#3UrZQ

Mam 15 lat, choruję na cukrzycę.
Często kiedy ktoś się o tym dowie, zaczyna załamywać ręce, współczuć lub traktować jak złote jajko. Uśmiecham się wtedy i mówię ,że to nie koniec świata.
Zachorowałam w wieku siedmiu lat, więc życia bez „słodkości” nie pamiętam. Zdarzają się chwile słabości i pytania dlaczego akurat ja, ale sądzę, że każdy z nas dostaje tyle, ile potrafi unieść.
Chętnie chodzę po górach, jeżdżę na wycieczki, spotykam się ze znajomymi. Żyję jak normalna dziewczyna, tylko z pewnymi ograniczeniami. To dzięki nim nauczyłam się odpowiedzialności. Wierzę, że spełnię wszystkie swoje marzenia i udowodnię sobie, jak wiele mogę osiągnąć. Wierzę w każdego, kto pragnie przezwyciężyć swoje słabości. Jeżeli chcesz żyć, a nie tylko istnieć, jesteś w stanie zrobić to, o czym marzysz.
Econiks Odpowiedz

Kolejny apel idealistki. No nic, kiedyś zderzysz się z rzeczywistością.
Nie rozumiem czemu Ty i osoby w Twoim kręgu traktują cukrzycę jak conajmniej raka 🤔

Dragomir

Nie wiem jak jest w Poslce, ale w Niemczech osoby z tą chorobą mają taki chip na skórze, który jest połączony ze smartfonem i pokazuje poziom cukru, a w przypadku niskiego poziomu daje sygnały alarmowe. Z tego co wiem dla dzieci i młodzieży jest refundowany przez system opieki zdrowotnej. Nie wiem jak w przypadku dorosłych szczerze mówiąc.

Gramvabanque

Może dlatego, że nie wszyscy czują spadki glikemii, które są śmiertelne, mogą powodować agresję, zalanie się potem, mikcje, stany depresyjne czy lękowe i inne efekty. Może starsze osoby postrzegają to przez szerszy pryzmat (posiadanie dzieci, ciąża, prawo jazdy, praca, emerytura?)- można się z tym mierzyć, ale jest to po prostu ciężkie i trudne dla młodego człowieka, który chce żyć tu i teraz.

ohlala

@Hvafaen

Dokładnie, jest coś takiego, jak nieświadomość hipoglikemii.

@Dragomir

Aż sprawdziłam i są u nas sensory, ale są one częściowo i wybiórczo refundowane. Jak ktoś chce je stosować bez refundacji, to musi mieć zasobny portfel.

MozeCarne Odpowiedz

Fajnie, że żyjesz normalnie i się nie załamujesz. Zastanawia mnie jedna rzecz związana z chorobą. Słyszałam teorię, że od cukrzyków śmierdzi. Mówił mi to domownik jednego chorego. Znałam kiedyś dziewczynę z tą chorobą i od niej nie śmierdziało. To czy cukrzyca ma jakiś związek z zapachem?

nibylung

cukrzycy wydzielają specyficzny zapach, ale nie dla każdego będzie on śmierdzący.

Misiamisiaa

Bardzo dziwna opinia xD mam wśród bliskich osobę chorą i w życiu bym nie powiedziała że śmierdzi, wręcz pachnie bardzo ładnie. Może to rzecz higieny

ohlala

Chodzi Ci o kwasicę ketonową, która nie jest normalnym stanem dla każdego cukrzyka. Nie będę kopiować internetów, masz nazwę, więc możesz sobie wygooglować resztę. :)

CentralnyMan Odpowiedz

Ty przede wszystkim masz szczęście że twoja choroba cię nie uzależnia od innych. Nie każdy chory ma tak dobrze

Frog Odpowiedz

"Jeżeli chcesz żyć, a nie tylko istnieć, jesteś w stanie zrobić to, o czym marzysz."
Tak jest!!
Powodzenia :)

Dragomir Odpowiedz

Dziecko drogie, ja też miałem głowę pełną takich haseł. A potem dorosłość 3,14erdolnęła jak zło znienacka :)

Schwarzmaler Odpowiedz

A co w tym takiego strasznego? Co cię wielkiego omija? Nie możesz jeść słodyczy? To coś, nad czym trzeba płakać i załamywać ręce? Od razu widać, że masz do czynienia z ludźmi z podstawówki (albo na tym poziomie), pomijając już to, że nie jest to jakaś rzadka i niezwykła choroba, sam znam dwie takie osoby, a wcale jakiegoś wielkiego kręgu znajomych nie mam, bo raczej stronię od ludzi i dokładnie wybieram tych, z którymi chcę mieć jakikolwiek kontakt. Tym bardziej ktoś inny musi wpadać na takich jak ty o wiele częściej. Nic niezwykłego.

Dragomir

Chyba każdy omija Ciebie, kto się na Tobie choć trochę poznał.

Cystof

@Dragomir
Czyżbyś właśnie przypadkiem rozwiązał zagadkę po co tu przychodzi mimo że wie że w najlepszym wypadku zostanie zjechany?

Dragomir

Na to wychodzi. Oto odpowiedź na niezadane jeszcze pytanie :)

zwierzolub29 Odpowiedz

Jak byś chciała to możesz obejrzeć na youtube kanał braciarodzeń mają też stronę w internecie, opowiadają jak leczyć. Uprzedzam - na twoją odpowiedzialność

rawcrammer Odpowiedz

To i tak z dwojga złego lepiej jak obchodzą się jak z jajkiem. Mój dziadek miał cukrzycę więc wahania cukru powodowały u niego często agresję. Ja choruję psychicznie a mimo to w nawrotach choroby nie jestem agresywny a właśnie zaczynam się bać ludzi. Mimo to cukrzyków traktuje się normalnie a chorych psychicznie ludzie się boją. Sorry za porównanie ale to chyba największe pomylenie faktów od czasów, gdy ludzie dali się przekonać że Hitler był Niemcem a Mozart Austriakiem.

Wampanella Odpowiedz

Ja cukrzycy nie mam, ale jako dziecko lubiłam słodycze. Później coraz mniej ich jadłam. Stały się dla mnie za słodkie.

Dodaj anonimowe wyznanie