#6CzFz

Za kilka dni mam studniówkę.
Mój partner znalazł sobie dziewczynę, więc idę z praktycznie obcym chłopakiem.

Nigdy nie miałam problemów skórnych, a od kilku dni mam pełno czerwonych kropek na plecach - tak, mam sukienkę z odkrytymi plecami. Moje paznokcie zawsze są długie i mocne, teraz nagle jeden z nich się rozdwoił i jest połowę krótszy oraz w zupełnie innym kształcie niż pozostałe. Jestem na diecie, schudłam już trochę i ostatnio waga utrzymywała się na jednym poziomie. Przestałam ćwiczyć przez chorobę i widzę po sobie, że gdzieniegdzie mi przybyło. Mam okropny kaszel, zawsze moja choroba trwa około tygodnia, niestety teraz jestem już trzeci tydzień na antybiotykach (trzeci rodzaj) i mam wrażenie, że zamiast się polepszać, to jest gorzej, już nie wspominając, że % nie będę mogła przyjmować i zapewne swoim kaszlem będę zagłuszać orkiestrę.

Będę więc chyba jedyną na studniówce pryszczatą, trzeźwą, duszącą się, grubą dziewczyną z obcym chłopakiem i krzywymi paznokciami, która zamierza się dobrze bawić!
katarynka Odpowiedz

Ważne, że zamierzasz się dobrze bawić, a nie narzekać ;)

perseusz1917 Odpowiedz

nieszczęścia chodzą parami

rara

A czasem stadami :)

tytyty Odpowiedz

Przed moją studniówką też nic mi się nie układało. Dodatkowo partner z którym miałam iść zrezygnował. W ostatniej chwili brat mojej koleżanki załatwił mi swojego przyjaciela. Pomimo tego,że poznałam go na studniówce to świetnie się bawiłam, a czas zleciał nie wiadomo kiedy :D

Tenisistka77 Odpowiedz

Nie martw się! Na pewno będzie super! Trzymaj się pozytywnych myśli :)

Borysowa Odpowiedz

Grunt ze zamierzasz się dobrze bawić ;)

Kicius Odpowiedz

W sumie nie rozumiem czemu ludzie tak sie podniecaja ta studniowka. Zwykla zabawa ze znajomymi z klasy, tylko ze tu bulisz ladnych pare stowek za ktore w tym samym gronie czlowiek moglby sie swietnie bawic.

Na swojej nie bylem zreszta jak cala jlasa poniewaz kazdy uznal ze 400zl (a tyle sobie dyrekcja zazyczyla) za cala ta atrakcje to spora przesada..

AndyAnderson

Co kto lubi, ale moim zdaniem na swoją studniówkę grzechem jest nie pójść. Taki bal jest tylko raz w życiu, jest się młodym, można się wyszaleć i nie ma się praktycznie nic na głowie. W dodatku jak jest zgrana klasa to po pewnym czasie są fajne wspomnienia takiego balu, a nie tylko ta szkolna, szara rzeczywistość. Rozumiem, że czasem kogoś nie stać na taki wydatek, ale można przecież odkładać z pewnym wyprzedzeniem. Ja swoją 100dniówkę wspominam bardzo dobrze (mimo, że minęły dopiero 3 tygodnie od niej xd) i z wielką chęcią przeszedłbym się jeszcze raz na taką imprezę, następną tak uroczystą będzie pewnie dopiero wesele. :D

flara26

Moim zdaniem również trochę kiepsko jest nie iść na taki bal. Płaciliśmy niestety o wiele więcej, jednak mimo tego bawiłam się doskonale. Fakt- oczywiście nie każdego stać na coś takiego, bo oprócz kosztów samej zabawy, często trzeba kupić sukienkę, czy garnitur... No właśnie, jeśli kogoś nie stać, to nie będzie wymyślał akcesoriów z kosmosu. Kreacja może być wyciągnięta z szafy lub nawet pożyczona :)
Na naszą studniówkę wybierała się prawie cała klasa, poza jednym kolegą, który zrezygnował ze względu na problemy finansowe. Wspólnie podjęliśmy temat i złożyliśmy się dla niego po parę złotych, tak, że wystarczyło mu na "wejście", był niesamowicie wdzięczny i widać było jak świetnie się bawi :)

Swoją drogą nasza studniówka w ogromnej części była zorganizowana przez samorząd, w związku z czym sami decydowaliśmy o lokalu, dekoracjach, czy muzyce i mogliśmy głosować, żeby koszty tej nocy nas nie pożarły w całości.

PS. Sama na początku byłam zdania, że chyba nie chcę na nią iść, jednak po czasie się przekonałam i nie żałuję!

zjemcikota Odpowiedz

Cóż, jeśli bierzesz kolejny antybiotyk pod rząd, to twój stan musi być poważny. Chyba, że bierzesz antybiotyki na zwykłe przeziębienie... Wtedy się nie ma co dziwić, że nie działa, skoro twoja odporność leży i możesz nabawić się dodatkowo grzybicy...

przestansiemazac

Albo lekarz to debil.

zjemcikota

Lekarz, nie lekarz. Każdy człowiek powinien mieć minimalną wiedzę medyczną i wiedzieć, że (nie wiem dalej na co autorka jest chora, no ale gdyby to było coś bardzo poważnego i zakaźnego to by na studniówkę nie szła) w przeziębieniach najlepiej sprawdzają się domowe sposoby + ewentualnie jakieś lekkie tabletki, które pomogą odporności, bo antybiotyki nie są na takie rzeczy. Jak byłam mała to w każdą zimę chorowałam i ZAWSZE dostawałam antybiotyk. Jak podrosłam i się zainteresowałam tematem to zawsze odmawiałam antybiotyku i jakimś dziwnym cudem nie biorąc ich dobre kilka lat nie choruję prawie wcale, a jak już to max.2-3 dni. Nie pamiętam kiedy nawet miałam gorączkę.

NazartaTicTakami Odpowiedz

Ja bym sobie odpuściła studniówkę. Zdrowie jest ważniejsze, a taka choroba przebiegana może się zamienić w coś groźnego

DzikiPomidor Odpowiedz

Miałam rok temu podobną sytuację, partnerowi odmówiłam, bo za plecami bajerował z koleżanką z klasy, co by znaczyło, że całą studniówkę byłabym sama, bo oni rzecz jasna spędziliby ją razem, 2 dni przed studniówką koleżanka poleciła mi swojego kuzyna za partnera, którego nigdy na oczy nie widziałam i była to najlepsza impreza w moim życiu, całą przetańczyliśmy, świetny chłopak ;) Nie łam się, nastaw się pozytywnie :)

dominikaxdd Odpowiedz

ja byłąm sama i też było ok D:

Zobacz więcej komentarzy (21)
Dodaj anonimowe wyznanie