Byliśmy sami z chłopakiem w domu. Robiliśmy obiad, a jak wiadomo, przez żołądek do serca, zeszło nam na amory. Zaczęło robić się przyjemnie, a że łóżko daleko, rzucił mnie na stół...Trochę zabolało.
Dopiero po wszystkim zorientowałam się, że miałam rozciętą głowę.
Dodaj anonimowe wyznanie
W moim przypadku skończyło się zszywaniem pleców dziewczyny i odkupywaniem kieliszków do wina jej mamie, bo te stłukły się w niewyjaśnionych okolicznościach...
Wow, rozumiem niepohamowaną żądzę i poddanie się nastrojowi, ale nie zauważyć przy tym wszystkim kieliszków na stole? Nie pomyśleć o konsekwencjach? Życzę zdrowego rozsądku ;-)
Podobno podczas seksu dochodzi do największej liczby kontuzji. Coś w tym jest.
Ja skręciłam kostkę, więc rozumiem zdziwienie :D
Rozciętą głowę i przerżniętą dolną połowę :)