#6ptkl

Straciłam dosyć niedawno pewną bliską osobę na zawsze. Od tamtej pory, prócz normalnej modlitwy, modlę się również do niego. Tak sobie wmówiłam (chyba dla poprawy humoru), że on ma teraz wtyki u Pana Boga i mogą mi teraz razem pomagać przetrwać to moje życie na tym świecie. I w sumie... jest mi jakoś tak lepiej :)
HansVanDanz Odpowiedz

Nie wiem czy wystarczy umrzeć, by mieć chody wśród bogów. Jeżeli rozmowy z kimś bliskim, kto zmarł ci pomagają, to pewnie jest to jakaś forma autoterapii. W tej formacie to raczej nic złego, a skoro pomaga.

Dragomir Odpowiedz

Rozmawiaj z nim w myślach, pewnie. Ale modlitwy tylko do Boga.

Pers

A udowodnij, że istnieje coś takiego jak bóg

Frog

@Pers
Ale po co ma udowadniać.
(No i JAK udowodnić coś, co bierze się wyłącznie z wiary.)

Po mojemu:
Chce (Drago czy ktoś inny), niech sobie wierzy. Dopóki nie mebluje mi życia, w jakikolwiek sposób, pod jakiegokolwiek Boga, jego wierzenia są ok.

(Gdyby weszły w ruch jakieś naciski, będę stawiać czynny opór. Jednocześnie mam nadzieję, że nie dożyję czasów, gdy tego typu opór mógłby się zakończyć dekapitacją.)

Frog

Aż poszłam pogadać z Perplexity - zadałam pytanie: "Czy można udowodnić istnienie Boga". Wyszło z tego całkiem ciekawe podsumowanie.

anonimowe6692

Ale w katolickich obrzędach funkcjonuje modlenie się do świętych i zmarłych o orędownictwo

Dragomir

Istnieją modlitwy do świętych. Księża jakoś to zręcznie tłumaczą, ale ja uważam że to niebiblijne. Może dlatego tyle zła dzieje się w kościele, że odeszli od Ewangelii (przepych, niegdyś odpusty za pieniądze, dogmaty jak nieomylność papieża itp.). Gdyby dziś przyszedł Chrystus i mówił w Watykanie co poszło nie tak, to by go co najmniej przepędzili jako heretyka.

@Frogu, przyjdzie taki czas, w którym chrześcijanie będą uciskani jak nigdy wcześniej. Dziś głowy ucinają wyznawcy innej monoteistycznej religii, w imię swojego boga którego utożsamiają z Jahwe. Jednak to nie jest jeden i ten sam byt.

anonimowe6692

Nie zmuszanie kobiet do wychodzenia za mąż za swoich gwałcicieli pod groźbą kamieniowanie jest biblijne. I wiele innych tego typu rzeczy. Myślę, że to jednak lepiej, że kościół odchodzi od pewnych rzeczy

Dragomir

To starotestamentowe myślenie. Dlatego żydki i muzole nie wyszli poza ten schemat, bo nie uznali Jezusa za Boga.

anonimowe6692

Zawsze mnie bawi jak ktoś mówi "ale to start testament, to się nie liczy". Kościół rzymskokatolicki uznaje stary testament, naucza go tak samo jak nowego. W nowym testamencie nie ma żadnego potępienia przemocy seksualnej wobec kobiet, więc w żadnym fragmentu biblii nikt się od tego nie odciął

Dragomir

"Nadużycia seksualne wszelkiego rodzaju, w tym napaści seksualne, były częścią historii ludzkości jeszcze przed czasami Starego Testamentu. Prawne definicje napaści seksualnej określają ją jako każdy rodzaj niechcianego kontaktu seksualnego lub każde przestępstwo, w którym sprawca poddaje ofiarę niechcianemu i obraźliwemu dotykowi seksualnemu.

Pierwsza aluzja do napaści seksualnej w Biblii znajduje się w 1 Ks. Mojżeszowej 12.10-16. Z powodu głodu w swojej ojczyźnie Abram i Sara udali się do Egiptu. Abram obawiał się, że ze względu na to, że jego żona była tak piękna, faraon zabije go i zabierze Sarę do swojego haremu. Aby temu zapobiec, Abram błagał Sarę, aby skłamała i powiedziała, że jest jego siostrą. Chociaż twierdzenie to nie było całkowicie fałszywe (Sara była jego przyrodnią siostrą), nadal było to kłamstwem. Strach Abrama podkreśla fakt, że w tamtych czasach królowie mogli robić z kobietami na swoich ziemiach, co tylko chcieli. Kobiety były uważane za niewiele więcej niż własność, a seksualna napaść na nie przez tych, którzy mieli władzę, była powszechna. W wielu częściach świata jest to regułą po do dziś dzień."

Dragomir

"Faraon zabrał Sarę - nie zabijając Abrama - i wziął ją do swojego haremu. Ale wtedy wkroczył Bóg. Aby ochronić Sarę, Bóg sprowadził plagi na domostwo faraona, a kłamstwo Abrama zostało ujawnione. Faraon wypuścił Sarę nienaruszoną. Dzięki boskiej interwencji uniknęła przemocy seksualnej.

Syn Abrama, Izaak, nauczył się dróg swojego ojca i powtarzał te same zachowania. Obawiając się Abimelecha, króla Filistynów, Izaak skłamał na temat swojego związku z żoną Rebeką (1 Ks. Mojżeszowa 26.1-10). Na szczęście kłamstwo Izaaka zostało szybko zdemaskowane, a Rebeka została ochroniona przed przemocą seksualną w Filistii.

Wnuczka Izaaka, Dina, padła ofiarą napaści seksualnej i została zgwałcona przez mężczyznę o imieniu Sychem w Kanaanie. 1 Ks. Mojżeszowa rozdział 34 szczegółowo opisuje następstwa tego gwałtu: Bracia Diny, synowie Jakuba, dokonali krwawej zemsty, zabijając Sychema wraz ze wszystkimi mężczyznami z tego miasta."

Zobacz więcej odpowiedzi (4)
anonimowe6692 Odpowiedz

Tak działa religia generalnie. Sprawia, że czujesz się lepiej

Dodaj anonimowe wyznanie