#1cCYc
Problem w tym, że przystanek po drugiej stronie ulicy, gdzie można dostać się tylko przejściem podziemnym, do którego nie ma windy ani ruchomych schodów, a jak szybko stało się jasne, miał być jakiś mecz piłki nożnej i w okolicach dworca roiło się od panów kibiców, których po wyposażeniu i słownictwie określiłabym raczej mianem kiboli. Wersja dresów z szalikami itd. Nieco zalękniona, mimo obecności sporej liczby policjantów, lawiruję między grupkami facetów, dochodzę do schodów i próbuję zleźć na dół. I wszystko było wspaniale, dopóki jednemu z panów nie przejechałam walizką po nodze. Ja już przestraszona, nie wiem, czy próbować przeprosić czy jakoś zwiewać z tymi wszystkimi bagażami (jako że od panów dochodziły "przyśpiewki", których raczej nie przytoczyłoby się dzieciom), kiedy nagle moje rozterki przerwał jeden z towarzyszy przejechanego.
- Sebek, a co ty tak stoisz, bierz pani tę walizkę i zanieś. Zaniesiemy pani, nie?
Ja coś tam wymamrotałam, chcąc się ulotnić, zanim zmienią zdanie i zamiast w domu skończę w szpitalu, ale panowie mamrotanie chyba wzięli za potwierdzenie, bo zabrali walizkę, pościągali ze mnie, co się dało i znieśli.
- Da se pani radę dalej?
Pokiwałam gorliwie głową, a w odpowiedzi na nieco sceptyczne miny mruknęłam coś, że tu zaraz przystanek, i tak, spokojnie, dojdę, tylkojużsobieidźcieinieróbciemikrzywdydobrze, bla bla bla.
- Jak na przystanek, znowu po schodach i znowu kogoś pani, he he, rozjedzie. Chłopaki, idziemy!
No i chłopaki poszły i wniosły, ba, nawet do przystanku odprowadzili.
Ja grzecznie podziękowałam, oczywiście, i tu mógłby nastąpić koniec tej historii, gdybym... Gdybym nie wyciągnęła papierosa.
- E... Pani pali? Tak blisko przystanku, że zaraz psy się dowalą i mandat wlepią. My tu z panią poczekamy, to nam nie podskoczą, he he.
No i tak sobie, he he, paliłam w otoczeniu grupki kiboli, którzy gotowi byli bronić mnie własną piersią przed mandatem. :P
romantycznie ... nie ma co . :D
Lubię tych naszych Anonimowych Sebków :P
Anonimowe Sebki są najlepsze 💗
Ciekawe czy nasze Anonimowe Sebki, czytają wyznania ;D
@Lutkica, jeden nawet sie udziela tutaj.. "Panczo" mu chyba :) (Jesli pomylilam nick to bardzo przepraszam)
@motylek o jaa! Jak fajnie! :D zielonego pojęcia o tym nie miałam . Z chęcią bym go poznała;D
@Lutkica, z tego co pamietam, to chyba chlopak samotny jest. Probuj, moze sie uda :)
@motylek, przekonałaś mnie :D teraz go będę szukać pod każdym wyznaniem;D
He he
No nieźle.ciekawe czy ja kiedys spotkam anonimowego sebka 😂
Gorzej jak spotkasz pospolitego :P
Ja juz teraz na każdego Sebka patrze jak na mojego potencjalnego przyszłego męża 😂 anonimowe ryja mózg:D
Czemu faceci mieli by chcieć pobić kobiete? Ja nigdy się nie bałam chłopaków w dresach, nie panikowałam ani nie uciekałam. Piszecie o nich jakby byli z innego świata, patologiczni którzy nie mają co robić tylko bić kobiety....
Moje pytanie brzmi: czy jak ktos Ci oferuje pomoc i w sumie zaczyna Ci pomagać, czy jest sens nadal się tej osoby bać? No serio, rozumiem pierwsze wrażenie, ale później???
Po tych historiach tez liczę na spotkanie z ANONIMOWYM SEBKIEM. ;d
pomimo tych wszystkich historii o przyjaznych Sebastianach, to osobiście nie chciałabym żadnego spotkać w najbliższej przyszłości
Nawet tego anonimowego?
ale mnie usatysfakcjonowało to że Sebek naprawdę był Sebkiem :D
Wezcie juz skonczcie z tymi Sebkami, bo kurde co 2 wyzwanie jest o Sebku :D
Lepsze to niż gówno
Kolejny przykład Anonimowych Sebków :D