#1c1c6
Namówiłam mamę, żeby dała mi poprowadzić swój samochód (automat, nigdy wcześniej nie jeździłam).
Parkując pod domem zestresowałam się, gdy krzyknęła i pomyliłam pedały... Uderzyłam w moje auto. Jeszcze nie wiem jak powiedzieć tacie, że zmasakrowałam dwa samochody, ale mechanik mówi, że się wyklepie. Morze łez już wylane.
Pamiętam mój pierwszy dzień jak odebrałam prawo jazdy. Policja mnie zatrzymała i powiedziała, że jeszcze nie ma w systemie, że mam prawo jazdy. Tacy żartownisie :D
merkury, do kontroli Cię zatrzymali czy już coś przeskrobałaś? :D
Tatoo, mam dla Ciebie dobrą nowinę! Oba da się wyklepać!
ja dwa dni po odebraniu prawka miałam wypadek (akurat nie z mojej winy) - pijany kierowca, dachowanie skończone w rowie, długo bałam się wsiąść do samochodu jako pasażer, co dopiero kierowca...
Spokojnie, jak w trzy miesiące po odebraniu prawa jazdy skasowałam dwa samochody...także mogło być gorzej :)
propsy za dystans do siebie (chodzi o nick :) )
pamietaj, kazdy jest piekny! :)
Ja po odebraniu prawka zabrałam siostrę na przejażdżkę. Za pierwszym zakrętem motocyklista potrącił na pasach starszego pana. Jechałam zaraz za motocyklem. Wyhamowalam. Zatrzymałam się i pobiegłam do poszkodowanego. Byłam okropnie zestresowana, ręce mi się trzęsły. Staruszek miał rozciętą głowę. Jakaś kobieta wezwała pogotowie, ja w tym czasie pobiegłam do auta po apteczkę. Za mną zatrzymał się mój wuefista, który opatrzył pana (był przytomny). Dobrze, że miałam apteczkę, bo mój nauczyciel jej nie posiadał. Mężczyzna, który prowadził motocykl był bardzo przestraszony, sam był już w podeszłym wieku, ale tego biednego, siwego staruszeczka z zakrwawionym czołem, cały czas mam przed oczami. Biedny był w takim szoku, że chciał iść do domu. Poprosiłam wuefistę by przypilnowal poszkodowanego, zostawiłam swoje dane, gdyby potrzebne były moje zeznania i odjechalam coby nie torować ruchu. Bardzo przeżyłam swój pierwszy samodzielny raz za kółkiem...
Nie ma co płakać - skoro da się wyklepać, to na pewno źle nie jest ☺ Zawsze mogło być gorzej (odpukać w niemalowane).
Ja po odebraniu prawka specjalnie spotkałam się z tatą na mieście, by poprowadzić do domu. Samochód zgasł mi na pierwszym skrzyżowaniu, bo tatuś zapomniał poinformować o nowiutkim delikatnym sprzęgle xD
Pan Janusz mówi że się wyklepie
Tato to się wyklepie.
Tato mam sla Ciebie dobrą i złą wiadomość
Ta dobra to odebrałam prawojazdy
Aa.. ta zła to rozwaliłam Ci samochód
Ja tam widzę dwie dobre wiadomości. Jedna, że odebrała prawo jazdy, a druga, że oba samochody da się wyklepać ;)