#3TwdL

Mając 12/13 lat wybrałam się do koleżanki z sąsiedztwa. Nie miałyśmy co robić, pogoda do dupy, więc postanowiłyśmy, że pobuszujemy w internetach. Widząc, że sieć podłączona, cieszyłam się jak szympans z banana, bo to nowość, mało kto miał, więc full wypas.
Zainteresowała mnie ikonka „Skype”, wtedy jeszcze można było szukać przypadkowych dostępnych osób i zacząć rozmowę. Mikrofon jest, to dawaj!
Wymyśliłyśmy, że jesteśmy z Radia Maryja, ja byłam siostra Geolgidą (nie wiem skąd to wzięłam), a koleżanka Zofią. W tle puściłyśmy z płyty Arkę Noego i wmawiałyśmy ludziom, że teraz Radio ma nową funkcję i jesteśmy nawet na Skypie! Najlepsze było to, że ludzie wierzyli i odmawiali z nami dziesiątkę różańca, a za to nagrodą był moherowy beret od Rydzyka.
Byłyśmy kreatywne, trochę głupie, ale fun był. Mam nadzieję, że nikt nie był zawiedziony, że nic nie dostał.

PS Wyrosłam i nie wprowadzam ludzi w błąd. Ale z koleżanką do tej pory nikomu się nie przyznajemy do naszych wyczynów.
Zenek1321 Odpowiedz

Takie wychowanie żeście wyniosły z domu. Pewnie rodzicie należeli do PZPR i byli tajnymi współpracownikami SB, by donosić na znajomych i przyjaciół. W Polsce nadal się od takich roi i popierają PO!!!

Dragomir

Chybaś jeszcze nie przetrzeźwiał od świąt.

Dodaj anonimowe wyznanie