#1pItr
Po trzech czy czterech miesiącach i siódmej nocce z rzędu postanowiłam się położyć na kanapie. Zmęczenie i niedobór snu wzięły górę. Przykryłam się kocem i odpłynęłam... Kiedy się przebudziłam, było jeszcze ciemno. Z moim ciałem działo się coś dziwnego. Całe drżało, jak przy padaczce. Trwało to zaledwie kilka sekund. Moja pierwsza myśl była taka, że ktoś się do mnie dobiera. Wstałam, przeszłam się po korytarzu, cisza, spokój, żywego ducha nie widać. Nigdy więcej się to nie wydarzyło. Czasem zastanawiam się, co to było? Na samą myśl o tym mam ciarki na ciele...
Wow. Przestraszylas sie mocno na przelomie Spania I przebudzenia sie
to sie wydarzylo
...
Normalnie taki szok , ze niczego innego sie nie spodziewalam.