziękuję ci internecie, nareszcie mogę spełnić swoje marzenie i pracować w cyrku... jako goryl albinos...
Nie wiem skąd wy bierzecie te maseczki, ale ja ją mam i naprawdę nie jest to aż takie trudne przy zdejmowaniu. Jak widzę te filmiki z laskami, które płaczą odrywając maseczkę od policzków, to nie mogę się powstrzymać od śmiechu, nie wiem czy ja utraciłam nerwy na twarzy czy one są takie przewrażliwione XDD
Może to maska z Aliexpress. Tak je dziewczyny często zamawiają, a wiadomo jak to z aukcjami na Alie... Czasami super produkt a czasami cholerawieco za dolara.
Ej, ja też tak sądziłam dopóki nie kupiłam czarnej maski ruskiej. Z policzka zeszła mi płachta naskórka(!!!) i był zaczerwieniony przez kilka dni. Jak sama robię to normalnie odchodzi, tą kupną to można by asfalt odrywać.
Kurczę, w takim razie bardzo polecam maskę marki Pilaten (? Chyba tak to się pisze), którą można kupić w aptece. Co prawda też opakowanie całe w azjatyckich znaczkach, ale jest naprawdę dobra i delikatna
Mam. Wągry nie schodzą. Moim zdaniem one są przewrażliwione, bo ja to sobie ściągam normalnie, może nie jest to przyjemne, ale żeby płakać i wrzeszczeć przy ściąganiu maseczki?
Też mam i to z Aliexpress właśnie ;) po zrobieniu parówki przed wyciągnęła trochę syfu ;D i też nie miałam problemu z odrywaniem
Robiłam tą domową z mamą i a) bolało w *uj przy ściąganiu a b) i tak na wagry nie pomogła, co najwyżej powyrywala mi włoski z twarzy xd
Przede wszystkim to każdy ma inny próg bólu, niektórych nie boli depilacja woskiem głębokiego bikini a niektórzy umierają z bólu przy depilacji łydek, gdzie jest jakby nie było grubsza skóra. Ja żelatynę z węglem kiedyś stosowałam, ale musiałam dość często robić i w zasadzie nie było sensu się męczyć. Dużo bardziej mi pomogło stopniowe wymieniane kosmetyków, na takie, które moja skóra bardziej lubi. No i przede wszystkim dokładniejsze oczyszczanie, sporo kosmetyków sobie robię sama z półproduktów. I do tego się okazało, że wcale nie mam tłustej strefy t, tylko było to spowodowane używaniem matujących kosmetyków :)
Dla mnie na razie najlepsza z tego typu masek była tak zrobiona w domu. Nałożyłam rozbełtane białko jajkami na strefę T A później "przykleiłam" jedną warstwę husteczki. Wbrew pozorom nie śmierdziało, wcale aż tak nie bolało i naprawdę zadziałało. Polecam 💪👍😃
Polecam bardzo koreańskie maseczki, dobrze działają i są mega urocze ^^
Ja mam tą maskę i nie wyrwała nic... A szkoda :D I też na wągry polecam białko jajka. Po porządnej parówce i maseczce z piany (ubiłam, bo szukam odpowiedniej metody) przez 3 dni miałam piękny nos. Jak nigdy. I na przetłuszczające się włosy niby też fajnie działa. Ale trzeba pamiętać, że do cery tłustej używa się tylko białka. Żółtko, albo całe jajko nie działa na ten rodzaj cery.
Od depilacji włosy rosną wolniej i słabsze. Może hormony?
Może hennę dodali, żeby maska była bardziej czarna ;)
Ale ciemniejsze są
Żadne ciemniejsze i tak jak autor komentarza napisał sa skabsze, rzadsze no i kolorystykę tracą. Mniej włosów w cebulce i takie tam bla bla. Korzystam na bierząco z depilacji woskiem Kl. Piers. I grzbietu Po trzech latach mega efekt. Moge klatę pokazac na płazy, a u autorki wyznania Strzelam ze pory puściły i włosy ujrzały światło dzienne. W końcu cos pod nimi musi byc. Generalnie uważam taki lekki damski jasny zarost za mega fest sexy.
Ale włosy mogły się urwać, a nie wyrwać, a wtedy wyglądają gorzej, kiedy odrosną. Kiedy depiluję wąsik, to zawsze kilka włosów się urwie i wyglądają potem na dużo grubsze i cimniejsze.
Faceci mnie na bank zrozumieją.
Otóż kupiłem sobie tą czarną maseczkę.... No i policjanci za chiny ludowe nie chcieli zrozumieć że to nie był napad na bank tylko przyszedłem wypłacić trochę kasy z konta...
po pierwsze, tą maseczkę nakłada się tylko na nos i brodę ewentualnie, a nie na całą twarz.
po drugie, polecam kupować w drogeriach czy sklepach internetowych z dobrymi opiniami...
:|
Ja polecam samemu zrobić ;) te domowej roboty schodzą bez problemu.
No to maszynka i do roboty. :D
Jaka maszynka 😵 broń Boże!
Nie maszynka, bo za kilka miesięcy faktycznie będzie mogła udawać Conchita Wurst. Wosk albo laser
a ja ostatnio czytałam, że nie powinno się ich w ogóle robić, bo wyciągają z twarzy WSZYSTKO. nie tylko wągry, niestety... i psują całą naturalną warstwę ochronną skóry na długi czas.
i chociaż i tak bym sama ją chętnie przetestowała (tylko teraz się trochę obawiam), to nie robiłabym jej aż tak często jak niektóre dziewczyny tu piszą ;)
Widzę że wiele osób narzeka na te maseczki więc polecę domową.
1 łyżeczka żelatyny
1 łyżeczka mleka
Rozpuszczamy, delikatnie studzimy, nakładamy, czekamy 15 minut, zrywamy.
Polecam :)
To jest najgorsze, co może być. Podczas odrywania cały czas mi łzy leciały :D Jeśli to ma nie boleć, to ja chyba mam bardzo delikatną skórę na twarzy :D
W ogóle nie bolało, ale też nie usunęło prawie żadnych wągrów. Nie polecam.
Wyciągnęłaś maseczką włosy z głębi skory...
Nie mam najmniejszego problemu ze ściągnięciem tej maseczki. Za bardzo wyolbrzymiacie.