Leczę się psychiatrycznie, jestem socjopatą, potrafię sp... życie osobom, których nienawidzę i chcę ich zniszczyć. Ale ostatnio po paru ładnych latach, co niektóre osoby zaczęły się orientować, że w każdej negatywnej sytuacji w ich życiu stałem ja gdzieś tam z boku! I że to ja zrujnowałem im życie. Skąd to wiem? Bo dochodzą mnie słuchy, że chcą mnie zaj...
Zazdroszczę im tej nienawiści, przynajmniej mają dla czego żyć.
Bo ja już nie mam na kim się mścić i moje życie się zakończyło.
Dodaj anonimowe wyznanie
Trochę się to kupy nie trzyma. Za dużo tu emocjonalności i „dramatu”, za mało chłodnej, bezrefleksyjnej instrumentalności.
Współczuję i marzę, by w końcu odkryli skuteczne leczenie tego zaburzenia...
Tyle że nie ma przymusu leczenia, a tacy są nieskazitelni w swoich własnych oczach, to wszyscy inni są zawsze winni. Aż mnie dziwi że autor jest świadomy że to on jest problemem.
Jakiś American Psycho w polskim wydaniu.
Został ci się jeno sznur.