#4e2Od
Za każdym razem, gdy mój "syn" przedstawiał mi swoją narzeczoną, to ja robiłam jej test, czy "tak naprawdę będzie dobra dla mojego synka" i... wkładałam głowę Barbie do majtek i pocierałam sobie nią łechtaczkę, dopóki nie zrobiło mi się tak przyjemnie, że przechodził mnie taki jakby przyjemny prąd.
Nie wiedziałam wtedy, co to masturbacja.
Na szczęście nikt z rodziny tego nie zauważył.
Chyba nie bedziesz dobra tesciowa :d
W niektórych filmach były takie motywy, że matki sprawdzały swoje przyszłe synowe, lub przyszłych zięciów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
O takich z dobrą fabułą, szybką akcją i ciekawymi dialogami 😂
Kiedyś podobno teście sprawdzali swoje przyszłe synowe :)
@ToTylkoJa52, kolejna osoba "kradnie" login od @ToTylkoJa90 ?
Jezu, aż sobie wyobraziłem to gdy ona jako matka juz swojego syna sprawdza tak jego dziewczynę, mózgu dlaczego mi to robisz
Współczuję przyszłej synowej... :p
Przeczytałam to wyznanie tak zaspana, że nie zwróciłam większej uwagi na pierwszy akapit i to, że wyraz syn jest w cudzysłowie... Zanim doczytałam do końca przeżyłam lekki szok ;__;
O Jezusie xD
Wracają prawdziwe, anonimowe wyznania
I co? Była dobrym materiałem na żonę? 😂
Na pewno Barbie cieszyła się z tych testów XD
Śmiem wątpić, pewnie ma traumę do końca życia xD
Jeśli zabawki żyły jak w Toy Story, pewnie inne pocieszały Barbie. Ciekawe co na to Ken. Może mu się podobało 😂
Test sprawnościowy hahah :D
Tylko nie rób tego w przyszłości 😂
Czyli Twoja przyszła synowa będzie musiała zrobić Ci minetkę? :D
Może kiedyś ci wybaczą xD