#4W34b

Wszyscy się chwalą swoimi kochanymi rodzicami, mówią, że trzeba ich szanować i doceniać, bo to nasze skarby... a ja mam nieco odmienne zdanie.

Moja mama od zawsze traktowała mnie z lekkim dystansem, może nawet zniechęceniem? Mój starszy brat był jej oczkiem w głowie, zawsze najlepszy, kochany synek mamusi... Jednak nie był on taki kochaniutki, jak by się zdawało. Ledwo skończył zawodówkę, palił, pił, brał narkotyki, kradł, sprowadzał panny do domu i nie grzeszył dobrym sercem... Ja zaś ukończyłam technikum, zdałam jako jedyna w rodzinie maturę, poszłam na studia, nie piję, nie palę, nie biorę, nie imprezuję - mimo to jestem ta zła. Wiele razy usłyszałam od mojej rodzicielki, że mnie nienawidzi, że jestem jej karą od Boga, że nigdy mnie nie chciała... że żałuje, że mnie urodziła.

Około pół roku temu dowiedziałam się, że mam nowotwór. Myślicie zapewne teraz, że wszystko się zmieniło? Otóż nie... Było jeszcze gorzej. Żeby tego było mało, po kolejnej cholernej kłótni nie wytrzymałam i to ja zaczęłam mówić jaka ona jest zła, że to ja jej nienawidzę... I wtedy ona sięgnęła po tabletki, popiła je alkoholem i rzuciła mi puste opakowanie w twarz, krzycząc: masz co chciałaś. Na początku nie przejęłam się, później jednak, kiedy z każdą chwilą coraz bardziej odpływała, wystraszyłam się i zabrałam ją na pogotowie. Po tym incydencie zamknęli ją w szpitalu psychiatrycznym...
 
Kiedy poszłam ją odwiedzić, ona zaczęła krzyczeć mi w twarz, że jestem potworem, że ją tu zamknęłam... że w końcu mi się udało pozbyć jej z domu. Ani moja choroba, ani nawet szpital psychiatryczny nie sprawiły, że moja matka zaczęła patrzeć na mnie jak na człowieka... Mimo że uratowałam jej życie.
Czy żałuję tej decyzji?
Zabijcie mnie... ale gdybym miała wybierać jeszcze raz... nie postąpiłabym tak samo.
NoSignal Odpowiedz

Na Twoim miejscu całkiem zerwałabym z nimi kontakt. Tak będzie najlepiej.

FelicitySmoak Odpowiedz

To ona jest potworem...

SaraBB

Felicity! Arrow ❤ co do matki, zgadzam się, po prostu potwór!

CptHamster

Albo człowiek z zaburzeniami?

SaraBB

Człowiek z zaburzeniami to też swego rodzaju potwór... Zależy od zaburzeń.

Ryoka Odpowiedz

Nie dziwię sie temu co napisałaś w ostatnim akapicie... Podziwiam Cię, ja nie wytrzymałabym znęcania się tak długo jak Ty... Trzymaj sie i walcz o siebie!

KasiekNatasiek Odpowiedz

Niektórzy ludzie nie powinni mieć dzieci :/

Ryoka

Niektórzy ludzie faktycznie nie powinni być rodzicami, jednak takich silnych osób jak autorka powinno byc więcej. Gdyby nie matka autorki, jej nie byłoby na świecie i nie powiedzielibyśmy sie, ze pomimo przykrości jakie ja spotkały, to i tak ma w sobie dużo empatii.

Ryoka

Dowiedzielibyśmy*

Ja2 Odpowiedz

Jeśli tylko możesz, to wprowadź się z domu. Toksyczne środowisko zabija nas od środka

Ahx Odpowiedz

Nie wiem co powiedzieć ... Mogę udzielić ci rady: wyprowadź się i zerwij z nią kontakt najszybciej jak możesz, to nie ma sensu. Trzymaj się!

veronika Odpowiedz

Niektórzy po prostu nie powinni mieć dzieci

Majkaa92 Odpowiedz

Aż zabrakło mi słów ...

Autorko powodzenia w walce ze swoją chorobą ! :)

Dziękuję bardzo za miłe słowa.

Majkaa92

Co u Ciebie ? Jak się czujesz ? Pozdrawiam ! :*

oskarai Odpowiedz

Baardzo zła postawa, mimo, że oni są Twoimi przeciwnościami, Ty i tak masz wyrzuty sumienia, musisz się od nich odizolować, z toksycznymi ludźmi nie powinno sie utrzymywac kontaktu.

nightingale Odpowiedz

To ona jest potworem! Nie powinna Cię w taki sposób traktować!
A tak wgl co z tym nowotworem? Wracaj do zdrowia!

Dziękuję za miłe słowa.
Z nowotworem dalej walczę! Nie poddaję się tak łatwo! :)

Zobacz więcej komentarzy (27)
Dodaj anonimowe wyznanie