#4428e

Zdarzyło się to parę dobrych lat temu, podczas mroźnej zimy. W naszym domu od kilku miesięcy mieszkał sobie dorastający - a co za tym idzie - niesamowicie żywy owczarek niemiecki, co jest kluczowe dla tej historii.

Mama poprosiła mnie, bym przeszła się do skrzynki w celu sprawdzenia, czy nie przyszła do niej jakaś ważna paczka i przy okazji wzięła psa na spacer. Ubrałam ciepłe buty i kurtkę, psu nałożyłam smycz i poszłam. Dopóki nie wyszłam nie ulicę, wszystko przebiegało całkiem dobrze - zwierzak był uradowany śniegiem, próbował się w nim tarzać, biegał z kąta w kąt (dopiero uczył się chodzić na smyczy i średnio mu się to podobało), ale ja, stojąc na śniegu, miałam nad nim pełną kontrolę. Dopiero z chwilą wyjścia na ulicę dostrzegłam, że jest mi jakoś za ślisko pod stopami, ale zanim dotarło do mnie, czym się to może skończyć, to już się działo.

Zwierzakowi oblodzona ulica spodobała się na tyle, że zaczął po niej szaleńczo biegać, co skutkowało tym, że straciłam równowagę i przewróciłam się, ale on ani myślał się zatrzymać. Skończyło się na tym, że przez następne 500 metrów pies ciągnął mnie za sobą, leżącą na brzuchu i wrzeszczącą, żeby ten się zatrzymał, radośnie szczekając. Jakaś starsza pani akurat wychodziła z kościoła i kiedy nas tak zobaczyła, tyko się przeżegnała.
A mama nie mogła pojąć, jak można tak ubrudzić kurtkę.
PukPukKtoTam Odpowiedz

Myślałam, że takie rzeczy tylko w filmach 😂😂

Irie

To wyznanie przypomniało mi jak moja mama "jechała" na brzuchu w zimę, ciągnięcia przez młodego owczarka niemieckiego 😂

NieLubieKwiatow Odpowiedz

Doskonale Cię rozumiem, miałam identyczną sytuację! Miałam jakieś 8 lat i jechałam na brzuchu przez pół ogrodu :/

BardzoLubieMilke

To przez to nie lubisz kwiatów? xD

WazonNaKwiaty

Ejjj jak to nie lubisz kwiatów? Ja moje trzymam w wazonie s ty co?

NieLubieKwiatow

@WazonNaKwiaty chyba nie jesteśmy sobie przeznaczeni :/
@BardzoLubieMilke nie hahah

Szaleto

Pół kilometra a pół ogrodu to różnica :D

uwielbiamczekolade Odpowiedz

Jednym zdaniem. Pies wyciągnął Cię na spacer. :D

MilyHejter Odpowiedz

Ja miałam bardzo podobną sytuację, tylko że mnie przeciągnęła koza po krowiej kupie :)

Tyvara

Chciałabym to zobaczyć😂😂😂

Kalbi

Napisz o tym wyznanie ;D

Kofukuu Odpowiedz

Reakcja tej starszej pani - bezcenna XD

Kochamanonimowe24 Odpowiedz

Oj to nie było przyjemne :( musiałaś zmarznąć

askdef Odpowiedz

No to wyobraź sobie, że znam osobę którą przeciągnął tak pies... w lato... po chodniku...

takamama Odpowiedz

Bokserka mojej babci pociagnela tak mojego kolegę, w lato, ubranego na jasno, po żużlu XD ciuchy dziurawe, strupy miał jeszcze po miesiącu :)

Martyna Odpowiedz

Aż skomentuje żebym mogła kiedyś do tego wrócić 😂😊

mrsmalfoy

Zrobię dokładnie to samo co Ty 😂✋

katarynka Odpowiedz

Mnie pies przeciągnął przez pole pełne krowich placków :') a pierwszy w życiu szpagat zrobiłam, jak mnie koza pociągnęła (niefortunnie trzymałam jedna nogę bardziej z przodu i mi się rozjechały te nogi). Przejechałam po żwirze na asfalcie, to nie było fajne

Zobacz więcej komentarzy (18)
Dodaj anonimowe wyznanie