#7sPcV

Z moim chłopakiem poznaliśmy się na weselu. Tzn. właściwie widzieliśmy się na dwóch weselach. Na jednym byłam jako os. towarzysząca i od razu wpadł mi w oko perkusista z zespołu, ja mu chyba też, ale jakoś głupio mi było zagadywać do niego będąc z innym znajomym.

Miesiąc później odbywało się wesele znajomego, na które szłam z kolegą. Szła również moja mama, ale to nieistotne. Gdy czekaliśmy pod domem pana młodego, wyszedł jego brat i zapytał się w imieniu młodego czy mogę go wyprowadzić (taka tradycja, że panny wyprowadzają młodego), ja oczywiście się zgodziłam.

Wchodząc do ogrodu tego oto młodego, powiedzmy ma na imię Arek, zobaczyłam chłopaka grającego na bębnie, który przez jakiś czas siedział mi w głowie. Widząc go, nie mogłam powstrzymać uśmiechu i spuściłam głowę w dół. Po jego minie zrozumiałam, że on również mnie pamięta.

Całą ceremonie w kościele myślałam tylko kiedy będę mogła znów go zobaczyć.
Ahhh i nadszedł pierwszy taniec i on bijący w perkusję. W życiu nie widziałam żeby ktoś tak się "wściekał".
W trakcie wesela pawie cały czas posyłaliśmy sobie spojrzenia, aż nagle ja już byłam lekko wstawiona i dałam mu swój numer bez zbędnych dyskusji. Pisaliśmy po weselu czyli w godzinach ok 5-6, rano, i całe poprawiny.

W tygodniu po tymże weekendzie namówił mnie na spotkanie, zgodziłam się. Po tym spotkaniu były inne, po jakimś czasie zaprosiłam go do domu.

Gdy rozmawialiśmy o swoich rodzinach, wyszło że nasi rodzice jakieś 14 lat temu współpracowali i mój obecny chłopak mający wtedy 10 lat przyjeżdżał do mnie ze swoim tatą. Ja miałam wtedy zaledwie 3 latka, ale mój nieżyjący już tata i jego, zawsze żartowali, że kiedyś będziemy "się żenić".

Teraz jesteśmy w trakcie planowania ślubu. Nikt mi nie wmówi, że przeznaczenie nie istnieje :)
poczekajdowieczora Odpowiedz

Uwielbiam takie zakończenia.:-)

MajkaSrajka

Ja też c: Aż się ciepło na serduszku robi, czytając takie wyznania, prawda? <3

darkaaxp Odpowiedz

kocham takie historie na anonimowych!

Drojan

A kto ich nie lubi

thexx Odpowiedz

ja mojego męża poznałam kradnąc mu wózek w supermarkecie😂 dwa dni pod rząd

Jasnosiwa

No nieładnie! Tak kraść własnemu mężowi wózek! XD

thexx

a on do tej pory uważa, że specjalnie to zrobiłam 😂😂

thexx

@HadesSadysta polecam, przetestowana metoda😂😜

thexx

@HadesSadystka czekam w takim razie siostro i powodzenia👍 . pozdrawiamy z mężem😄

RuthlessWoman Odpowiedz

Czytając takie wyznania zastanawiam się czemu mnie takie coś nie może spotkać 😉😂

bakaliowa Odpowiedz

Dlaczego mi nie przytrafiają się takie historie?! :p

Marcepanik Odpowiedz

Przyjemnie się to czytało :)

Assimilatte Odpowiedz

Wiara w przeznaczenie powraca 😀

Szybunia93 Odpowiedz

Oczywiście, że przeznaczenie istnieje :) według mnie, wszystko od naszych narodzin, jest zapisane tam "u góry". No ale to zależy kto w co wierzy. ;)

Nevii

Ja wierzę, ze nic nie dzieje się przypadkowo. Nawet jakieś przykre chwile albo niespełnione miłości prowadzą do tej właściwej, takie przeznaczenie :)

psychojajko Odpowiedz

Heh, życie pisze najciekawsze scenariusze :)

hmmmm Odpowiedz

Jeju na anonimowych w każdym opowiadaniu o miłości zawsze jest jakiś wątek z przeszłości cały czas to przeznaczenie to naprawde niezwykłe że aż tak dużej liczbie osób przytrafiły sie takie historie czekam więc chyba i ja maże sie kiedy coś trafi 😂

Zobacz więcej komentarzy (10)
Dodaj anonimowe wyznanie