#7Huv1
Znęcam się psychicznie nad osobami, które dokuczają słabszym. Najczęściej dokuczam bogatym bachorom lub patologicznym typkom.
Znęcam się nie tylko w internecie, ale i w realu.
Czemu tak, a nie fizycznie? Bo wyciągają z tego lekcję, je czerpię wręcz przyjemność z ich łez oraz tego, że doprowadzam ich do stanu, w jakim są ich ofiary bez brudzenia sobie rąk.
Dodatkowo nie mogą zrobić obdukcji w razie czego ;)
Czy ich ofiary o tym wiedzą? Niektóre (te, które mnie proszą o pomoc), a inne są zszokowane ich przeprosinami.
A co było jak się obudziłeś?
Kisiel w majtkach.
"czerpię wręcz przyjemność z ich łez"
Jak to robisz w realu?
Jak doprowadzasz kogoś do łez bez brudzenia sobie rąk i bez natychmiastowej reakcji odwetowej ? 🤔
To proste. Wyszukuje takich z piaskownicy, którzy zabrali innym łopatkę albo grabki, i mówi im że są brzydcy i że nikt ich nie kocha, a rodzice chcą ich oddać Cyganom. To zazwyczaj działa.
Trzeba powiedzieć coś co spowoduje że dręczyciel zrozumie co robi i nie jest to oczywiście gadka Dragomira który myśli że jest zabawny ale nie jest. Nie jesteś Dragomirze zabawny.
Ale ze co im robisz? Pochodzisz do delikwenta i zaczynasz syczeć mu do ucha niczym biblijny wąż "Seba, jesteś złym człowiekiem, idź przeproś" czy stosujesz hipnozę? A może techniki NLP?
u mnie w robocie to by ci psyche zryli ze sam bys sie poplakal
Nie ukrywam, podoba mi się takie podejście. Karma musi się zwrócić. Prześladowca nie może być bezkarny, więc gnojenie ich anonimowo to najlepszy moralny uczynek.