#4xSSp
Ano co do tych wypadów do miasta: Pewnego dnia wracaliśmy na przystanek przez niewielką uliczkę. Nagle z jego strony pada zakład "kto pierwszy dotrze do wybranego miejsca". Oczywiście wybraliśmy inne drogi, zanim się rozdzieliliśmy, Tomek upewnił się, czy na pewno sama trafię. Tak więc się zaczęło... odezwała się we mnie chęć wygranej. Szybko gnam do przodu, prawie gubiąc własne nogi. W mojej głowie odezwał się cichy głos - hej, spokojnie! Wygrasz, bo przecież tamten głupi człowiek wybrał dłuższą trasę. Uśmiechnęłam się do siebie i szłam już opanowanym krokiem.
Jest! Ja jestem pierwsza. Nie minęły dwie minuty, a dostałam od niego telefon. Z mojej buzi wydobył się głośny śmiech... Tak, mój najwspanialszy ziomek ZABŁĄDZIŁ!! Czekałam na niego 10 minut już zniecierpliwiona. Zaczęłam powoli wątpić, czy na pewno się dzisiaj odnajdzie, gdy ujrzałam jego boską czuprynę. Przyczłapał do mnie powoli i się uśmiechnął. Ja od razu zaczęłam zwijać się ze śmiechu, no bo przecież on mnie pytał czy trafię, a sam miał problem... Zaczęłam swoją piękną przemowę "o proszę, a któż to zabłądził? Pan Tomuś!". On tylko się uśmiechnął, po czym wyciągnął spod kurtki bukiecik róż i spytał, czy zostanę jego dziewczyną... Zamurowało mnie i długo nie mogłam wrócić do rzeczywistości.
Tak, jesteśmy razem i wiedzie nam się bardzo dobrze.
PS Po kilku tygodniach od tamtego wydarzenia dotarło do mnie, iż mój kochany głupek tak naprawdę się nie zgubił... lecz wrócił na rynek do kwiaciarni i stąd to małe opóźnienie.
romantyk
Jak romantycznie <3
Oj jak słodziutko <3
Wiedziałam że przyjdzie z kwiatami :D Fajna historia,szczęścia życzę :)
No i fajnie.
słodki *-*
Zazdroszczę :D Jednak dobrze, że nie utknęłaś we friendzonie :D
Lubię takie zakończenia.
Pozdrawiam singli, singielka. :)
Jak romantycznie :)
Oooo... Ale romantycznie... <3