#291Pv

Chcę tylko napisać, że niesamowicie wkurzają mnie wszelkie wpisy na FB spod znaku „mam chore dziecko, ale nigdy nie usunęłabym ciąży”. Kwestia jest taka, że kobiety piszące te teksty miały zwyczajnie WYBÓR. Urodziły chore dzieci, wiedząc o tym, że dziecko będzie chore, same się na to zgodziły, podjęły tę decyzję, bo MOGŁY ją podjąć. We wpisach tego typu często znajdziemy sformułowania „nie bawmy się w Boga”, „Bóg dał mi dziecko” itp. Tyle że państwo polskie nie jest państwem wyznaniowym (przynajmniej w teorii). Nie mieszajmy w to wszystko Boga, bo nie wszystkie kobiety w tym kraju są katoliczkami. A to, że ty jesteś katolikiem, nie uznajesz aborcji nawet w tak skrajnych przypadkach, jak wady rozwojowe, ciężkie choroby płodu, zagrożenie życia matki itd., to wyłącznie kwestia twojej moralności i zasad TWOJEJ religii. „Polka” nie równa się „katoliczka”. Tyle w temacie.
Dodaj anonimowe wyznanie