#3L4Xm

Próbowałam się powiesić, wybrałam jeden z najbardziej odludnych fragmentów mojego miasteczka i w momencie kiedy już miałam to zrobić, drogą przejeżdżał na rowerze wikary.
Ja rozumiem, że postąpił szlachetnie, że od razu rzucił się do ratowania mnie, ale kurła, już nawet nie można się w spokoju zabić...
Kipis Odpowiedz

Znak Boży, coś w życiu dokonasz

Risha Odpowiedz

Księża nie lubią jak ludzie robią co chcą. Oni wolą jak ludzie cierpią niż odejdą w spokoju.

Xymox

Sprawdźmy to, weź ty sie powieś

Dodaj anonimowe wyznanie