Jak byłam mała, to kradłam mamie podpaski, rozpakowywałam je i wyrzucałam z balkonu z trzeciego piętra.
Chciałam sprawdzić, czy będą latać, skoro mają skrzydełka.
A ja moczyłam tampony i podpaski mamy, bo fajnie to wyglądało, jak one (tampony) rosły, a podpaski... Chciałam sprawdzić ile wody potrzeba, żeby się zmoczyła
"Lećcie, jesteście wolne, na mojej warcie krew się nie poleje!"
Pięknie tu jest, prawda? Zanurzymy dłonie w wodzie? :-P
Zamiast mowić mu ze ludzie maja gorzej, lepiej po prostu zrób mu herbaty ;-)
Ja kradlam i służyły jako pampersy dla lalek
Ciekawe co na to sąsiedzi😂
A ja moczyłam tampony i podpaski mamy, bo fajnie to wyglądało, jak one (tampony) rosły, a podpaski... Chciałam sprawdzić ile wody potrzeba, żeby się zmoczyła
chyba każda to robiła :D
Ile historii można się naczytać w komentarzach 😅
Ciekawa jestem, czy poleciały 😂
Kiedy moja mama kupowała podpaski biegłam z nimi przez cały sklep do taty, pilnującego wózka i krzyczałam "Pieluchy dla mymyyy!" xD
Ja nosiłam je. . Tylko zamiast do majtek przyklejalam do wiadomego miejsca
Ja też je przyklejałam -klejem do pipki. I myślałam, że tak jest dobrze! :D
I co? Poleciały? Xd
Ciekawi mnie co w takim razie robiłaś z tamponami