#gjTvS
Tak było również pewnego razu, gdy mama kupiła zestaw kubków, ja oczywiście jak tylko zobaczyłam coś nowego musiałam dokładnie obejrzeć okaz z bliska. Jak pomyślałam tak zrobiłam. Po chwili do kuchni weszła mama, gdy zobaczyła że trzymam w rękach jej nowy nabytek, rzuciła jedynie "odłóż to na miejsce, bo zaraz pobijesz" i wróciła do swoich spraw. Ja tylko powiedziałam coś w stylu "mamo nie martw się, nic nie zepsuje".
No ale radość zabawy nie trwała długo, po kilku minutach rozległ się dźwięk tłuczonego szkła, mama jak tylko zobaczyła co się stało zaczęła iść w moją stronę, niczym kat na rzeź. Trybiki w mojej małej główce zaczęły się poruszać nadmiar szybko, aby jakoś wybrnąć z tej kryzysowej sytuacji, popatrzyłam tylko na mamę i powiedziałam:
- Mamo! Niech Ciebie Bóg błogosławi!
Tak ją to rozbawiło, że zapomniała o wszystkim i najzwyczajniej w świecie zaczęła się ze mnie śmiać. Od tamtej pory historię pod tytułem "Jak wybrnąć z opresji" znają wszyscy w rodzinie i większość znajomych :)
Amen :D🙏
Amen 🙇🙏😂
Jak coś jest głupie ale działa to nie jest głupie :D
Dokładnie tak!
No nie powiem oryginalnie 😁
Jednak szkoda kubków :/
Przynajmniej zadziałało :D
Powoływanie się na Boga i biblę jak widać pomaga nie tylko w autobusach :D
Niczym w tramwajach, "Błogosławieni ci którzy nie widzieli a uwierzyli" Warto znać cytaty z biblii :D
Pobłogosławił i widać pomogło 😂 złość odeszła szybciej jak przyszła 😂
Pierwszy akapit jest o mnie :D
Pobłogosławił cierpliwością :D