Leczę się psychiatrycznie, jestem socjopatą, potrafię sp... życie osobom, których nienawidzę i chcę ich zniszczyć. Ale ostatnio po paru ładnych latach, co niektóre osoby zaczęły się orientować, że w każdej negatywnej sytuacji w ich życiu stałem ja gdzieś tam z boku! I że to ja zrujnowałem im życie. Skąd to wiem? Bo dochodzą mnie słuchy, że chcą mnie zaj...
Zazdroszczę im tej nienawiści, przynajmniej mają dla czego żyć.
Bo ja już nie mam na kim się mścić i moje życie się zakończyło.
Dodaj anonimowe wyznanie
Trochę się to kupy nie trzyma. Za dużo tu emocjonalności i „dramatu”, za mało chłodnej, bezrefleksyjnej instrumentalności.
No i to podważa wiarygodność tego wyznania. Prawdziwy socjopata nie tyle by go nie napisał w sposób, jak powyżej, co w ogóle by nic nie napisał, ponieważ byłby przekonany, że wszystko z nim w porządku.
Napisał, że jest socjopatą, nie psychopatą. Socjopaci są emocjonalni, nawet impulsywni. Ponoć dobrym przedstawieniem socjopaty był Tony Soprano z Sopranos. Też był bardzo impulsywny
@anonimowe6692
Tak, ale emocjonalni egocentrycznie, nie egzystencjonalnie.
Chociaż równie dobrze ten post mógł powstać jako forma manipulacji, np do pokazania komuś później, "przypadkiem"
Jakiś American Psycho w polskim wydaniu.
Został ci się jeno sznur.
Nie pisz takich rzeczy, nie wiadomo kiedy trafią na podatny grunt.
Mimo że to cytat wiadomo z czego ;).