#1pItr

10 lat temu byłam na stażu. Już na samym początku pracownicy raczyli mnie opowieściami o facecie, który powiesił się w tym miejscu. Jakoś nie zrobiło to na mnie wrażenia. Chodziłam tylko i wyłącznie na nocki. Ekipa była fajna i zgrana. Nie kryła się z tym, że na nockach jest spokój i można uciąć sobie drzemkę. Wszyscy korzystali z tego przywileju, tylko nie ja, bo przecież nie wypada spać w nocy. Co będzie, jeżeli mnie ktoś mnie nakryje?

Po trzech czy czterech miesiącach i siódmej nocce z rzędu postanowiłam się położyć na kanapie. Zmęczenie i niedobór snu wzięły górę. Przykryłam się kocem i odpłynęłam... Kiedy się przebudziłam, było jeszcze ciemno. Z moim ciałem działo się coś dziwnego. Całe drżało, jak przy padaczce. Trwało to zaledwie kilka sekund. Moja pierwsza myśl była taka, że ktoś się do mnie dobiera. Wstałam, przeszłam się po korytarzu, cisza, spokój, żywego ducha nie widać. Nigdy więcej się to nie wydarzyło. Czasem zastanawiam się, co to było? Na samą myśl o tym mam ciarki na ciele...
Mmm30 Odpowiedz

Wow. Przestraszylas sie mocno na przelomie Spania I przebudzenia sie
to sie wydarzylo
...
Normalnie taki szok , ze niczego innego sie nie spodziewalam.

Dodaj anonimowe wyznanie