#5eQpX

Ja i mąż jesteśmy wysocy. Plus minus dwa metry – on plus, ja minus. Nasza córka też wyrosła wyjątkowo i zdarzyło jej się raz po powrocie ze szkoły powiedzieć przez łzy: „Dlaczego musieliście być moimi rodzicami, gdyby nie wy, to nie byłabym taka wielka i dzieci by się ze mnie nie śmiały, nie chcę już być waszą córką”.
karlitoska Odpowiedz

Dzieci prawie zawsze w jakimś okresie życia przeżywają różne dramy i mogą przyjść do rodziców z różnymi bezsensownymi pretensjami. Najważniejsze żeby wpajać im taką pewność siebie by nie uwierzyły w takie głupie gadki rówieśników.

An0n Odpowiedz

Podobnie mogłoby być w przypadku niskich rodziców, a co za tym idzie niskiego syna, wzrost to cecha dziedziczna, chociaż ja nigdy nie przyszedłem z pretensjami do rodziców w sprawie tego jakie geny dostałem nawet kiedy jeszcze ubolewałem nad swoim wzrostem, tak się po prostu nie robi

MaryL2

Tylko że wy płaczecie nad wzrostem 1.75, 1.70, 1.65 co prawie nie odstaje od normy dla przeciętnego Polaka (5, 10, 15 cm mniej niż norma) i większość kobiet i tak jest niższa. Natomiast 2m u kobiety to 40cm ponad normę, i znalezienie partnera graniczy z cudem. To porównanie jest po prostu durne i pokazuje jak bardzo jesteś niewrażliwy na problemy innych i skupiony na sobie i tym jak ci źle.

Dragomir

Porównanie nie jest durne. Byłoby durne, gdyby 80% kobiet nie preferowała wzrostu jako czynnika przeważającego przy zawieraniu znajomości ukierunkowanej na potencjalny związek.

An0n

MaryL2 jakie "wy płaczecie"? Ja tu widzę kolejny przykład, że niejeden użytkownik dalej mnie kojarzy z tym 17-latkiem użalającym się nad wzrostem, poza tym nawet z mojego komentarza da się wywnioskować, że już nie ubolewam nad wzrostem (zgadza się 170 cm), wystarczy tylko czytać ze zrozumieniem i wziąć pod uwagę, że młodzi ludzie potrafią się zmienić na przestrzeni 3 lat

Procesor

"niejeden użytkownik dalej mnie kojarzy z tym 17-latkiem użalającym się nad wzrostem"

Jak Cię widzą, tak Cię piszą. ;D

An0n

Wielu mnie w ten sposób zapamiętało, oczywiście nie wszyscy bo są też użytkownicy, którzy dostrzegli moje zmiany od tamtego czasu

Cystof

@Maryl

Ah, uwielbiam te podwójne standardy.

Niski facet? Pfff... a dzie tam... w ogóle o co chodzi i w czym problem? Ciul tam że pół życia wysłuchiwał że jest konus, kurdupel i social media zasadniczo tylko pogorszyły sprawę.

Wysoka kobieta? Nie no panie, zgroza, trza współczuć bo partnera nie znajdzie i jej będzie przykro...

Tak jakby nie można było dostrzec problemów jednej grupy nie deprecjonując przy tym problemów drugiej...

To mi mocno przypomina podejście do wagi. Szczupłej osobie można powiedzieć wszystko, że chudzinka, że ją wiatr poskłada, że chucherko jest straszne i powinna w końcu coś zjeść...

...a spróbujcie się w podobnym tonie wypowiedzieć o kimś kto ma te kilka kilo więcej...

Lipizzaner

@cystof trzeba jeszcze zauważyć, że są przecież faceci, którzy lubią wyższe kobiety, więc znalezienie partnera nie brzmi na problem, chyba że sobie ubzdura, że partner musi być wyższy

MaryL2

@Cystof, o czym ty w ogóle mówisz. Facet 1.70 całe życie słyszy, że jest komuś i kurdupel i nikt go nie chce?? To chyba tylko w twojej wyobraźni tak wygląda. Niestety, problemy mają swoją skalę, co wyjaśniłam w moim komentarzu, a ty zupełnie pominąłeś, bo jesteś zaślepiony wojenką płci. Gdyby anon (tak jak autorka) przekraczał normę dla swojej płci o 30-40 cm, a więc miał 1.40 - 1.50 wzrostu, to bym współczuła tak jak autorce. Ale sorry, nie będę tak samo podchodzić do ich „problemów” tylko dlatego, że to facet, i on ma gorzej, bo tak. Skała ich problemów jest zupełnie inna, i nie wmówisz mi, że facet 1.70 spotyka się z tymi samymi trudnościami w doborze ubrań, partnera/partnerki, co kobieta 2 metry.

Stosując twoje porównanie, to tak jakby do osoby w głębokiej anoreksji albo otyłości +50 kg powiedzieć „wiem z czym się mierzysz, ja też mam zaburzenia wagi, po przeziębieniu schudłam 2 kg”. I spróbuj się nie zgodzić to dostaniesz „nigdy nie wiesz z czym się drugi człowiek mierzy! Nie zgadzasz się, bo jestem kobietą/facetem/rudy/czarny”. Nie, nie zgadzam się, bo głupoty gadasz, i nie widzisz skali problemu, tylko wieczną dyskryminację.

Cystof

@Maryl

Taa... poziom twojej empatii a właściwie jej całkowity brak w pewnych kwestiach jest doprawdy niezwykłym przypadkiem, klinicznym można by rzec.

Będziesz teraz niskiemu chudzielców tłumaczyć że wiesz lepiej co niscy i chudzi faceci słyszą?

Poważnie? Womansplaining to jakiś nowy trend który przegapiłem?

Wojenka płci powiadasz? Ja?

"Tak jakby nie można było dostrzec problemów jednej grupy nie deprecjonując przy tym problemów drugiej..."

Ten fragment mojej wypowiedzi przegapiłaś czy wybierasz ignorować?

Zarzucasz mi że wszędzie widze dyskryminacji gdy ja próbuję ci wyjaśnić jak bardzo ślepa jesteś w pewnej kwestii... bo wcale nie jest tak że tekst "prawdziwy facet zaczyna sie od 1.8m" może na młodych zagubionych zakompleksionych chłopaczków działać destruktywnie...

Nieeeeee, a dzie tam. To nie jest poważny problem bo Maryl ma przed oczami średnia wzrostu i mówi że jest git.

To ze mną jest problem!

Chwilę mnie nie było ale widzę Maryl trzyma poziom.

Dodaj anonimowe wyznanie