#2jkxo

Moja babcia ma problem z gołębiami, które z jakiegoś powodu upatrzyły sobie jej balkon jako idealne miejsce do wicia gniazd. Mało tego - ptaszątka pokrywają podłogę i barierki grubą warstwą gołębiego gówna i przez długie godziny przesiadują pod oknem prowadząc ze sobą ciągnące się w nieskończoność rozmowy. Tym samym doprowadzają babcię do szaleństwa.
Babcia jednak należy do tych staruszek, które mają jeszcze sporo energii, więc nestorka naszego rodu ani myślała pogodzić się z takim losem i wypowiedziała balkonowym obsrańcom wojnę. Kupiła na rynku jakieś takie fikuśne wiatraczki.
Gołębie najwyraźniej miały już do czynienia z takimi sztuczkami, bo furczące na wietrze, odpustowe zabaweczki nie robiły na nich żadnego wrażenia.
Babcia postanowiła więc spróbować innej metody. Pożyczyła od sąsiadki kota, bo w jakiejś "Pani domu", czy innym babskim szmatławcu przeczytała, że zapach sierściucha sprawia, że gołębie spierdzielają, gdzie pieprz rośnie. Przez trzy dni stawiała więc tego starego,wyleniałego pchlarza na parapecie, a ten śmierdziel tylko gapił się beznamiętnie przez okno... wprost na bandę gołębi, które wydawały się śmiać do rozpuku z jego tuszy.
Przedwczoraj babcia przyszła do domu z wielkim, plastikowym krukiem. Sztuczne ptaszysko należy umocować na barierce, a gołębie na sam widok tej monstrualnej, czarnej bestii obsrają się na miętowo (tako rzecze instrukcja). Zamontowała więc kruka triumfalnie przewidując, że czas gołębich rządów dobiegł końca.
Następnego dnia osobiście musiałem to badziewie z balkonu zdejmować. Od dzioba aż po nóżki uświniony był ptasim gównem. Gołębie zorganizowały sobie nocną zabawę i potraktowały babciny gadżet jako regularny kibel. Jeszcze zanim wszedłem na balkon widziałem jak na czubku głowy kruka siedział sobie nadęty gołąb wyzywająco gapiąc się na naszą zdruzgotaną seniorkę.
Jutro babcia idzie do sklepu militarnego po wiatrówkę. Całą rodziną usiłujemy wybić jej ten pomysł z głowy...
IWannaMore Odpowiedz

Chyba jedynym wejściem jest zamontowanie na balkonie siatki.

Leatarya

Na ptasie gówno nie pomoże :/

anonimowa6776

Dokładnie o tym samym pomyślałam. Szybszy i lepszy pomysł, po co się tak męczyć?

Pers

Wiatrówka też zda egzamin na gównoloty ^^

Halusia Odpowiedz

Jeśli się da to może spróbujcie siatkę zamontować? U nas zdało egzamin, a też mieliśmy gniazda na balkonie.

Pewnego pięknego dnia poszłam się zdrzemnąć, balkon zostawiłam otwarty. Siatka jest to moim czterołapom nic nie grozi. A jakiś ptakopodobny (czyli gołąb) cudem wyleciał na balkon.
Kocica go upolowała i przyniosła do łóżka, półżywego.
Chcąc nie chcąc, ptakor wylądował w klatce po chomiku. Trzeba było go wyleczyć przeca. Po miesiącu jakoś doszedł do siebie i go wyeksmitowałam.
Fama na okolice chyba poszła, bo już mi żaden zasraniec nie przylatuje. I to wcale nie dlatego, że mąż długimi blachami uszczelnił przestrzenie między siatką a sufitem ;)

Silfana Odpowiedz

moj wujek ktory mieszka wraz z babcia po prostu regularnie wypieprzal z balkonu wszystkie gniazda ktore sobie tam uwily, zanim zdazyly pojawic sie jakies pisklaczki. Po kilku takich akcjach golebie odpuscily.

PaniczFoch Odpowiedz

Podczas czytania ciągle się śmiałam, poszło do ulubionych :D

Lilka96 Odpowiedz

Mam ten sam problem. Małe obsrańce ciągle wracają na mój balkon i nic ich stamtąd nie przegoni...

anonimowa6776

Próbowałaś siatki? Gołębie po paru powrotach już nigdy nie wrócą

chocolatte Odpowiedz

Miałam identyczny problem. nic nie pomagało. codziennie byłam budzona tym im pohukiwaniem ok. 4 rano. Zaczęłam do nich strzelać z pistoletu na kulki - headshoty w końcu całkiem nieźle opanowałam ;) Ciekawe co sąsiedzi musieli myśleć widząc dziewczę w szlafroku z repliką jakiegoś niemieckiego pistoletu na balkonie. Zaraz się zlecą obrońcy tych latających szczurów, możecie gadać co chcecie, nie rusza mnie to. Niczego nie żałuję, przynajmniej ptaszyska przestały mój balkon kojarzyć z toaletą.

inowa Odpowiedz

Miałam ten sam problem. Polecam zamontować kolce, są one do kupienia na Allegro. U mnie pomogło.

Panda324

Też takie mam

kuolema

Sąsiad położył deskę z kolcami na parapecie z okna na klatce schodowej, im to absolutnie nie przeszkadzało, a kup na tym się nazbierało kilogramy ;)

A1b2c3d4 Odpowiedz

Jak ktoś zna super pomysł na odstraszenie gołębi, który naprawdę działa to dajcie znać, bo u mnie sobie też upatrzyły miejsce i po tym jak raz jeden wleciał do pokoju i nie potrafił wylecieć, bo ciągle uderzał w szybę to boje się otwierać balkon 😑

Halusia

Siatka lub łowny kot. Na każdej wsi o tej porze roku mają zatrzęsienie kociaków, a takie wiejskie to zwykle bestie krwiożercze ;)

Rapapara

Spraye na gołębie. Sprobuj.

DiabelekOrigami

Pistolet na wodę ;) po dwóch tygodniach się oduczą.

karmatosuka Odpowiedz

Dobry sposób to powieszenie płyt CD. Wygrzeb jakieś stare, niepotrzebne, wystarczy kilka. Odbijają światło i odstraszają. Są jeszcze jakieś zapachy jastrzębi w sprayu bodajże.

Panda324 Odpowiedz

Ja mam na wszystkich parapetach, barierkach itd poprzyczepiane kolce

Zobacz więcej komentarzy (29)
Dodaj anonimowe wyznanie