#5qYbo

Od wczoraj chodzę zestresowana, boję się wychodzić z domu.

Mam 16 lat i jestem alternatywką. Lubię mój styl, ubieram się na czarno, noszę glany, kabaretki, łańcuchy. Oprócz tego czerwone włosy, mocny makijaż, na razie jeszcze bez piercingu (rodzice się nie zgadzają). Dodam jeszcze, że jestem dość niska, no i niestety ostatnio przytyłam.

Jako że są ferie, pojechałam na cały dzień do koleżanki, wracałam pociągiem. Godzina 21, oprócz mnie w zasięgu wzroku jedzie tylko facet koło trzydziestki, łysiejący i mocno przy kości. Siedzi dwa rzędy dalej przodem do mnie, częściowo zasłania go oparcie fotela. Widzę, że gapi się na mnie, no ale już przywykłam, że niektórych mój wygląd drażni. Na kolanach trzyma torbę, pomyślałam, że coś tam szuka, bo jego ręka wciąż się porusza...

W końcu moja stacja. Żeby wyjść, muszę przejść obok tego gościa. Dobrze się domyślacie, ten po*eb cały czas się onanizował. Mówi do mnie: „Przepraszam, ale wyobraziłem sobie, że siadasz mi na mordzie. Może dasz się zaprosić na kawę?”. Byłam w takim szoku, że nawet nie krzyknęłam. W ostatniej chwili wybiegłam z pociągu, on próbował biec za mną, ale zaplątał się w spodnie i wywalił.

Wróciłam do domu, jak akurat nikogo nie było. Z nerwów zasnęłam dopiero rano. Boję się, że on jakimś cudem dowie się, gdzie mieszkam. Nie wiem, co mam robić, wstydzę się komukolwiek powiedzieć. Rodzice i tak naciskają, żebym wróciła do zwykłych ubrań, teraz mieliby kolejny powód. Na policji pewnie by mnie wyśmiali. A ja przecież jeżdżę tym pociągiem do szkoły, boję się, co będzie po feriach.
Iguannna Odpowiedz

Twój ubiór nie był przyczyną takiego zachowania. Obejrzyj sobie galerię ubrań zgwałconych osób. Poza tym jak wytłumaczyć gwałty na dzieciach i zwierzętach - też były wyzywająco ubrane? To wina tylko i wyłącznie tego bezmózgiego typa - niczym najbardziej prymitywne zwierzę nie potrafi opanować swojego popędu. Powinnaś zgłosić to na policję. Jeżeli ktoś go nie powstrzyma będzie pozwalał sobie na coraz więcej aż dojdzie do tragedii. To nie te czasy że policjanci śmieją się z przestępstw seksualnych.

Tylkopoco Odpowiedz

Natychmiast powiedz to rodzicom! To nie ubrania robią krzywdę, tylko ludzie. Jeśli jeździsz sama pociągami wieczorem to zawsze staraj się siadać gdzieś niedaleko konduktora i nigdy nie wahaj się by sie przesiąść jeśli coś lub ktoś cie niezaniepokoi albo własnie podejść do konduktora, że czujesz się niebezpiecznie i czy mógłby ci pomóc. Poproś rodziców o kupienie przynajmniej żelu pieprzowego i noś go gdzieś pod ręką zawsze w tym samym miejscu, tak byś nie musiała w razie zagrozenia przegrzebywać torebki. Teraz są tez takie breloczki że po zerwaniu strasznie głosno piszczą. Lepiej 10000 razy mieć i nie użyć niz raz potrzebować i nie mieć. I nie piszę tego wszystkiego dlatego, że technicznie jesteś dzieckiem. Niestety dorosłe kobiety, a nawet takie trenujące sztuki walki, też muszą mysleć o takich zagrozeniach.

LubieBzy

Tylko z żelem pieprzowym uważaj w zamkniętych pomieszczeniach. Mimo że to żel, łatwo zrobić krzywdę sobie lub postronnym niż napastnikowi.

anonimowe6692 Odpowiedz

Jak w komentarzach wyżej - policja, konduktor i gaz pieprzowy najlepiej. Ale chcę dodać jeszcze jedną rzecz, może trochę pocieszającą - to, że Ty jeździsz tym pociągiem regularnie, nie znaczy, że on też

Dragomir

Rozumiem że ten gaz pieprzowy mógłby się przydać, ale jakby go nim potraktowała w pociągu jak sobie siedział i ugniatał gargulca to byłaby zwykła napaść.

Livarot Odpowiedz

O 21 biegał w pociągu z opuszczonymi spodniami i ptakiem na wierzchu? Przecież w każdej chwili mógł ktoś wejść no i są wszędzie kamery. A może to wrócił ten dziwny autor?

NieChceLoginu

I co z tego, że ktoś mógł wejść? Przecież o coś takiego zbokom wchodzi. I temu jeżdżą pociągami, trudniej ich namierzyć.

Anonimka90 Odpowiedz

Sama ubierałam się trochę jak chłopak gdy jeździłam pociągami aby mieć spokój. Jeżdżą tam nawet typy z nożami.

Dodaj anonimowe wyznanie