#7Hcg8
Moja mama, jak się później jako dorosła osoba dowiedziałam, przeczytała w jakichś poradnikach na temat wychowywania dzieci, żeby zostawiać dziecko same, żeby się uspokoiło. Postępowała tak, nawet gdy byłam niemowlakiem. Jest dumna z tego, że szybko nauczyła mnie zasypiać samą, opowiadała, że po prostu przestała przychodzić, gdy w nocy płakałam. Nie wpadła na to, że roczne dziecko po prostu zasypia z wyczerpania płaczem.
Patrząc na to teraz, wiem, że już wtedy nauczyłam się, że nie mogę na nią liczyć.
Dlatego gdy mój ojciec mnie molestował, a ja zorientowałam się, że to jest coś złego, nie powiedziałam jej. Bałam się i wiedziałam, że ona nic nie zrobi. I miałam rację. Ta kobieta dwa miesiące temu dowiedziała się, co mi robił – i nic. Żyje z nim dalej.
Nie wiem, czy kiedykolwiek uda mi się przełamać i opowiedzieć o tym komuś, kto mnie zna. Ogromnie się wstydzę, chyba nawet bardziej biernej, okrutnej matki niż wykorzystującego mnie ojca.
To nie ty powinnaś się wstydzić, tylko twoja matka.
I ojciec, PDF kazirodca. Fuj!
I **uj.
Ojciec oczywiście też
Na usprawiedliwienie twojej mamy, kiedyś na prawdę uczyło sie rodziców, że dziecko ma zasypiać samo. Popłacze, popłacze i zaśnie. Nawet amerykańskie i brytyjskie super nianie tego uczyły do niedawna. Dopiero ostatnio się mówi o tym jak wielką krzywdę to wyrządza dzieciom. Jednak totalnie nie usprawiedliwia to tego, że nie zareagowała na to jak powiedziałaś jej o ojcu. Samo to, że to zrobiłaś wymagało od Ciebie niesamowitej odwagi. Gratuluję Ci że to zrobiłaś. Najważniejsze pytanie, czy jesteś teraz bezpieczna? Czy masz kontakt z ojcem? Jeśli tak, proszę cię o jeszcze jeden akt odwagi i zgłoś to, policji, cioci, nauczycielce. Komuś komu ufasz.