#951Vs
Wiecie, jak ciężko się z tego tłumaczyć średnio co drugi dzień? Ludzie maja mnie za niepoważną, a w firmie jest gruby ubaw i kierownictwo również nie reaguje na moje prośby wyrzucenia przynajmniej jednej litery z tego adresu.
Miesiące poświęcone na poszukiwanie zatrudnienia byle tylko dostać umowę o pracę zaprzepaszczone przez bekę niedorozwiniętej kadry. Dałam w poniedziałek ultimatum, jeśli nie rozpatrzą mojej prośby do końca tygodnia, przynoszę wypowiedzenie. C`est la vie!
Pointy nie ma aczkolwiek zabawnym może się okazać to, że żadne z nas wcześniej tego nie zauważyło, a mój mąż jest policjantem. Rozważam zmianę nazwiska.
Komentujący chyba nie rozumieją, że to nie Autorka ma problem z mailem, tylko jej klienci i współpracownicy. Dostała od firmy narzędzie pracy, które jej tę pracę utrudnia- każdy by się wnerwiał.
Właśnie miałam to samo pisać. Poważnie zdziwili mnie ludzie, którzy komentują jak by tego nie rozumieli.
Ale nie powie mi nikt, że gdyby pracowała w policji i miała taki email (np: hwdp.policjaszczecin@xxx) to nie byłoby ciekawie xD
Oczywiście Szczecin to przykład, a pewnie i budowa e-maili jest inna :P
Właściwie to zapytam się, bo mnie to ciekawi?
Skoro chciałaś przedłużenia nazwiska to dlaczego twój mąż nie przejął twojego?
Przecież tak też się da, prawda?
Może nie chciał?
Moje nazwisko też zaniknie wraz z moim pokoleniem. Mój ojciec na dwóch braci, każdy z nich posiada wyłącznie córki, ojciec również ☺ Przykro mi z tego powodu, ponieważ nasze nazwisko w Polsce noszą tylko członkowie mojej rodziny, ponieważ moi przodkowie przyemigrowali do Polski lata temu i nosimy zagraniczne nazwisko (sprawdzałam, nikt inny w PL go nie nosi). W momencie ślubu przejmę nazwisko męża, bo wydaje mi się jakieś nienaturalne kiedy mężczyzna miałby przyjąć nazwisko kobiety. Szkoda tylko naszego rodu.
U mnie jest tak, że tata ma tylko dwie siostry, a ja też mam siostrę, więc w naszym przypadku też nazwisko zaginie
W wielu przypadkach jest to spowodowane konserwatywnym myśleniem. Jak moja przyszła teściowa dowiedziała się, ze jej syn przejmie po mnie nazwisko(w oobu naszych przypadkach nazwisko by "znikło"), to zrobiła mu awanture, a ojciec wyzwał od pantoflarzy. A chciał moje bo ładniej brzmi ;p
Mnie bardziej zastanawia, że każdy z nich mógł zostać przy swoim.
Zresztą nazwisko i tak w pewnym sensie zniknie, bo nigdy nie widziałam dziecka z dwuczłonowym nazwiskiem
Nie wiedziałam, że przejmowanie nazwiska po żonie to aż taki temat sporu :D
Również mam siostrę, więc nazwisko powinno także zniknąć, ale dziadek zapowiedział że się nas wyrzeknie jeśli nie przekonamy swoich przyszłych mężów do przejęcia naszego nazwiska.
Zresztą moje jest akurat bardzo ładne i jakoś nie wyobrażam sobie życia z innyn.
Wiecie co mnie w tym rozwala najbardziej? Co za problem, żeby każdy zachował swoje nazwisko a dzieciom dać dwuczlonowe(miałam taką koleżankę)? :D
Panna K, Dasz dziecku dwuczłonowe nazwisko, i co? I tak się go pozbędzie przy okazji ślubu, raczej nie spotkałam się z tym, żeby nazwiska dwuczłonowe przechodziły z pokolenia na pokolenie.
Jasssne. Przekonaj faceta, żeby przyjął nazwisko żony. W 99% przypadków- niewykonalne. Duma im nie pozwoli.
Może nie bardzo na temat, ale przypomniała mi się pewna historia.
Jestem harcerką i na pewnym biwaku moi koledzy śmieszki wymyślają nazwę zastępu nazwali się "harcerska wachta doatojnych panów", przy czym na apelu meldowalo zawsze "hwdp" xD
Naprawdę jeszcze kogoś w tych czasach odchodzi ta presja na przekazywanie nazwiska następnemu pokoleniu? Nazwisko to nazwisko, nieważne z jakiego "rodu" ktoś jest, bo to już od dawna nie ma żadnego znaczenia.
Najgorsze jest to przymuszanie do przyjęcia go po drugiej połówce, bo "przecież to tradycja i co ludzie pomyślą".
A ja mam z kolei inicjały jp
To nie był przypadek
Nie ma co się szczypać. Podejdź do tego z humorem. Powód zbyt błahy by rzucać pracę.
A ja mam inicjały J.P
Możesz argumentować, że ten skrót nie oznacza tego za co się go uważa, bo... to pierwsze słówko pisze się przez 'ch' :)
Honor W Duszy Polaka :-)
za malo wyznan dzis!