#8bBKj
W czasie niedawnych Świąt Wielkanocnych pojechałem z bratem do rodziny. Dużo jedzenia, rozmowy – wszystko miło i fajnie. Po jakimś czasie pojawił się kolejny raz temat tego, że w wieku 30 lat nie mam dziewczyny (jestem gejem, ale rodzina nie wie). Strasznie zaczęli wypytywać, naciskać, że to już czas itd. Poczułem się okropnie, tak jakbym zawiódł ich i całe społeczeństwo. W złym humorze wróciłem do domu, po czym po półgodzinie dzwoni wuja z informacją, że zapytał się o numer sąsiadki, która jest w podobnym wieku do mnie i mam tego „nie spieprzyć”.
Szczerze, to chyba mnie to przerosło. Nie wiem kto jest bardziej nienormalny, ja czy oni, nie wiem też do końca, jak to załatwić.
Jesteś dorosły i nie musisz im się spowiadać. Ludzie w Twoim wieku stawiają na karierę i rozwój osobisty, a nie łapią kogo popadnie. To prawda, wiele osób już kogoś ma, ale to nie znaczy, że bycie samemu jest czymś złym. Może w ten sposób im to wytłumacz, nie wgłębiając się w swoje problemy.
Jak nie chcesz wprost mówić, że jesteś gejem, to po prostu powiedz, że w tej chwili nie jesteś zainteresowany spotykaniem się z kimkolwiek, ponieważ postawiłeś na rozwój osobisty i realizację swoich marzeń, że jesteś skupiony też na pracy. I są dla Ciebie rzeczy ważniejsze niż tworzenie związku z kimkolwiek (właśnie celowo, nie z dziewczyną / kobietą, ale z kimkolwiek).
I że mają się nie wtrącać swojego nosa w Twoje życie, bo za Ciebie go nie przeżyją.
Ostatnie zdanie super :) Ale co do kariery - po co tak wymyślać? Oni zaraz znajdą kontrargument albo będą wracać do tematu, gdy autorowi zmieni się sytuacja zawodowa. Ja bym powiedziała, że jestem gejem - nie ma się czego wstydzić, a ile by to ułatwiło. A jeśli, Autorze, nie chcesz jeszcze odkrywać tej karty, to i tak spróbuj z nimi pogadać maksymalnie szczerze i maksymalnie kategorycznie.
Np "Nie mam żadnych problemów w nawiązywaniu relacji z kobietami i jestem zadowolony ze swojego życia towarzyskiego. Aktualnie jestem sam z wyboru. Wasze podchody tego nie zmienia, co więcej uważam je za naiwne i uciążliwe. Chciałbym miło spędzić z wami czas, a nie słuchać tego marudzenia. Mam 30 lat na karku, więc pozwólcie, że sam będę decydował o swoim życiu"
Ty nie jesteś nienormalny, bo inna orientacja seksualna nie jest nienormalna (mimo tego, jak niektóre osoby odczłowieczają homoseksualistów i transseksualistów). To twoja rodzina jest nienormalna szukając ci kogoś na siłę.
Nie rozumiem takich osób. Skoro traktują coś jako zaburzenie, powinny raczej współczuć homoseksualistom zamiast siać do nich nienawiść. Ja sama traktuję homoseksualizm i transseksualizm jako zaburzenia psychiczne i nie odczłowieczam takich ludzi, nikt z nas nie jest idealny i każdy ma prawo mieć problemy ze względu na to w jakim środowisku się wychował.
Dobrze, że nie zepsułeś im świąt.
Mógł skorzystać z okazji i nawiązać do tematu świąt, że też lubi jajka i kiełbasy, nawet nieświęcone.
Gdybym była w takiej sytuacji na ich miejscu, obrzydziłby mi tym te produkty na resztę życia.
Nie przesadzaj. Dobre jedzenie, bez węglowodanów, wysokokaloryczne. To że gaje je również spożywają nie umniejsza wartości tych pokarmów.
Mnie również brzydzi homoseksualizm jako zjawisko oraz samo wyobrażenie. Ale nie ma co obrażać się na jedzenie przez to. Ani nie ma co poniżać ludzi, których dotknęła ta smutna przypadłość...to wciąż ludzie. Póki nikogo nie krzywdzą i nie domagają się wyjątkowego traktowania przez pryzmat swojej orientacji, to jest OK. Znaczy nie popieram jakoś, nie akceptuję ale toleruję ich inność, liczy się dla mnie to jacy są w odniesieniu do mnie (bo w relacji intymnej nie będą ze mną przecież).
A nie uważasz, że dzielenie się takimi rzeczami na rodzinnym obiedzie to przesada? Mnie przeszłaby ochota na jedzenie, gdybym musiała słuchać przy stole o czyjejś dewiacji.
Niestety takich, którzy się z tym nie afiszują jest mniejszość, a jeszcze mniej tych, którzy szukają pomocy. Takie są skutki szkodliwej ideologii.
"czemu nie masz dziewczyny?"
"Bo nie"
Na każde powtórzenie pytania odpowiadać tak samo zwięźle ale coraz bardziej chamsko i obcesowo.
Zazwyczaj rozwiązuje problem.
Oni nie są nienormalni. Przeciętna rodzina, która pewnie do tego martwi się o ciebie. Ty natomiast dajesz im do tego powody. Masz 30 lat i nie masz dziewczyny. Mają o czym myśleć. Może trzeba by rodzinie sprawę wyjaśnić?
Nie jest im winny żadnych wyjaśnień. Nie ma obowiązku bycia w związku.
To jego sprawa a nie rodziny...
Oczywiście że jest im winny wyjaśnienia. Bo to jest Rodzina a nie grupa anonimów w internecie. Jeżeli CHCE MIEĆ RODZINĘ to powinien z nimi rozmawiać.
Natomiast nie ma obowiązku utrzymywania z nimi kontaktu. Jeżeli nie chce z nimi gadać to może do nich nie przyjeżdżać.
Tak samo jest ze związkami. Jeżeli chcesz być w związku to powinieneś być wierny i nie okłamywać partnerki/partnera. Natomiast nie obowiązku bycia w związku. Ale jeżeli już się wiążesz to masz zobowiązania.
ciomak, zgadzam się, że jeśli chce się mieć rodzinę, to powinno się rozmawiać i utrzymywać kontakt, ale nie zgadzam się, że autor musi im wyjaśniać, dlaczego w wieku 30 lat nie jest w związku. to jego prywatna sprawa. nawet mając najlepszą i najkochańszą rodzinę na świecie, ma się prawo do prywatności i sekretów. tak samo jak np. ktoś ma jakąś chorobę weneryczną, albo jakiś fetysz. to jego sprawa i nie musi się tym dzielić z rodziną. rozmawiać można na miliony innych tematów.
Ciomak, tak, aby utrzymywać relacje z rodziną, należy z nimi rozmawiać. Nie oznacza to jednak obowiązku informowania ich o każdym aspekcie swojego życia, zwłaszcza jeśli się tego nie chce. Porównanie do dotrzymywania wierności w związku jest bez sensu.
to jego zycie i jego decyzje, nie jest im nic winny, ani spelniania ich zachcianek swoim kosztem, ani tlumaczenia
poza tym nie ma zadnego obowiazku bycia w zwiazku- ani po 30, ani w ogole
jasne, lepiej byloby, zeby im po prostu powiedzial, ze jest gejem, tylko nie wiemy, jaki oni maja do tego stosunek, skoro po 30 nie zdecydowal sie na ten komunikat
i ile jeszcze lat ma zamiar udawac? az rodzice umra?
Masz właśnie wspaniałą okazję raz na zawsze to "spieprzyć". Umów się z tą babką i zrób bardzo złe wrażenie. Poczytaj sobie jakies instrukcje poradniki jak zarazić do siebie kobietę :-)
Ale musi byc tak źle zeby dotarło do rodziny, zeby opinia byla naprawdę przekonująca. I zeby za bardzo po Tobie potem nie jechali, tzn nie wystarzy ze będziesz smierdzieć itp.
@tramwajowe, ale dlaczego robić coś na około? Nawet jeśli Autor by się zdecydował spotkać, to zamiast zrażać do siebie, niech powie jej wprost, że nie jest zainteresowany jakąkolwiek relacją. Może znajdzie w tej dziewczyna powiernika / sprzymierzeńca, bo może dziewczyna jest w takiej, czy podobnej sytuacji co Autor? Nawet nie musi być lesbijką, nie musi być w związku z kobietą, ale zwyczajnie jej rodzina też zdecydowała się "pomóc szczęściu" i spiknąć ją z nim, dlatego wujek Autora dostał jej numer.
Prawdą
czasy aranzowanych malzenstw dawno minely, wiec niech wujek sobie daruje
to ty decydujesz, co zrobisz ze swoim zyciem, lepiej znalezc sobie chlopaka i byc szczesliwym niz meczyc sie w zwiazku z dziewczyna, ktorej nie kochasz, bo rodzina tak chce
poza tym zwiazek to nie jest must have ani po 30 ani w ogole zyciowo
zdecydowanie lepiej byc samemu niz z byle kim
poza tym dzisiejszy swiat stawia przed nami tyle mozliwosci, jak kariera, samorozwoj, podroze, cokolwiek, co cie cieszy, ze mozna sie poswiecic temu zamiast uporczywie wyczekiwac zwiazku
Powiedz im otwarcie, że lubisz łykać penaki i problem z głowy.