#18BDD
Nie do opisania było moje zdziwienie, gdy dzisiaj, zaledwie dzień po awanturze, moja dziewczyna weszła z rana do pokoju, mówiąc: „Dzień dobry, moje kochanie, no już, przepraszam, chodź do mnie”. Byłem W SZOKU.
Okazało się, że niepotrzebnie. Przepraszała psa za to, że jeszcze nie dała mu śniadania.
Dobre i to, chociaż przez chwilę mogłeś poczuć, że jesteś w dojrzałym związku.
Czytałam, że „ciche dni”, to jest odmiana przemocy.
A z własnego podwórka: kiedy pokłócimy się mężem, to czasami mam problem, żeby się przemóc i zacząć z nim normalnie rozmawiać. I wtedy on wychodzi z inicjatywą. Ludzie w związku potrafią się pięknie uzupełniać.
Bo widocznie pies okazuje jej więcej zrozumienia niż ty. Słyszałeś o czymś takim jak okres?
No wiesz? Tłumaczenie złości okresem jest seksistowskie.
Samo istnienie okresu jest seksistowskie. Niestety jako kobiety musimy się z tym męczyć i przez to bywamy rozdrażnione. Podejrzewam, że "racjonalna płeć" nie zachowałaby się lepiej gdyby co miesiąc musiała znosić krwawienie z penisa
Ja mam krwawienie oczu za każdym razem jak czytam co ten debil pisze 😄😄😄
Mężczyźni ze względu na testosteron są generalnie bardziej agresywni niż kobiety. Czy wobec tego powinniśmy przymykać oko na to, gdy dokonują aktów przemocy fizycznej wobec swoich partnerek?
W końcu to nie ich wina, testosteron jest naturalny, a jego wpływ na organizm jest dobrze przebadany i jasny.
A może uznamy, że przedstawiciele obydwu płci w pewnym wieku powinni brać już odpowiedzialność za samoregulację własnych emocji i odruchów, zamiast uzasadniać swoją niedojrzałość i brak kontroli w infantylny sposób?
Typowe patriarchalne bzdury. Kobiety też mają testosteron tak jak inne hormony, które też wpływają na nasze zachowanie. A poza tym płeć to archaiczny konstrukt społeczny, pozostałość po tysiącleciach ucisku patriarchatu
Znowu ten troll się uaktywnił, ale tak - kobiety też produkują testosteron. Generalnie wszyscy powinniśmy się hamować, ale czasem się już naprawdę nie da. Zauważ, że dziewczyna z wyznania nie stosuje przemocy fizycznej
Może dlatego że jest słabsza?
A może dlatego, że ma więcej empatii? To takie słowo, którego darwinistyczni konfiarze nigdy nie zrozumieją
Nie wiem już kto jest kim ani kto w jakim stopniu mówi poważnie, ale dla porządku:
1. Tekst o testosteronie nie odnosił się do autorki.
2. Kobiety mają kilkanaście razy mniej testosteronu niż przeciętny mężczyzna, dlatego też wpływa on na nie w dużo mniejszym stopniu i dlatego też to mężczyźni są bardziej agresywną i proaktywną płcią.
3. Dragomir ma rację, ale i wyzwolonaa ma rację. Kobiety rzadziej uciekają się do przemocy fizycznej oraz na ogół są bardziej empatyczne. Trzeba jednak pamiętać, że kobiety dużo częściej uciekają się do przemocy emocjonalnej, na polu której dzięki m. in. swojej "empatii", mają taką przewagę nad mężczyznami, jak mężczyźni nad nimi w kwestii przemocy fizycznej. To, co widzimy w wyznaniu, to właśnie przejaw przemocy emocjonalnej, autor dostał emocjonalnego liścia.
Jeny co za suka