Kiedyś mój kot zostawił zabitą mysz która miała "wnętrzności na wierzchu" przed drzwiami na korytarzu w którą wdepnęłam... a potem zemdlałam i połamałam zęby (nie z tego powodu)
jak pech to pech :D
deadboy27
To znaczy, że ma do Ciebie szacunek, bo dzieli się z Tobą jedzonkiem. :3
Tequilla
Mój kot kiedyś przyniósł do domu rybkę..żywą :D
joannaanna
Moja kotka na wiosnę codziennie pod drzwi przynosi zabitą mysz lub ptaka :) Najgorzej jest wtedy, kiedy całe wnętrzności są na zewnątrz, blee 😝
Katzenklo
Zamiast kot, przeczytałam brat XD
Tequilla
@Katzenklo Brat, kot co za różnica ;p
lania19
To jeszcze nic ! Mój kot złapał kiedyś mysz , pobawił sie nią i pół żywą zostawił na chodniku.. myszka próbowała uciekać ale mój pies ją dopadł... przyniósł mi ją do aportu .. szkoda tylko że czaiłam się po fakcie, a wszystko obserwowała moja mama mając niezły ubaw..
bazinga
Mój kot miał okres, że codziennie rano zastawałam przed drzwiami wnętrzności myszy 😢 A w zeszłe wakacje przyniósł zaskrońca, pomęczył go i zostawił 😢
Katzenklo
To moja babci miała kota, który upolował konika polnego i się nim bawił, a potem go zjadł (sorry dla jedzących).
AllahuAkbar
Mam szczęście, mój kot przyniósł tylko żywego ptaszka. Gorzej że sra po wycieraczkach.
Ktotyjestes
A ja mam kotkę która uwielbia pożerać koniki polne. Mój bratanek jak przyjeżdża w wakacje to zawsze jej nałapie ich i potem kotka sobie je chrupie :3
Ja mam paniczny strach przed martwymi ptakami. Potrafię nie przejść przez jezdnię, jak jest jakiś gołąb rozjechany. :_:
BadassIggy
Współczuję :/
ProstoWMortadele
Mam to samo :/
Andrzej445
Nie zyje to juz krzywdy nie zrobi przeciez :P
ToTylkoJa90
Ja panicznie boję się żywych ptaków. Gdy widzę gołębię, wrony, kruki,to wolę nadłożyć drogi niż przejść obok nich :(. A już kury to masakra, nie wiem, jak to możliwe, że jako dziecko zbierałam jajka, nie bojąc się .
wloczykijowata
OMG! Myślałam że tylko ja jestem na tyle nienormalna żeby bać się kur!!! Nie boje się robaków czy pająków ale widok żab i kur doprowadza mnie do skrajnej paniki i bezdechu...
ToTylkoJa90
@wloczykijowata Boże, jeszcze żaby :( Tez się ich boję. Ku uciesze mego kochanego męża, który zawsze mnie nimi straszy :( A co do kur, to są wstrętne. Dziwne spojrzenia i w ogóle przerażają :/
Amber
To mam sytuacje w której byś chyba zemdlała. W Halloween świętowaliśmy ze znajomymi wiadomo jakaś impreza z przebraniami. (Nie, nie jesteśmy dziećmi szatana jak stwierdziła jakaś pani)To my z koleżanką wchodzimy na strych (było to u mnie w domu)po jakąś pierdółke. Idę i wdepłam w coś. Myślę że to jakaś szmata i idę dalej w moim zacnym stroju chirurga.Grzebie w jakimś worku byle szybko bo na dole mi wszystkie czipsy zjedzą.I słyszę krzyk. Patrzę a moja koleżanka znalazła martwego ptaka. I ja w niego wcześniej wdepłam. A tak przy okazji to zauważyłam że na zdjęciu mojego stroju przed imprezą było mniej plam ,,krwi" O.O (takiej z farby) Podejrzewam że ten ptak po prostu czymś ,,wytrysnął" :s
americandream
Też boję się kur. I gołębi w sumie też. Zwłaszcza jak siedzę na dworcu i jem jakąś bułkę. Tak dziwnie im wtedy z oczu patrzy. 😂
Ktotyjestes
Wszystkim tym, którzy mają ptasią fobię polecam obejrzeć film "Ptaki" Alfreda Hitchcock'a 3:)
Pewnego dnia moja siostra poczuła bardzo nieprzyjemny zapach dochodzący z podeszwy jej glanów. Jak wiecie, nie fajnie wchodzić w kupe glanami, bo ciężko wyjąć ją z takiej podeszwy. Moja siostra ze strachem spogląda pod buty, a tam- uff nie kupa! Ale kurde! Co to? ŻABA... uschnięta żaba..
Mi się zdarzyło na ślimaku stanąć. Równie obrzydliwe
Tomlinson
Ja kiedyś kopnęłam żabe bo myślałam że to kamień :)
PaniWeasley
Kiedyś przez tego potwora musiałam buty wyrzucić.:(
americandream
Rozjechana żaba to nic. Moja koleżanka zdeptała żywą. ;(
Tyche
@HadesSadysta Jeśli chodzi o żaby, to kiedyś na zielonej szkole szliśmy szosą do ośrodka. Z koleżanką zaczęłyśmy liczyć rozjechane płazy. Wyszły 92 żaby na odcinku 3km.
Mój ojciec jest dość postawnym facetem, patrząc na niego można by pomyśleć, że niczego się nie boi. Jednak ten wielki człowiek przeraźliwie boi się szczurów(i wysokości). Bardzo często ogląda programy historyczne, dokumentalne i pewnego pięknego, dnia zagłębiał się w tematykę dżumy. Wijące się na ekranie szczury spowodowały u niego niemalże atak paniki.Nigdy nie zapomnę widoku jego bladej twarzy, gdy ucieka,ł jak najdalej od telewizora.
Kiedyś mój kot zostawił zabitą mysz która miała "wnętrzności na wierzchu" przed drzwiami na korytarzu w którą wdepnęłam... a potem zemdlałam i połamałam zęby (nie z tego powodu)
jak pech to pech :D
To znaczy, że ma do Ciebie szacunek, bo dzieli się z Tobą jedzonkiem. :3
Mój kot kiedyś przyniósł do domu rybkę..żywą :D
Moja kotka na wiosnę codziennie pod drzwi przynosi zabitą mysz lub ptaka :) Najgorzej jest wtedy, kiedy całe wnętrzności są na zewnątrz, blee 😝
Zamiast kot, przeczytałam brat XD
@Katzenklo Brat, kot co za różnica ;p
To jeszcze nic ! Mój kot złapał kiedyś mysz , pobawił sie nią i pół żywą zostawił na chodniku.. myszka próbowała uciekać ale mój pies ją dopadł... przyniósł mi ją do aportu .. szkoda tylko że czaiłam się po fakcie, a wszystko obserwowała moja mama mając niezły ubaw..
Mój kot miał okres, że codziennie rano zastawałam przed drzwiami wnętrzności myszy 😢 A w zeszłe wakacje przyniósł zaskrońca, pomęczył go i zostawił 😢
To moja babci miała kota, który upolował konika polnego i się nim bawił, a potem go zjadł (sorry dla jedzących).
Mam szczęście, mój kot przyniósł tylko żywego ptaszka. Gorzej że sra po wycieraczkach.
A ja mam kotkę która uwielbia pożerać koniki polne. Mój bratanek jak przyjeżdża w wakacje to zawsze jej nałapie ich i potem kotka sobie je chrupie :3
Ja mam paniczny strach przed martwymi ptakami. Potrafię nie przejść przez jezdnię, jak jest jakiś gołąb rozjechany. :_:
Współczuję :/
Mam to samo :/
Nie zyje to juz krzywdy nie zrobi przeciez :P
Ja panicznie boję się żywych ptaków. Gdy widzę gołębię, wrony, kruki,to wolę nadłożyć drogi niż przejść obok nich :(. A już kury to masakra, nie wiem, jak to możliwe, że jako dziecko zbierałam jajka, nie bojąc się .
OMG! Myślałam że tylko ja jestem na tyle nienormalna żeby bać się kur!!! Nie boje się robaków czy pająków ale widok żab i kur doprowadza mnie do skrajnej paniki i bezdechu...
@wloczykijowata Boże, jeszcze żaby :( Tez się ich boję. Ku uciesze mego kochanego męża, który zawsze mnie nimi straszy :( A co do kur, to są wstrętne. Dziwne spojrzenia i w ogóle przerażają :/
To mam sytuacje w której byś chyba zemdlała. W Halloween świętowaliśmy ze znajomymi wiadomo jakaś impreza z przebraniami. (Nie, nie jesteśmy dziećmi szatana jak stwierdziła jakaś pani)To my z koleżanką wchodzimy na strych (było to u mnie w domu)po jakąś pierdółke. Idę i wdepłam w coś. Myślę że to jakaś szmata i idę dalej w moim zacnym stroju chirurga.Grzebie w jakimś worku byle szybko bo na dole mi wszystkie czipsy zjedzą.I słyszę krzyk. Patrzę a moja koleżanka znalazła martwego ptaka. I ja w niego wcześniej wdepłam. A tak przy okazji to zauważyłam że na zdjęciu mojego stroju przed imprezą było mniej plam ,,krwi" O.O (takiej z farby) Podejrzewam że ten ptak po prostu czymś ,,wytrysnął" :s
Też boję się kur. I gołębi w sumie też. Zwłaszcza jak siedzę na dworcu i jem jakąś bułkę. Tak dziwnie im wtedy z oczu patrzy. 😂
Wszystkim tym, którzy mają ptasią fobię polecam obejrzeć film "Ptaki" Alfreda Hitchcock'a 3:)
Już gówno lepsze :')
Pewnego dnia moja siostra poczuła bardzo nieprzyjemny zapach dochodzący z podeszwy jej glanów. Jak wiecie, nie fajnie wchodzić w kupe glanami, bo ciężko wyjąć ją z takiej podeszwy. Moja siostra ze strachem spogląda pod buty, a tam- uff nie kupa! Ale kurde! Co to? ŻABA... uschnięta żaba..
Ja do dziś pamiętam jak na jezdni leżał rozjechany kot i do tego był cały we krwi 😨 długo nie mogłam się po tym otrząsnąć
Mi się zdarzyło na ślimaku stanąć. Równie obrzydliwe
Ja kiedyś kopnęłam żabe bo myślałam że to kamień :)
Kiedyś przez tego potwora musiałam buty wyrzucić.:(
Rozjechana żaba to nic. Moja koleżanka zdeptała żywą. ;(
@HadesSadysta Jeśli chodzi o żaby, to kiedyś na zielonej szkole szliśmy szosą do ośrodka. Z koleżanką zaczęłyśmy liczyć rozjechane płazy. Wyszły 92 żaby na odcinku 3km.
@gluko ja też i również jest mi wstyd
Mój ojciec jest dość postawnym facetem, patrząc na niego można by pomyśleć, że niczego się nie boi. Jednak ten wielki człowiek przeraźliwie boi się szczurów(i wysokości). Bardzo często ogląda programy historyczne, dokumentalne i pewnego pięknego, dnia zagłębiał się w tematykę dżumy. Wijące się na ekranie szczury spowodowały u niego niemalże atak paniki.Nigdy nie zapomnę widoku jego bladej twarzy, gdy ucieka,ł jak najdalej od telewizora.
Dostałabym zawału na 100% 😨
O mój Boże...
Współczuje :/