Na każde święta dostaję życzenia od nieznanego mi numeru.
Nie odpisuję, że to pomyłka, bo to jedyne życzenia, jakie dostaję i zawsze jest mi miło, że tak jakby ktoś o mnie pamięta.
Skoro już o pomyłkach mowa... Do mojego brata właściwie odkąd tylko zmienił numer, a zmienił parę lat temu, wydzwania jakaś pani, która chce rozmawiać z szefem. Potrafiła zrobić taki numer, że dzwoniła nawet do paru razy dziennie, pomimo że brat jej cały czas powtarza, że pomyłka. W końcu się wkurzył i na pytanie "Czy mogę rozmawiać z szefem?" Odpowiedział, że szef jest strasznie zajęty i nawet nie ma mowy. Babka zaczęła go błagać, mówić, że to sprawa życia i śmierci i itp. W końcu brat się jeszcze bardziej wkurzył, powiedział, że poda do telefonu szefa i podał do telefonu... mnie. Wysłuchałam co babka ma do gadania. Chyba była z rodziny szefa, bo coś tam gadała o obiadkach w niedzielę i o tym, że Wojtuś jest załamany zerwaniem - takie tam duperele. Powiedziałam, że nie będę się z nikim spotykać, to już z chłopakiem definitywny koniec i ma do mnie więcej nie wydzwaniać, bo jak nie.... No i rozłączyłam się. Baba już więcej nie dzwoniła ze sprawą życia i śmierci :D
Ja kiedyś wysłałam życzenia świąteczne do praktycznie wszystkich bliskich przyjaciół i przez pomyłkę zaznaczyłam też jednego dalszego znajomego. Nie zgadniecie kto podziękował i odpisał, jako jedyny.
Skoro już o pomyłkach mowa... Do mojego brata właściwie odkąd tylko zmienił numer, a zmienił parę lat temu, wydzwania jakaś pani, która chce rozmawiać z szefem. Potrafiła zrobić taki numer, że dzwoniła nawet do paru razy dziennie, pomimo że brat jej cały czas powtarza, że pomyłka. W końcu się wkurzył i na pytanie "Czy mogę rozmawiać z szefem?" Odpowiedział, że szef jest strasznie zajęty i nawet nie ma mowy. Babka zaczęła go błagać, mówić, że to sprawa życia i śmierci i itp. W końcu brat się jeszcze bardziej wkurzył, powiedział, że poda do telefonu szefa i podał do telefonu... mnie. Wysłuchałam co babka ma do gadania. Chyba była z rodziny szefa, bo coś tam gadała o obiadkach w niedzielę i o tym, że Wojtuś jest załamany zerwaniem - takie tam duperele. Powiedziałam, że nie będę się z nikim spotykać, to już z chłopakiem definitywny koniec i ma do mnie więcej nie wydzwaniać, bo jak nie.... No i rozłączyłam się. Baba już więcej nie dzwoniła ze sprawą życia i śmierci :D
A to ciężko zablokować było?
O mnie zawsze pamięta operator,
To chyba nie w playu masz :D
Moja mama miała tak samo. Przez 10 lat ktoś jej z nieznanego numeru wysyłał smsy z życzeniami świątecznymi, a ona na nie odpisywała. :D
Ja kiedyś wysłałam życzenia świąteczne do praktycznie wszystkich bliskich przyjaciół i przez pomyłkę zaznaczyłam też jednego dalszego znajomego. Nie zgadniecie kto podziękował i odpisał, jako jedyny.
Może to ktoś z rodziny/przyjaciół i po prostu nie masz jego numeru a on ma twój
Może to ktoś znajomy tylko nie wiesz że zmienił numer.
No widzisz. Ja dostaję życzenia od swojej sieci :d
A ja od nikogo nie dostaje życzeń :'^)
Ojeju jak uroczo
O jak miło:) napisz normalnego sms-a. Może coś się z tego rozwinie?