#6yRr4

Mam obecnie 14 lat, możecie pomyśleć, że nic nie wiem o życiu, ale czuję, że jest zupełnie inaczej.
Moi rodzice rozwiedli się gdy byłam jeszcze w przedszkolu. Tata jest alkoholikiem, rodzice często się kłócili, więc to skończyli.

Przez kilka lat było ok, miałam normalne życie. Jednak moja mama poznała faceta, który chyba się nade mną znęca. Sama nie wiem. Piszę to wyznanie, żeby może dowiedzieć się czy to coś poważnego czy nie. Moja mama mówi, że przesadzam, a ojczym, że to tylko żarty.

Ojczym naśmiewa się z mojego wyglądu. Mówi, że jestem gruba. Nazywa mnie słoniem, świnią, rzuca we mnie papierkami od cukierków, robi mi zdjęcia telefonem kiedy jem. Nie mam nadwagi, moja waga jest w normie, chociaż akurat waga to mój największy kompleks i prawdą jest, że chciałabym wyglądać inaczej. W końcu doszło do tego, że czasem nie jem wcale. Albo przed zajęciami z angielskiego kupuję sobie dużo słodyczy i jem je tuż przed zajęciami, w domu się wstydzę.
Często mój ojczym mówi, że jestem ich niewolnikiem, że mam tylko sprzątać.
Czyta moje prywatne wiadomości ze znajomymi, zagląda do moich szafek.

Często też... pierdzi. Tak, dobrze czytacie. Podchodzi do mnie blisko i robi to bardzo blisko mnie, śmiejąc się przy tym.

Oprócz tego wyzywa mnie - mówi, że jestem downem, że jestem kretynem.
Ja już nie wytrzymuję tego. Wcześniej spotykałam się często z moją przyjaciółką u mnie w domu, teraz już jej nie zapraszam, bo ojczym wyzywa mnie nawet przy niej. Nie mam swojego pokoju, więc nie mam gdzie się zamknąć.

Mój ojczym też pije dość dużo (stracił przez to pracę) i czasem pod nieobecność mamy zaprasza swoich znajomych. Wtedy są głośno, śmieją się, słuchają bardzo głośno muzyki.

Próbowałam rozmawiać z mamą, ale ona mówi, że przesadzam, że to tylko żarty, że muszę mieć więcej dystansu do siebie. Czasem mówi, że porozmawia z nim i niby jest na niego zła, ale wystarczy, że on mamę rozbawi i już jest wszystko ok... nie wiem co zrobić. Znajomym nie chcę powiedzieć, bo się wstydzę. Babcia wie o całej sytuacji i często do niej uciekam, ale nie mogłabym u niej zamieszkać. Z ojcem też nie chcę mieszkać, bo pije. W szkole też się wstydzę powiedzieć, że to wyjdzie i będę miała jeszcze gorzej. Poza tym nie mam już nikogo. Jak pomyślę, że mam to znosić jeszcze 4 lata, to myślę, że tyle nie wytrzymam.

Kilka razy już uciekałam z domu, ale mama straszyła mnie policją. Czasem sobie myślę, że mieszkanie z ojcem alkoholikiem byłoby lepsze niż mieszkanie z ojczymem alkoholikiem. Nie mam siły. Szczerze mówiąc nie wiem jak funkcjonuję. Każdy dzień to kolejny stres. Bardzo duży stres. Czasem się zawieszam i patrzę tylko przed siebie. Zaczęłam się okaleczać rok temu. Mimo wszystko w szkole idzie mi świetnie, mam same piątki. Mam dużo koleżanek.
I takie to wyznanie. Dbajcie o swoje dzieci. Okazujcie im miłość.
Songo Odpowiedz

Twoja mama straszy Cię policją? Przecież to ona miałaby większe problemy, gdyby zainteresowały się tym odpowiednie służby.

PaniZdzisia Odpowiedz

Moja uczennica miała bardzo podobną sytuację i świadomie wybrała pobyt w domu dziecka. Od tamtego momentu minęły dwa lata, dziewczyna będzie niedługo kończyć liceum i mówi, że nie żałuje, chociaż w domu dziecka nie jest też rewelacyjnie.

Dlaczego nie możesz zamieszkać z babcią?

Luckaaa Odpowiedz

Masz prawo czuć się dobrze w swoim domu. Masz prawo do prywatności. Masz prawo do nietykalności cielesnej. Masz prawo do dorastania w trzeźwości.
Ciężko w opisanych zachowaniach znaleźć twarde dowody, ale jest jeden, który może być dobrym hakiem. Jeśli kiedyś zostaniesz w domu tylko z ojczymem i zacznie on pić alkohol (z kolegami lub sam) to szybko zadzwoń na policję. Jako niepełnoletnia nie możesz być pozostawiona pod opieką kogoś pijanego. Nawet jak nic mu nie zrobią, to będzie miał to wpisane go akt. Może też twoją mamę to obudzi, że funduje Ci dzieciństwo z pijakiem.
A wyzwiska itp dokumentuj ukradkiem. Może się to przydać.

bazienka

dokladnie, jak nie ze swojego telefonu to popros np. babcie by zadzwonila, dopiero bedzie miala matka pelno w gaciach jak bedzie cie musiala z izby dziecka odbierac i sie tlumaczyc

Jutrzenka2104

Ty wiesz co ona będzie miała, jak zadzwoni na policję? No, chyba, że byłoby zgłoszone, że jest libacja i głośno się zachowują (niby, że sąsiad dzwonił). Bo jakby wyszło, że to autorka dzwoniła, to i matka i ojczym zaczną ją niszczyć.

bazienka

bedzie miala wizyte w izbie dziecka i najprawdopodobniej kuratora
a autorka jesli bedzie gnojona, to bedzie mogla zglaszac takie zachowanie i raczej jej uwierza ( tym bardziej jesli to nagra)
nawet trafienie do domu dziecka byloby lepsze w tym pryzpadku, a moze matka sie jakos ogarnie po czyms takim
poza tym napisalam- moze poprosic babcie, kupic starter w kiosku i zarejestrowac go na zula za flaszke, podac sie za sasiadke dzwoniac z tego startera itp.

bazienka

Jutrzenka a teraz jej nie niszcza? ojczym zachowaniem a matka biernoscia?

Cmonika

@Jutrzenka2104 Nawet jesli powyzszi komentujacy maja racje, nie martw sie i zadzwon proszac o anonimowosc! Moga wtedt pomyslec ze ktorys z sasiadow sie dowiedzial czy cos.

bazienka Odpowiedz

wyzywanie, ublizanie, zawstydzanie to JEST PRZEMOC PSYCHICZNA
pierdzenie w twoja strone to jest dziecinada, ale tez zachowanie ponizej poziomu
nagraj go i pokaz nagrania matce
jak to nie zaskutkuje, idz do CIK lub zadzwon na telefon zaufania, tam ci powiedza, co robic
mozesz tz takie rzeczy zglosic do mopr, powinni sie tym zainteresowac, dac kuratora cyz cos- moze wtedy matce spadna klapki z oczu
zbieraj dowody, a sama bedziesz go mogla pozwac z art 207 jak osiagniesz pelnoletniosc

Uzytkownik404

Bazienka, często trafiam na Twoje komentarze i zwykle odbieram je jako sensowne i konstruktywne. Często dajesz rady związane z kwestiami prawnymi i podajesz konkretne przepisy, które w danym przypadku mają zastosowanie. Widzę, że w tych tematach poruszasz się swobodnie i są to dla Ciebie sprawy oczywiste, i pewnie dlatego często piszesz mocno skrótowo, jednak dla osób bez wiedzy prawnej czasem jest to trochę zbyt ogólnikowe. Podajesz numer artykułu, - i wiem że jest google, ale szczerze mówiąc nie wiem nawet w jakim akcie powinnam tego szukać, a na telefonie szukanie czegoś w ustawach byłoby mocno kłopotliwe, bo jednak są to zazwyczaj bardzo obszerne teksty. Może mogłabyś dać w nawiasie krótką notatkę, czego dotyczy dany przepis?

Paninaka

Kodeks Karny art. 207. Proszę

bazienka

Uzytkownik dzieki :) akurat studiuje kryminologie, to i kk mi sie przewija co jakis czas, aktualnie ucze sie do egzaminu z przestepczosci nieletnich
art 207kk dotyczy dlugotrwalego znecania sie psychicznego lub/i fizycznego
Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

jest wystepkiem, mozna to zglaszac 5 lat po zdarzeniu i wszczac postepowanie, szczegolnie jak sa jakies dowody, poza tym tu akurat mamy raczej ciaglosc czynu tzn ojczym popelnia go systematycznie ( niestety) wiec autorka po osiagnieciu pelnoletnosci bedzie go mogla oskarzyc, a narazie pozostaje zgloszenie do odpowiednich instytucji np. MOPR, CPR, sadu rodzinnego ( chociaz tu nie wiem jak ja potraktuja, ma czesciowa zdolnosc do czynnosci prawnych), ale zawiadomienie moze zlozyc

bazienka

Uzytkownik, postaram sie wyjasniac te przepisy jesli akurat nie cytuje calosci, fakt, bedzie wam latwiej, dzieki za uwage

SzaraCzarownica Odpowiedz

To nie jest normalne. Ojczym funduje Ci traume a matka z tym nic nie robi. Może boi się zostać sama ale to i tak jej nie usprawiedliwia.

StasiuPetarda Odpowiedz

Zauważyłam że samotne matki jak dorwą sobie faceta to zniosą wszystko byleby go dalej przy sobie mieć. Facet mojej matki wyzywał mnie, był przeciwny żeby miała ze mną kontakt i finalnie w latach gimnazjalnych przez kilka lat w ogóle się ze mną nie kontaktowała (wyjechała do holandii). Dziecko na pewno nie stanęło jej na drodze do miłości ;) współczuję i rozumiem

Akwamarynowa Odpowiedz

Jak następnym razem Twoja mama postraszy Cię policją, to jej powiedz, że bardzo chętnie się z nimi spotkasz, bo masz dość ojczyma. Może to jej w jakiś sposób otworzy oczy, albo przynajmniej da do myślenia, że przez jej brak reakcji na sytuację dzieje Ci się krzywda.

Jutrzenka2104 Odpowiedz

Masz jakiegoś ludzkiego pedagoga w szkole? Bo jeśli jest to osoba, której możesz zaufać to idź do niej w tajemnicy porozmawiać, poproś o dyskrecję. Są telefony zaufania, zadzwoń, nr znajdziesz w internecie, zapytaj co masz robić w tej sytuacji. Ponagrywaj dyskretnie ojczyma, będziesz miała dowody na to, że nie przesadzasz, gdyby np zawitał do Was kurator. I dlaczego nie możesz mieszkać u babci, skoro jest Ci źle u mamy? Babcia się nie godzi? Wie jaka jest sytuacja? Bo, wiesz, ja naprawdę nie chcę za jakiś czas czytać wyznania o dziewczynce skrzywdzonej przez ojczyma, a Ty dorastasz. I jeżeli ojczym faktycznie zachowuje się tak jak opisujesz i nie jest to przez Ciebie wyolbrzymione to nie jest normalne zachowanie. A Ty mając już 14 lat możesz decydować z którym członkiem rodziny chcesz mieszkać (z tego co się orientuję).

bazienka

z pedagogiem slabo, bo oni maja obowiazek powiadamiac rodzicow nawet jesli dziecko zglasza przemoc z ich strony- tkai przepis
ale centrum interwencji kryzysowej? mlodziezowy telefon zaufania?

egzemita Odpowiedz

Ojczym jest tak zwanym wiejskim głupkiem ale jak skończysz 18 lat możesz z nim całkowicie zerwać kontakty i nie mieć poczucia winy bo to nie ojciec. Wyprowadzić się nie możesz ale możesz wybrać liceum z internatem zwłaszcza jak masz piątki to daje więcej możliwości. To też nie jest idealne wyjście bo w internacie można trafić na różną hołotę ale cp szkodzi spróbować.

bazienka

a co jakby byl ojcem to by nie mogla zerwac kontaktow? nie rozsmieszaj mnie
mialam podobne rzeczy, moze moj nie pierdzial, bo to prostackie, ale niszczyl mnie na takie i inne sposoby, najlepiej publicznie i tez nikt nie stanal w mojej obronie
dzis jest tylko dawca spermy, zerwalam kontakt, utryzmuje go wylacznie z mama

NaSwojSposobDziwna Odpowiedz

Nie bój się zwrócić do wychowawcy. Może matka oprzytomnieje mam taką nadzieje po pogadance.

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie