#1vTyK

Słowa mojej matki od zawsze były dla mnie najlepszym środkiem antykoncepcyjnym.

Zawsze przed jakimkolwiek wieczornym wyjściem lubiła powtarzać, żebym na siebie uważała, bo „ona mnie i ewentualnego bachora utrzymywać nie będzie. Prędzej by mnie zabiła, niż pomogła. Skończyłabym pod mostem i razem z dzieckiem zdechła z głodu - jak pies”.

Także tego... nie ma to jak oparcie w rodzicach :)
JMoriarty Odpowiedz

No i dobrze mówiła

Tadieta

W jakim ty swiecie żyjesz, ze zyczenie swojemu dziecku smierci i mowienie o zdychaniu jest normalne?

Dragomir

Widzę że twoja rodzina ma w tobie ogromne wsparcie.

Mimioza Odpowiedz

Mam nadzieję że to ex matka I ze zerwałaś z nią jakiekolwiek kontakty...

Dodaj anonimowe wyznanie