#4ae80
Gdy wypadł mi ząb zabrałam się do roboty. Koleżanki mówiły mi bym położyła ząb na parapecie, więc położyłam go w tamtym miejscu razem z kartą o co proszę i poszłam spać.
Rano zauważyłam, że coś się zmieniło, więc z uśmiechem na ustach podleciałam do parapetu. Znalazłam tam kartę, gdzie było napisane "Niestety skończyły mi się już owczarki niemieckie, ale zamiast psa przyniosłam ci to". Spojrzałam na parapet, a na nim leżał stary grzebień z odłamanymi paroma ząbkami. Wpadłam w płacz, a siostra mnie przytuliła i powiedziała z uśmiechem goblina:
- Ale zobacz, jaki ładny grzebień dostałaś, nie ma paru zębów, zupełnie jak ty.
Hmmmm na pewno cię kocha, bo nie wyjawiła ci prawdy o istnieniu wróżki😉
Nie wyjawiła prawdy, o chce dalej z niej cisnąć bekę, jak wypadną kolejne zęby xD
Albo raczej o nieistnieniu :)
Kochane rodzeństwo ♥
Ja jak byłam mała tylko udawałam, że wierzyłam w Św. Mikołaja albo wróżkę, bo bałam się, że nie dostanę prezentów albo pieniędzy 😅
Ostatnie zdanie ubarwiło całą historię 😂😂😂
Hahah ach te siostry, zawsze potrafią pocieszyć :D
Czasami siedzi w nas ten maly sadysta, ktory lubi zakpic sobie z rodzenstwa :)
Już chciałam dać minusa, ale ostatnie zdanie mnie powaliło 😂
Ale za co niby minus?
Twój komentarz potwierdził, że anonimowe zrobiło się takie, jakie jest nie tylko przez jakość wyznań, ale przede wszystkim komentarzy -.-
#rodzeństwo
hahahaha o jezu dusze sie
Hahhaha x